Skończony król Barçy

Julia Cicha

30 sierpnia 2020, 20:55

El Pais

147 komentarzy

Fot. Getty Images

Dziennikarz Ramon Besa, autor kilku książek o FC Barcelonie i Leo Messim, opublikował w El País felieton, dzieląc się swoimi przemyśleniami na temat ostatnich wydarzeń w klubie. Zapraszamy do zapoznania się z jego tłumaczeniem.

Historia klubu aktualizuje się i poprawia z biegiem lat, zawsze wspaniała i nigdy konwencjonalna, biorąc pod uwagę to, jak uparcie ten klub pożera osoby, które wcześniej czcił. Tym większym jest kanibalem, im większa jest ofiara. Żadna nie dorównuje Messiemu. Nie ma nic bardziej nienaturalnego niż fakt, że kadencja Bartomeu będzie trwała dłużej niż kariera Messiego w Barcelonie. Zapewne tak będzie, jeśli Leo uda się odejść z klubu, o co będzie ciężko, widząc jego złą strategię.

Kapitan jest współodpowiedzialny za złe wydarzenia w zespole, a Barça zagubiła się, czekając na jego gole. Zawodnicy się zestarzeli i pogorszyła się ich gra, a „10” nie trafiła do siatki ku rozpaczy Bartomeu. Nie można jechać na mecz na hulajnodze, nawet jeśli nazywasz się Piqué, ani ziewać na trybunach, choćby nie wiem jak bardzo znudzony był Arthur, za zgodą prezydenta, który już jakiś czas temu wpadł w czarną dziurę Espai Barca.

W tym samym czasie Messi pił mate z Luisem Suárezem. Nigdy nie pomyślał, że przestanie zdobywać bramki ani że będzie mu trudno przeprowadzić drybling czy że nie będzie już w stanie swoimi umiejętnościami zapewnić nawet wygranych w LaLdze. Śnił na jawie mimo ostrzeżeń w Turynie, Paryżu, Rzymie i Liverpoolu. Bartomeu zawierzył się Messiemu, a Messi wymawiał się Bartomeu. Aż nadeszło 2:8 w Lizbonie.

„10” Barcelony nigdy nie tolerowała porażek do tego stopnia, że kiedy przegrywa, Leo szuka winnych, niezwykle często prezydenta i jego zarządu. Ból Argentyńczyka jest tak przeszywający, że zapewne uważa, że Koeman jest częścią odwiecznego planu Bartomeu, od momentu gdy dowiedział się, że nie liczono już na Suáreza, ale postanowiono zatrzymać Piqué, Roberto czy Busquetsa.

Messi nie oddalił się celowo od modelu klubu, stylu drużyny i życia La Masii. Idealizowano go tak bardzo, że zagubił się i pomyślał, że doszedł do punktu, w którym może rządzić ponad dziedzictwem Dream Teamu i Cruyffa oraz harmonijnego zespołu Guardioli. Bartomeu musiał spersonifikować sukces, by móc w razie czego znaleźć winnego, i Messi stał się Maradoną.

Tak niszczy się drużynę i klub taki jak Barca. Messi, najlepsza „10” świata w zespole złożonym z jedenastu zawodników, był uznany za numer jeden, otrzymał nawet klauzulę pozwalającą na odejście bez żadnych warunków w zamian za wygranie Ligi Mistrzów. W przeciwnym razie musiałby zapłacić, biorąc pod uwagę to, jaką obsesję na punkcie dopięcia budżetu ma Bartomeu, by nie musieć ręczyć swoim majątkiem, pamiętając o sprawie przeciwko Laporcie w 2010 roku zainicjowanej przez Rosella. Dziedzictwo sportowe nie ma znaczenia, kiedy stara się przypudrować finanse.

Polityka prezydenta sprawiła, że zakłócono spokój przyjaciół i wrogów, jednych wyrzucając, a z drugich robiąc ofiary „likwidatora” Bartomeu. Wielu kibiców rozumie Messiego, akceptuje, że odchodzi, nie chce widzieć, jak cierpi i, jak tragicznie to brzmi, zakłada, że będzie mógł ponownie spotkać się z Guardiolą lub z Neymarem. Większość zrozumiałaby Messiego, gdyby umiał rozróżnić między zarządem a klubem, gdyby nie wpadł w pułapkę Bartomeu, co spotkało też Rousauda, wiceprezydenta, który oznajmił, że ktoś przywłaszczał sobie pieniądze w klubie. Obaj tak się zagotowali, że ich narzekanie na Bartomeu zostało podważone, gdy stało się bombą przeciwko prezydenturze Bartomeu.

Messi uciekł się do użycia faksu, techniki zarządu w celu zastraszenia krytyków. Bartomeu nie toleruje, gdy ktoś powie mu „nie”, podczas gdy on sam mówi: „tak”. Z Messim jest tak samo. To trudny do rozszyfrowania pojedynek, pamiętając, że Leo w styczniu mógłby wybrać, gdzie przejdzie za darmo w sezonie 2021/22. Nic dziwnego, że rzeczy dzieją się nie w porę i że może dojść do paradoksu pozostania Bartomeu i odejścia Messiego z Barçy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ten oto pseudo prezes zniszczył lub zniszczy ten klub oto przykłady: menadżerów jakich zatrudniał sztuk trzy totalna trzoda- słabizna, dyrektor sportowy i jego transfery- kiepa, finanse jeszcze chwila- gnój , zniszczenie szkółki- syf. Prezes Najgorszy jaki mógł być w ostatnim czasie, kłamca oszust o czym dowiemy się lada moment. Teraz jeżeli nie sprzeda tego szrotu jaki ma nie dotrzyma finansowego fair-play.

Ja kumam Messiego i jest on najlepszym piłkarzem na świecie i dla tego ma więcej do powiedzenia niż ta przysłowiowa reszta kopaczy. Frustracji jakiej się ostatnio nabawił spowodowała że mu się ulało jest tylko człowiekiem w.............m na prezesa bez kompetencji.


uważam że Messi wylądował miedzy młotem a kowadłem też nie zachował sie wzorowo , ale widać że ostatnie 3 sezony na nim ciążą on chciał tylko grać w piłkę , bo to kocha i w tym jest najlepszy ale takie upokorzenia i drużyna idąca w taką strone , to mu nie przystoi...i nie nie mówie że barca powinna sie kręcic wokół niego...aczkolwiek ja myśle że nie powinniśmy mieć do Leo żalu...mysle że jeszcze kilka lat temu sam by nie sądził że będzie chciał odejśc , to nie było wykalkulowane , bo gdyby było to by odszedł bez zgrzytów a widać że jednak tutaj emocje dały taki a nie inny efekt...

Coś mi tu nie gra. Dziedzictwo Johana zniszczył Bartomeu i nikt chyba co do tego nie ma wątpliwości. Pozbawienie go honorowej prezydentury było pierwszym krokiem do zerwania z jego tradycją, odejście Pepa było ściśle związane z polityką prowadzoną przez Bartomeu. Zatem, albo coś tu zostało źle przetłumaczone, bo nie sądzę, by Besa będący specem od Barcelony pogubił się w istotnych faktach, albo sam nie wiem. Zresztą tu wiele rzeczy kupy się nie trzyma, a przecież Julia swoją pracę wykonuje zawsze perfekcyjnie i nie śmiem nawet podejrzewać ją jakieś niekompetencje. Pisałem już jednak, że ten artykuł mi nie siedzi, ze coś mi tu nie gra, biorą pod uwagę, kto jest jego autorem.

Umowa jest, jest. Wiec nie rozumiem czego tutaj wszyscy nie rozumieja?
Jak to mowia, trzeba bylo czytac jak sie podpisywalo.

Fc barcelona to firma i z finansowego punktu widzenia powinna chciec zawsze zarobic na kazdej tranzakcji ponad wszystko. To jest cel przetrwania.

Zgadzam sie z autorem ze Leo wybral zla strategie. Powinien jak Pep poinformowac juz w grudniu ze po sezonie chce odejsc. Wtedy sprawy potoczyly by sie inaczej bez spiny i z zrozumieniem.

Za zasługi powinien mieć pomnik, A za takie zachowanie zapewne nie będzie miał godnego pożegnania,przykre strasznie.

Co do Neymara, to on zawsze chciał kasy i show, on wiedział że chce odejść z Barcy i to on sam ustalił klauzulę na 222mln bo tak był dogadany, chciał odejść i już Bartomeu nic nie mógł zrobić bo to nieudolny typ. Zadłużył klub tak że nie można nikogo kupić, śmieją się z nas w europie, ogrywają jak chcą, trenerzy bez jaj, sorry ale z DNA!!!!!!!! Qrwa komedia.

Boże czytam te bzdurne komentarze i zachodzę w głowę jak można bez żadnych faktów czepiać się Messiego? Nikt z nas nie wie naprawdę jak jest wewnątrz, ale to ten super prezydent zniszczył zespół, szkółkę i wizerunek, nie Messi. Obiecują mu projekt sportowy który będzie wygrywał, a co robią? masakrują drużyna wynalzkami w postaci trenerów z dna i transferami za gruba kasę które nie grają, ale to messi się źle zachował bo nie przyszedł do Bartka i nie prosił go o odejście, ludzie co jest z wami?

"Legenda" Zasługi to ma ogromne dla Barcelony.Drugiego już takiego nie będzie,ale nie tak powinna się zachować "Legenda" On traci w oczach nie tylko nas sympatyków Barcelony ale i ludzi którzy go uważali za najlepszego piłkarza świata.Tak nie powinien się zachowywać ktoś kto "mógłby grać za dramo, czy tez zostanie w Barcelonie do końca kariery" Profesjonalista nie stroi fochów tylko stawił by się na treningach i wtedy negocjował co dalej.Za to co teraz zrobił Bartolomeu (mimo że go nie trawie) nie powinien mu odpuszczać i nie ma żadnego odejścia za darmo. Znajomość Messiego z Neymarem nie posłużyła w tym przypadku dobrze,bo teraz zachowuje się jak on.

Dobry felieton. Pokazuje dwóch budowniczych dzisiejszej Barcy, dwóch zaangażowanych w upadek dzisiejszej drużyny. Wreszcie retoryka rozciągnięta poza zarząd z Bartolomeu na czele. Im szybciej środowisko uda się oczyścić, tym szybciej będzie można rozpocząć odbudowę.

Chyba najbardziej ludzi boli w tym wszystkim fakt ze znowu wszystko kreci sie wokol Messiego, ze ludzie chca mu oddac wszystko, bylebyl zadowolony lub odszedl jak mu sie podoba. Totalnie zagubione jest w tym dobro klubu. SAmi stworzylismy sobie taka prima balerine w zktora trzeba sie obchodzic jak z dzieckiem... Trzeba sie dogadac bez fochów..
Nie rozumiem czemu Messi nie chce zrobic czegos dla swojego klubu ktory tak kocha, odejsc za rozsądną cene.. fakt ze widocznie ma gdzies co sie stanie potem z klubem wlasnie zlosci ludzi ktorzy sie na nim wyzywają..

Każdy uwielbia Messiego, ale każdy rozsądnie myślący musi przyznać że chce brzydko zagrać na klubie i kibicach. Faksy, brak zabrania głosu, milczenie rodem z MoNeya. Nikt go nie wyrzuca, nikt go nie krytykuje, on sam to napędza. W tekście jest dużo racji. Czasem trzeba dać emocje na bok i popatrzeć racjonalnie.

Messi był królem futbolu jest i będzie!

Tekst bardzo kontrowersyjnym
Autor szuka zasiegow, iż skupia się na prawdzie
Historia Barcelony pokazuje , że nie raz maja problem z odpowiednim pozegnanien z legendą , a ostatnie przypadki wręcz trącaja ,, realem ,,
Messi to legenda jak Samittier A szukamy teraz w nim winnego
To świństwo

Niezgoda rujnuje i najlepiej jakby razem odeszli. Messi ma wazny kontrakt i niby czemu Bartomeu ma go tak latwo puscic z perspektywy finansowej. Jak Messiemu zalezy to niech podzieli sie z Manchesterem City w oplaceniu klauzuli i po sprawie, stac ich. Bartomeu powinien odejsc z powodu projektu sportowego ktory mu nie wyszedl i bazowal na tym co bylo wczesniej wypracowane.

Żeby było jasne. Jestem zagorzałym fanem Messiego lecz z drugiej strony rozsądek mówi „żadna jednostka nie jest nad firmę”. Żaden piłkarz nie jest nad klub. Nawet taka legenda jak Messi.
Dzięki Messiemu każdy z nas przeżył niezapomniane chwile. Właśnie jestem po powtórkach oglądanych na You tobe z dokonań tego „małego” maga z Rosario. Lecz właśnie te wszystkie dokonania chyba co niektórym wypaczyły perspektywę na to co się dzieje w klubie oraz spojrzenie na relacje międzyludzkie w nim panujące od dłuższego czasu.
A prawda jest taka, że od początku kadencji Bartomeu (tej właściwej gdyż wcześniej 2 lata kierował Barcą bez wyboru) w zasadzie Barca nic nie osiągnęła. Od 2015 r. dryfowała na mielizny europejskiego futbolu, a Bartomeu na to wszystko patrzał od środka i nie podejmował żadnych środków zaradczych, nie licząc całkowicie chybionych transferów.
Wartym zauważyć, że po odejściu Neymara to on podejmuje decyzję o transferze Coutinho i Dembele.
To on zatrudniał osoby takie jak Abidal i inni, często osoby nieodpowiednie, bez kwalifikacji, ale potrzebne Bartkowi by w sytuacjach kryzysowy stały się kozłami ofiarnymi.
Ponadto Bartek żył w wyimaginowanym świecie wierząc, ze zwycięska drużyna z Berlina zapewni jeszcze kilka lat sukcesów. Zaufał Messiemu i spółce,a więc piłkarzom nasyconych sukcesami (no może poza Messim), którzy nie mieli już motywacji takiej jak przed laty. Zaufał piłkarzom, którzy tak po prawdzie chcieli odcinać kupony od swej kariery.
Powstało w drużynie towarzystwo wzajemnej adoracji, co powodowało, że od czasu do czasu dowiadywaliśmy się o wybrykach naszych piłkarzy.
A to Pique zajmuje się tenisem i swoimi interesami, a to piłkarze zamiast trenować wyjeżdżają w góry gdzie dostają kontuzji etc.
Bartek niestety nie reagował, a co gorsze nie potrafił należycie zachować się wobec swojej największej gwiazdy. Dlaczego? Ano dlatego, że w odróżnieniu do zapisów kontraktowych jakie zawarł w umowach z Inestą i Xavim, dającym tym piłkarzom możliwość odejścia w każdej dla nich „optymalnej” chwili, w stosunku do Messiego zawiera gorszą klauzulę, mogącą rodzić u Leo poczucie goryczy.
Wiem, że aktualny kontrakt był podpisywany dwa lata temu i nikt, nie mógł przewidzieć, że będziemy mieli do czynienia z pandemią i przedłużeniem się sezonu. Przecież data 10 czerwca, która podobno zapisana jest w kontrakcie nie jest przypadkowa gdyż koresponduje z końcem sezonu.
Bartek moim zdaniem postępuje nie fer wobec Leo i idzie na noże z kilku powodów:

- nie chce być tym, który dopuścił do odejścia z Barcelony najwybitniejszego piłkarza w historii,

- chce ratować się przed koniecznością pokrycia strat ze swego majątku.
I to jest główny powód oporu Bartomeu i pozostałych członków zarządu. Bartek liczy, że dogada się z nowym zarządem by go "pozostawili w spokoju”. To może skłaniać do stwierdzenia, że finanse klubu mogą być w zdecydowanie gorszym stanie niż się pisze.

- chce ratować swoją twarz, zwłaszcza, że zwolnił Abidala, Setiena, a wcześniej część władz klubu (odwołał lub sami odeszli).

- Bartek nie chce być odebrany jako „olbrzym na glinianych nogach”, jako Goliat (prezydent klubu), który przegrał z Dawidem (piłkarzem, pracownikiem ), dlatego nie chce popuścić Messiemu.

Problem polega na tym, że z „niewolnika nie ma robotnika”.
Messi wie, że odchodząc za frico z Barcelony może jeszcze podpisać ostatni „gigantyczny” kontrakt w karierze. (za podpisanie myślę, ze dostałby kilkadziesiąt milionów). Dlatego tak się stawia.
Żałować należy, że te wszystkie brudy wychodzą z Barcelony na zewnątrz czyniąc sprawę niesmaczną.
Najlepszym rozwiązaniem jest DOGADANIE SIĘ.
Na pozostaniu Messiego w klubie stracą obie strony. Klub bo teraz mógłby jeszcze dostać za Leo ok. 90-120 mln, a za rok wielkie NULL.
O ile ten wielki menadżer Bartek tego nie widzi to jego problem.
Jest oczywiście pewnym, że odejście Messiego spowodowałoby też pewne straty finansowe i wizerunkowe, ale te drugie już i tak powstały więc się nie liczą, a finansowe pokryte zostałyby wpływami za transfer.
Messi już nic nam nie da. Jeżeli będzie zmuszony pozostać, to nadal będzie człapał, a drużyna zamiast odbudowywać się będzie trwała w marazmie, a wówczas kolejny sezon będzie zmarnowany.
Może zabrzmi to brutalnie ale właśnie dlatego MESSI musi odejść.


Życie i sport są okrutne. Jesteś tak dobry jak Twój ostatni mecz i nie ważne ile trofeów zdobyłeś wcześniej. Szkoda, ze ta zasad odnosi się do Messiego, ale już nie do innych zacnych grajków jak Pique, Busi, Rakitic etc etc...Jest to moim zdaniem syndrom półboga, który każe nam inaczej oceniać genialnego Argentyńczyka. Niestety w tym modelu Messi powinien być bez wad, poświęcać się dla drużyny, nawet kosztem własnej kariery czy ambicji. Najbardziej cenimy tych co dają się spalić na stosie za ‚sprawę’. Otóż, jest to myślenie dzieciaka dla którego życie to Król lew czy Toy story. Dla mnie Messi ma prawo do własnego szczescia. Dał klubowi i kibicom wszystko i na miłość boską piłka to nie organizacji charytatywna, a Messi to nie Matka Teresa (choć ostatnie info wskazują ze była zamieszana w handel ludźmi i wcale taka święta nie była). Zatem życie to nie je bajka. Cała reszta to rozedrganie emocjonalne rozkapryszonych kibiców, którzy co roku chcą trypletu, bo tak! Zanim rzucisz kamieniem w Leo, pomysl czy ty jako kibic dałeś coś klubowi poza komentarzami typu: cały skład do wymiany? Pytasz: a ile mi klub płaci a ile jemu? Jeśli tak, to zamyka mój wywód.

Można się podpisać pod tekstem. Bartomeu jest fatalny, ale trzymam kciuki, aby utarł nosa Messiemu i przede wszystkim ugrał jak najwięcej na jego odejściu.

Ale brednie...

Kolejny który na zlecenie klubu próbuje obrazić Messiego i zrobić z niego tego złego.

Przykre jak klub traktuje swoją legendę.

Ramon Besa pisze najlepsze teksty o Barcelonie, facet jest specjalistą jeśli chodzi o nasz klub, ale tekst jakoś mi nie siedzi, jakby pisał go ktoś, kto problem zna tylko pobieżnie.

Kiepskie tłumaczenie, kiepski tekst i kiepska sprawa. Tak, komentarz nie lepszy.

Dziennikarz i jego przemyslenia...nie dziekuje niech idzie w diably.

Zachowujecie się jakby to Messi stał, się już wrakiem. Jakby to rzeczywiście była jego wina, że Barca pogrąża się tak wysoką porażką. Sorry to Messi grał na obronie tego dnia? Bo coś przegapiłem chyba. Zobaczył niedołężnych zawodników w swoim zespole, którzy zagrali jak amatorska 5ligowa drużyną w obronie i stwierdził, że nie ma sensu. Głupi artykuł.

Tak sobie myśle , że Messi po prostu chciał tylko zatrzymać kolegów w Barcelonie no i do tego zachować status quo jeśli chodzi o swój wpływ na drużyne ogólni . A według mnie także szybkie odsunięcie jakiejkolwiek odpowiedzialności jak najdalej od siebie za ‚zaistniałą sytuacje’.
Ale przez wiele różnych czynników nie poszło mu to rozdanie bo i sytuacja nadzwyczajna i po prostu przelicytował. Potem nastąpił tak zwany efekt kuli śniegowej tak jak po porażce z Atletico kiedy zrodził się pomysł o zwolnieniu wuefisty. Wątpię w to że chce odejść. Tyle lat w jednym miejscu, po co mu teraz takie ryzyko na sam koniec. Właściwie nic na tym nie zyskuje, no może tylko finansowo ale cała reszta to jedna wielka niewiadoma. Raz że nic tam pewnie nie ugra, zapier****ć będzie musiał bo już sobie nie po spaceruje w premier League. A do tego znając jego introwertyczną mentalność nie wierze w to, że naprawdę chce po dwudziestu latach przenosić się ‚na starość’ do jakiegoś deszczowego Manchesteru, który jak to ktoś to pięknie określił „jest brzydki jak tył od lodówki” - bo taki właśnie jest.

Bzdurny temat artykułu, myślicie że, leo osoba nie zbyt chętna do zawierania jakikolwiek nowych relacji o tak chciałby uciec ze swojego domu? Nie, to bartek i jego transfery, jego szkalujące media, jego wymuszanie obniżek, jego zatrudnianie osob które nigdy sie nie powinny pracować od członków ekip medycznych, po szkółkę, jego k... Turne po azjach i usa aby troche kasy zarobili zamiast do sezonu sie przygotowywać, jego zarząd odejdzie w wiecznej otchłani ciemniaków. Sam bym odszedł, jestem murem za Messim bo tu nie chodzi o wymiar finansowy bo jak by nie gral zawsze mogbym liczyc na sporą kasę, messi ponad wszystko!!

Wprawia mnie w oniemienie najazd na Messiego na tej stronie, wyciąganie jakichś sytuacji, pretensje o niewiadomo co, jakas gra w obronie strzelca wszechczasów? Jakieś nie bycie kapitanem i jego charakter? To jest znamię zwycięzcy, on chce walczyć i wygrywać, a to że nasz klub upodlił się niesłychanie to Messi jest Ostatnim w kolejce do wzięcia na siebie winy.
Niech ktoś mi wytłumaczy sensownie gdzie Messi ponosi winę za:
1. Wydanie bajońskich sum na piłkarzy po erze MSN przez zarząd? Vidal to prawdopodobnie jedyny w miarę sensowny transfer, który wniósł cokolwiek piłkarsko, mało ale wniósł. Czy Leo tak mocno sterroryzował biedna Barcelonę do kupna Dembele? Griezmanna, z którym podobno nie lubi grać?
2. Niedopuszczanie La Masii do gry w pierwszym zespole przez tyle lat i co za tym idzie do odmłodzenia składu w najbardziej Mes que un club sposób?
3. Brak naturalnego PO po Alvesie i absurdalnym męczeniu Sergio Roberta na pozycji na którą nie pasuje profilem?
4. Brak zastepcy Neymara na lewym skrzydle? Gramy systemem 443 bez rasowego, przebojowego napastnika, który rwałby akcje zespołu do przodu i to jest też powód nadmiernej eksploatacji Alby, który miał za zadanie grać na każdej pozycji po lewej stronie boiska.
5. Wybór smutnych trenerów ze średniej półki, którzy nie mieli na tyle siły przebicia aby decydować o własnych transferach, a już nie wspominając o pomyślę na grę zespołu zasłużonych gwiazd, które już 5 lat temu potrzebowały twardej ręki człowieka z pasja który wskazałby nowy kierunek tej drużynie? Ktoś powie tak, słabi trenerzy więc Messi nimi manipulował, szczerze wątpię, żeby Leo kazał grać Griezmannowi np na pozycji na której nie ma żadnego wpływu na grę. Jeżeli już to ja widzę jak Messi jest jedynym piłkarzem w tej drużynie który podaje piłki do przodu, cofa się do środka pola żeby zaczynać akcje które niejednokrotnie konczyly się jego golem.
6. Żenującej kreatywności piłkarzy typu Rakitic, Arthur, Busquets, gra w poprzek boiska, zero otwierajacych podań, zero ryzyka, z kim ten Leo ma grać? Kto mu poda, bo niestety zadziwie was ale sam do siebie nie poda, do tego potrzeba drużyny. Ktoś powie, "hehe lol Xaviego i Iniesty nie ma to Mesi jest niczym xDDD", nie ma pomocników którzy wyreczaliby Messiego od asyst? Ja powiem szkoda bo Messi nie musi grac na każdej pozycji żeby być najlepszy, ale niestety wielu tego od niego oczekuje. Polecam wklepac na yt filmik że zmarnowanymi sytuacjami, które kolegom wypracował Leo, płakać się chce widząc ta drużynę.
7. Malcom, Mina, Bretwajt? Who? Tak, nie wiem jak napisać nazwisko Duńczyka i niestety prawda jest taka że nigdy się nie dowiem bo to noname jak całe inne mięso które dzieliło szatnie z najlepszym piłkarzem jakiego widziała Barcelona, której kibice i zarząd najwyraźniej nie zdążyli zalapac, że Messi to Barcelona XXI wieku, jak kogoś boli takie stwierdzenie to ewidentnie szuka problemu tam gdzie go nie ma.
Tak Barcelona była i będzie, ale nikt nie sikał po portkach widząc Barcelone Cruyffa, nikt nie sikał przez Overmansa, Rivaldo ani nawet R10, bo dalej byliśmy do pokonania. LaLiga i Europa zaczęła się trząść na myśl o kolejnym poniżeniu przez Messiego i spółkę w historycznym pogromie pamietanym przez kolejne lata. 6:2? 5:0? 2:0? 6:1? 3:0? 4:1? Nie muszę pisać nic przy tych wynikach bo większość kibiców pamięta bardzo dobrze jak się czuła po większości z nich. Czuliśmy się jak naród wybrany, niezniszczalni, pewni siebie zawsze z podniesiona głową. Drużyny stawialy Autobusy w bramce aby jakkolwiek z nami walczyć, pamiętajcie że to w ogromnej części praca Messiego, który swój dług jakikolwiek miał, spłacił i to z nadwyżka na kolejne dziesieciolecia.
Dlatego uważam, że należy się mu szacunek i wyzwiska w jego kierunku są nie na miejscu, ponieważ, dawal szanse klubowi na zmianę trenera/zawodników/podejścia przez ostatnie 5 lat. Co się zmieniło mimo transferów? Zmieniło się wszystko na gorzej, tylko ten wredny Leo ciągle wykręca nieprawdopodobne liczby i króluje w liczbach na całym świecie. Każdy miałby dosyć, a on już niczego nie musi udowadniac. On nie musi się tutaj męczyć i patrzeć jak jego wizerunek piłkarskiego Boga/kosmity zatapia się w błocie przez nieudolność innych.

Pamiętajcie, że kapitan nie musi iść na dno swojego statku jeżeli majtkowie wywiercili w nim dziury. Dzięki za uwage, xoxo.

Moim zdaniem walka toczy się o to kto będzie uznany za winnego upadku drużyny. Messi chce odejść do bardziej poukładanej drużyny, postrzelać trochę bramek i pokazać wszystkim, że to wszystko nie była jego wina (a częściowo była). Bartomeu zaś wie że odejście Messiego będzie gwoździem do jego trumny i nikt mu tego nie wybaczy.

Demokracja tak się konczy, durniami na szczycie władzy i marginalizacja wybitnych postaci które nie chcą durniom służyć. Demokracja zlem jest.

To wszystko co piszą od tygodnia staje się powoli nudne. Chciałbym przeczytać co u Dembele,jak z jego zdrowiem,jak się miewa DeJong, Puig,kiedy transfery z kluby i do ...od tygodnia tylko Messi i nic więcej a za 3 tygodnie start sezonu. Czas spojrzeć prawdzie W oczy i powoli uświadomić sobie że za chwilę Messiego nie będzie,za to są inni, którzy pod wodzą nowego trenera i za niedługo z nowym zarządem będą mogli się wykazać i rozpocząć nową historię. Może to trochę potrwać ale takie są realia,pewną era się kończy a klub Fc Barcelona był jest i będzie zarówno z Messim jak i bez niego.

Patrzac na to widac jak kazdy ciagnie w swoja strone zero pomyslunku o klubie.
Dzisiaj widac jak bardzo powierzenie steru B. bylo bledem, jeszcze wiekszym zero reakcji socios na to jak B. spuszcza klub nizej i nizej az zaczelo widac dno, mul i wodorosty. Kazdy cykl sie konczy, ale tego konca cyklu dalej nie widac.
Messi ma dosc, walnal grabkami jak rozkapryszone dziecko, B ma w dupie wszystkich bo mowi, ze ratuje finanse klubu, ktore sam wczesniej zniszczyl, socios dalej nic nie robia, chociaz niby cos robia.
Cyrk na kolkach, meksyk, sajgon i karawana jedzie dalej o to FC Barcelona a.d 2020.

Bartomeu nie pozwoli odejsc Messiemu, mowi sie to "cos wiecej niż klub", poniewaz jest w nim Messi, czlowiek instytucja, wokol ktorej obracaja sie ogromne wplywy, pieniadze i popularnosc, gdy ktos leci do Barcelony, slyszy Messi, gdy ktos idzie na stadion, widzi Messi, zlote pilki, puchary i trofea w muzeum... Wielu turystow, wielu sponsorow jadac do Barcelony, tak naprawde jada ze wzgledu na Leo, strata wizerunkowa nie tylko dla Barcelony, ale i dla Laliga, jak i rowniez finansowa sprawia, ze cala liga bedzie bronic wladz Barcelony i nie dopuszczac staty wizytowki ligi hiszpanskiej, odszedl Neymar, odszedl Ronaldo, za wszelka cene nie pozwola opuscic Messiemu Hiszpanii.

Z całym szacunkiem do Messiego to jako kapitan powinien ogarnąć że jak sam mówi trzeba gruntownych zmian w klubie a to co robi jednak te zmiany utrudnia. Mimo wszystko nikt nie może być ponad klubem. Rozumiem jego rozgoryczenie ale czasu wiele nie zostało. Na tą chwilę Barcelona to jedna wielka niewiadoma.

Won z architektem upadku Barcy czyli Bartkiem oraz żyrantem tego wszystkiego czyli Messim...

Prawdopodobne odejście Messiego może paradoksalnie być dobre, bo niektórzy zawodnicy pokażą pełnię swoich możliwości. Oczywiście nie będzie nikogo z takim talentem, jaki ma najlepszy piłkarz w historii. Prędzej czy później Messi by odszedł, więc i tak należało się do tego przygotować. Szkoda tylko, że doszło do tego za rządów tych sabotażystów. Szkoda też, że Messi, największą legendą klubu zostanie prawdopodobnie pożegnana w taki sposób. Liczyłem na piękne, uroczyste pożegnanie...

Més que un club !

Chyba wszystkich już to meczy, boli itd
Milion komentarzy już wypisaliśmy i każdy przedstawia w nich swoje poglądy na ten temat, a później trwa dyskusja i polemika...Dla mnie pięknym byłoby gdyby Messi chcąc odejść spotkał się wcześniej z zarządem- OSOBIŚCIE i powiedział wprost o swoich zamiarach. Dał Klubowi czas na oswojenie się z ta informacja, przygotowanie w jakiś sposób. Leo wie jaka jest obecnie sytuacja, narzeka na ciągły bałagan, a w momencie gdy mógł on się w pewnym sensie skończyć (wiem, wiem podczas rządów Bartomeu nie jest to możliwe, ale został rok), On stwarza kolejny „syf” swoim zachowaniem i stawianiem klubu w tak ciężkiej sytuacji. Przychodzi trener z ciekawie zapowiadająca się „obstawą”, planami, autorytetem, Który mam nadzieje nie będzie się „bał”, jak jego poprzednicy wprowadzać swojej wizji futbolu. , nowego ustawienia, młodych itp ale nastąpiło oburzenie potraktowaniem Suareza, owszem- też mi się ono nie podobało i jako 3 najlepszy strzelec klubu zasługiwał na rozmowę w cztery ocz. Luis miał dobre zamiary, chciał zaakceptować role zmiennika i pewnie nawet poszedłby na propozycje obniżenia pensji (to moje domysły, ale jednego jestem pewien, chciał dobrze), byłby mentorem w zespole dla młodych, a wchodząc tez jeszcze coś dawałby drużynie.
Chciał Leo rewolucji- gdy ma ona nadejść - jest nią oburzony, nie rozumiem.
Czy nie piękne byłoby poinformowanie Klubu o zamiarach? Podpisanie nowego kontraktu z klauzula np 100 mln? I w styczniu Barca wie, że Leo odchodzi, puszcza go za tą kwotę- wszyscy są zadowoleni, a to są 4 miesiące różnicy. Nie odchodzi za darmo - wie jaka jest sytuacja finansowa Klubu, a za taką kwotę wszyscy zainteresowani by bez problemów go pozyskali bo nie jest wygórowana. Piękne pożegnanie z kibicami w stylu Xavi’ego czy Iniesty (zakładając że wirus to umożliwił).
Nikt nie miałby Mu tego za zle po wszystkich wcześniejszych zasługach i życzył mu dalszego powodzenia, a tak?!

Kapitan z tonącego statku powinien zejść ostatni. Myśle, że 99,99% z nas- cules do miesiąc wstecz w życiu by nie uwierzyli, że NIGDY w życiu NASZ kapitan, NASZ LEO nie odpuściłby nas w takich okolicznościach i w taki sposób. Niestety...

Pamietajmy, że Nie tylko Klub zawdzięcza mu wiele, Barca stawiając na niego i sprowadzając cała jego rodzine dając prace i dom nie miała pewności i pewnie nawet nie spodziewała się, że aż do tego stopnia rozwinie się jego kariera, ale na ten temat osobny wpis by musiał być.

W moich oczach zachowuje się gorzej niż Neymar swojego czasu..

To tylko mój prywatny wywód (bardzo skrócony oczywiście) na zaistaniała sytuacje, wiem, że wiele się ze mną nie zgodzi i będzie mnie krytykowała za ten wpis, ale macie prawo.

Oby projekt Koemana wypalił, Coutinho był tym z Liverpoolu, Dembele z Borussi a Griezmann z Atletico i w towarzystwie kilku młodzików zaczęli grac nowy futbol podnosząc ostatecznie Puchar Mistrzów, a Leo z łezka w oku żałował swojej decyzji, tęsknić za swoim domem i Klubem, który dał mu wszystko i pozwolił stać się tym kim jest teraz, albo był, bo mam wrażenie od tygodnia, że to nie Nasz Leo...
Komentarz usunięty przez użytkownika

Bartek na szubienice to raz. Niestety dwa to to, że jakieś 90proc kibiców Barcy uznało przez lata, że Barcelona to Messi a Messi to Barcelona i to jest żenada. Wychodzi nam to, że większość kibiców to kibice od 2008/9r wzwyż. . . Precz z Bartkowo Mesjańskim burdelem! Niestety ale obydwaj to złośliwy rak, który zżera Barcelonę od kilku lat. Bartek won Messi won! Obydwaj robili wałki,robią je i będą robić trzepiąc miliony.Bartek to oficjalna świnia a Messi taka ukryta co jest piękny,spokojny i kochany ale lubi$ jak królik trawę. Ludzie dajcie sobie spokój, obydwaj są siebie wwrci, wysłać ich na Syberię ale niestety za ciepło tam aktualnie

Czekam na wyzwiiska od roczników ,95 plus...

PS Messi,Ronaldo-czyscic buty R10

Artykuł o niczym w sumie.

Martinez rezygnuje z Barcy, co z tego kim jest dziś Messi. Jedno jest pewne, Messi będzie dalej robił kasę a Barca leci na dno.

Ktoś kiedyś mówił ze Bartomeu to świetny ekonomista ale podejrzewam ze on nie potrafi dodać jeden do jednego. Koleś z roku na rok przeliczał się coraz bardziej, a zeby czasem nie skończył jak jeden polityk w Gdańsku gdy trafi na jakiegoś psychicznego kibica Barcelony

to nie Leo decydował o transferach, kogo kupić i kogo sprzedać, nie dobierał trenerów i nie on jest winien za bałagan organizacyjny. Za kadencji Bartomeu Barca cofnęła się o kilka lat świetlnych............

Ale w Madrycie mają bekę co się w Barcelonie dzieje!

Coś w tym jest! Ale się narobiło. Nikt na tym nie zyska. Zarówno Barca i Messi na tym ucierpią. Wszystko przez pieniądze które coraz częściej rządzą sportem. Wiem banał!

Brzydki, bezsensowny felieton. Jak można w ogóle pisać o upadku, gdy Messi i strzelał gole i ciągnął drużynę. Winny sytuacji jest jeden - Bartomeu. A gdyby nie COVID, to 10 czerwca Messiego by nie było, bez całej tej szopki.

Niestety prawda. Patowa sytuacja. Traci Messi. Traci Barca. Bartomeu nie traci nic bo w Marcu 2021 roku i tak zwija żagle...

Coś narobił, Leo? Nie dało się inaczej?...

Burzysz swoją Legendę, Legendo LEGEND! :(