Mundo Deportivo: Co dalej z Rafinhą?

Maciej Łoś

5 września 2020, 18:13

Mundo Deportivo

22 komentarze

Fot. Getty Images

Rafinha powrócił do Barcelony po wypożyczeniu z Celty. Wciąż nie wiadomo, gdzie będzie on grał w przyszłym sezonie. Kontrakt Brazylijczyka z Barçą kończy się za rok i już w styczniu będzie on mógł podpisać wstępną umowę z nowym klubem za darmo.

Rafinha jest jednym z piłkarzy, których przyszłość wciąż nie została rozwiązana. Brazylijczyk przez ostatni sezon był wypożyczony do Celty Vigo, jednak klub z Galicji nie zdecydował się go wykupić, dlatego zawodnik powrócił do Barçy i trenuje w Ciutat Esportiva. Obecne okienko transferowe jest ostatnim, podczas którego Barcelona może zarobić na pomocniku, ponieważ jego kontrakt wygasa w 2021 roku i już w styczniu będzie mógł negocjować odejście za darmo do nowego zespołu.

Barcelona wycenia Rafinhę na 16 milionów euro i nie chce zejść z tej ceny. Najbardziej zainteresowana usługami Brazylijczyka wciąż pozostaje Celta Vigo, na horyzoncie jest też Leeds Marcelo Bielsy, do którego w ostatnim czasie dołączył kuzyn pomocnika - Rodrigo. Angielski klub uznał jednak Rafinhę za zbyt drogiego.

Młodszy z braci Alcântara rozegrał w zeszłym sezonie 32 mecze w barwach Celty, w których strzelił cztery gole. To był już drugi pobyt Brazylijczyka na wypożyczeniu w tym klubie. Wcześniej występował tam w sezonie 2013/2014.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zostawić!
Może limit kontuzji już wyczerpał.
32 rozegrane mecze w zeszłym sezonie.
Z nim nigdy nie wiadomo.
Ale będąc w dyspozycji NIGDY nas nie zawiódł.

Rafinha powinien zostać i dostać szanse na skrzydle.

Rafinha tylko Barcelona, świetnie pasuje, pokazał wielokrotnie, że potrafi bardzo dobrze grać, jeżeli będzie miał kontuzję albo brak formy, to po prostu chwilowo usiądzie, a my mamy innych na jego miejsce.

Nikt nie da kasy za tego połamańca. Odejdzie za darmo.

Barcelona oddaje za darmo zawodników - źle. Barcelona nie może znaleźć kupca na swojego gracza, bo nie chce zejść z ceny - źle. Jak widać niektórym na tej stronie nie dogodzi. Cokolwiek zrobią działacze i tak poleci fala krytyki.

Zostawić dać mu szansę.Wydaje mi się że po odejsciu Rakitica i Vidala dobrze wypełni lukę po nich i on nie będzie miał problemów z byciem rezerwowym. A pensja to nie jakiś kosmos

Irytuje mnie to, że hurtowo oddajemy zawodników za darmo albo budzimy się z problemem " za rok kończy mu się kontrakt, co tu zrobić". Liczba takich sytuacji jest zastraszająco duża i nie świadczy zbyt dobrze o zarządzających klubem. Delikatnie rzecz ujmując. I jakoś nie przypominam sobie zbyt wielu sytuacji gdy to Barca kupuje okazyjnie lub za darmo. No chyba, że za okazje uznać transfer Antosia za 100 baniek ( przynajmniej tak było to przedstawiane kibicom). I dochodzimy do takiej sytuacji gdzie klub będący w pierwszej 5 piłkarskich klubów świata pod względem przychodów drży o budżet. Żenada.

Nie wiem ile zarabia ale skoro pod uwagę są takie kluby, to chyba niedużo. Przedłużac kontrakt bo o innego będzie trudno.
Tak na moje:)

"Barcelona wycenia Rafinhę na 16 milionów euro i nie chce zejść z tej ceny. "- w przeciwieństwie do Rakiticia, Suareza i Vidala :P

Pewnie za darmo już teraz. Ja naprawdę mam wrażenie, że ludzie odpowiedzialni za klub uczą sie dopiero zarządzać.

Jak to co? Pójdzie za darmo, żeby ciąć pensje. Jeżeli sprzedamy kogoś za więcej niż 2mln to będzie cud

Za 15 mln to szczerze mówiąc będzie nam ciężko solidnego rezerwowego znalesc a co jak co Rafinhia jest naprawdę przyzwoitym grajkiem

Sprzedac za 10 i mieć w końcu ta telenowele z głowy

Pewnie kolejne wypożyczenie :D