Leo Messi pozostanie w Barcelonie, ale Camp Nou nadal płonie - pisze dziś madrycka Marca. W tym kontekście dziennik podsumowuje sześć ogromnych problemów, z jakimi zmaga się obecnie Josep Maria Bartomeu. Dotyczą one praktycznie wszystkich obszarów działalności klubu.
Leo Messi
Relacje między Argentyńczykiem a prezydentem nie są dobre, delikatnie mówiąc. Wypowiedzi i komunikaty Messiego nie pozostawiały co do tego żadnych złudzeń. Leo jest kapitanem i idolem kibiców, dlatego na tym froncie Josepowi Marii Bartomeu trudno będzie zmienić ogólny odbiór całej sytuacji, przynajmniej w najbliższym czasie. Tej bitwy prezydent na razie nie może wygrać.
Kadra
Cała kadra również nie zawsze dobrze dogadywała się z władzami. Éric Abidal, który jest już poza klubem, publicznie krytykował postawę niektórych piłkarzy. Ponadto zawodnikom nie spodobały się ton, w jakim zarząd mówił o cięciach pensji w związku z pandemią, oraz przecieki w tym temacie.
Wotum nieufności... i wybory
Trwa zbieranie podpisów i jeśli zakończy się ono sukcesem, odbędzie się referendum w sprawie wotum nieufności wobec zarządu Bartomeu. Przeciwko obecnemu prezydentowi działają w porozumieniu wszyscy potencjalni kandydaci w zaplanowanych na marzec przyszłego roku wyborach. Nawet jeśli teraz nie dojdzie do referendum, to i tak data ważności Bartomeu to marzec 2021.
Wotum zaufania podczas zgromadzenia
Bartomeu będzie musiał wytłumaczyć i obronić swój sposób zarządzania podczas najbliższego zgromadzenia socios compromisarios. W takich okolicznościach może również paść wniosek o wotum zaufania. Jeśli prezydent go nie uzyska, nie będzie musiał jednak zrezygnować ze stanowiska, gdyż takie wotum zaufania nie jest wiążące. Jeśli jednak go nie uzyska, jego postać będzie już definitywnie zdyskredytowana.
Stan finansów
Koronawirus negatywnie wpłynął na wszystkie kluby i Barcelona nie jest tu wyjątkiem. Klub stracił 154 mln euro przychodów w sezonie 2019/20 na skutek pandemii, a w nadchodzącej kampanii sytuacja nie będzie lepsza. Klub musi zaciskać pasa i dostosować limity płacowe do obecnych realiów.
Barçagate
Mossos d'Esquadra dopatrzyli się znamion korupcji w tzw. Barçagate. Według raportów policyjnych, poszczególni członkowie zarządu mogli czerpać indywidualne korzyści przy okazji zawierania umów z i3 Ventures dotyczących usług monitorowania mediów społecznościowych. Dzielono faktury, aby na żadnej z nich nie widniała kwota większa niż 200 tysięcy euro. W ten sposób te wydatki nie musiały uzyskiwać dodatkowej akceptacji całego zarządu. Bartomeu i jego ludzie mogą więc wkrótce mieć dodatkowo poważne problemy prawne.
Komentarze (14)