Marca: Krótka historia Quique Setiena w FC Barcelonie

Julia Cicha

16 sierpnia 2020, 13:30

Marca

27 komentarzy

Fot. Getty Images

Siedem miesięcy po prezentacji w Barcelonie godziny Quique Setiena na stanowisku trenera drużyny są policzone. Szkoleniowiec jest jedną z wielu osób obwinianych o upokarzającą porażkę z Bayernem, ale jako pierwszy straci pracę. Od początku kwestionowano jego zatrudnienie i mówiło się już nawet o zwolnieniu go po zakończeniu sezonu LaLigi. Sytuację Kantabryjczyka opisuje dziś Marca.

Przyjście Setiena w miejsce Ernesto Valverde miało od początku nie spodobać się zawodnikom, którzy mieli dobre relacje z Txingurrim. Wielu ważnych graczy miało źle odebrać zwolnienie trenera, a do tego nie rozumieli oni, dlaczego zatrudniono Setiena – człowieka bez jakiegokolwiek doświadczenia w prowadzeniu wielkich zespołów. Już na samym początku szkoleniowiec obiecał, że jego drużyna będzie dobrze grała w piłkę. W klubie, w którym niezwykle ważna jest dobra gra futbolówką, nie można rzucać takich słów na wiatr. Quique nie udało się wypełnić tej obietnicy, co wielokrotnie było mu wypominane przez dziennikarzy.

Jego nie najlepsze relacje z piłkarzami również nie pomogły. Wg Marki wielu zawodników uważało, że prowadzenie Barcelony go przerasta, a oprócz tego nie spodobała im się duża część sztabu szkoleniowego. Świat obiegły nagrania Edera Sarabii krytykującego grę przy linii bocznej. Później starano się zażegnać konflikt dla dobra wszystkich, ale atmosfera nie była ponoć najlepsza. Nie można też oczywiście zapominać o wydarzeniach boiskowych. Gra nie poprawiła się w porównaniu do tej prezentowanej za kadencji Valverde, a wyniki również nie usprawiedliwiały podejmowanych decyzji. Barcelona skończyła sezon ligowy pięć punktów za Realem, nie rozwiązała swoich problemów na wyjazdach i wciąż przegrywała z teoretycznie słabszymi przeciwnikami.

Z tego powodu już po zakończeniu kampanii ligowej dyskutowano na temat zwolnienia Quique Setiena i powierzenia zespołu komuś z wewnątrz na czas gry w Lidze Mistrzów. Kantabryjczyk rozmawiał jednak z Leo Messim w celu uratowania sezonu i postanowiono zostawić go na stanowisku. Teraz jest już właściwie pewne, że straci on posadę. Opuści klub po 25 meczach, co jest najkrótszym okresem prowadzenia Barçy od czasu Radomira Anticia w 2003 roku, który trenował zespół w 24 spotkaniach. Quique zanotował 16 wygranych, cztery remisy i pięć porażek.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze