Starcie gigantów w Lizbonie. Barcelona - Bayern 21:00 CET

Błażej Gwozdowski

14 sierpnia 2020, 12:21

50 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:8

Herb FC Barcelona

FC Bayern Monachium

BAY

  • David Alaba 7' (sam.)
  • Luis Suárez 57'
  • 4', 31' Thomas Muller 
  • 21' Ivan Perisic 
  • 27' Serge Gnabry 
  • 63' Joshua Kimmich 
  • 82' Robert Lewandowski 
  • 85', 89' Philippe Coutinho 
  • Piątek, 14 sierpnia 21:00
  • Estádio da Luz
  • TVP 2

Bez gospodarza, bez kibiców, ale wciąż o puchar Ligi Mistrzów. Po niespełna tygodniu odpoczynku wielokrotni zdobywcy najcenniejszego europejskiego pucharu zmierzą się w Lizbonie w pojedynku o awans do półfinału.

Dzisiejszy pojedynek Barcelony z Bayernem to dla Katalończyków mecz prawdy. Problemy zespołu są bardzo poważne, a gra coraz częściej przypomina występy oldboyów uwieczniające obchody rocznicowe. Intensywność to bardzo często powtarzane hasło, które jednak nie ma pokrycia na boisku. Po drugiej stronie stanie natomiast rywal poukładany, wybiegany i przede wszystkim skuteczny. W takiej sytuacji faworyt może być tylko jeden. Na szczęście nie zawsze wychodzi on zwycięsko z rywalizacji.

Niewiele pozostało z wielkiej Barcelony

Futbol prezentowany przez ekipę Valverde, a także obecny zespół Setiena wciąż posiada cechy, które wymieniamy najczęściej jednym tchem jako te, które sprawiły, że spośród dziesiątek wielkich klubów wybraliśmy Barcelonę. Messi nie zapomniał, jak posyłać piłki z dokładnością milimetra, Busquets wciąż imponuje wyszkoleniem technicznym, a dominacja w kwestii posiadania piłki pozostaje jedynym skutecznym sposobem na zwyciężanie. Problemem jest jednak dyscyplina i tempo, w którym toczy się gra, a ono spadło do odczytów, które ekscytację przekształciły w uczucie senności. Coraz rzadziej widzimy skuteczny pressing, a szybkie wymiany piłki mają miejsce zwykle na własnej połowie.

W efekcie Barcelona w tej edycji Ligi Mistrzów zdobyła zaledwie 13 bramek w ośmiu meczach, oddając przy tym tylko 37 celnych strzałów. Jednocześnie nieskuteczna gra w defensywie zaowocowała nie tylko sześcioma straconymi bramkami, ale również aż 22 żółtymi kartkami i średnio 11 faulami na mecz. Można by bronić tych statystyk efektem, którym jest przecież osiem meczów bez porażki. Można. Kiedy jednak spojrzymy ponadto na przebiegnięty dystans 850 km w tych spotkaniach, to dojdziemy do wniosku, że z jakimikolwiek próbami uzasadnienia takiej gry lepiej poczekać do dzisiejszego pojedynku.

Rywal pozornie podobny, a jednak całkiem inny

Oglądając grę Bayernu można dojść do wniosku, że ma ona wiele wspólnego z ideą futbolu podtrzymywaną w stolicy Katalonii. Ponad 60% posiadania piłki, wysoka, sięgająca niemal 90% celność podań czy relatywnie mała liczba bramek zdobywanych spoza pola karnego. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. O ile w Barcelonie efekty takiego pojmowania futbolu są dyskusyjne, o tyle Bayern dominację przekuwa w poważne liczby. Wystarczy wspomnieć, że podopieczni Flicka zdobyli niemal tyle samo bramek (31), ile celnych strzałów oddali gracze Setiena, a sam Robert Lewandowski ma na koncie taką samą liczbę goli co cały zespół Dumy Katalonii.

Niemcy grają czysto, a ich futbol jest także bardziej zrównoważony. Gnabry i Perisić dobrze współpracują z bocznymi obrońcami, dzięki czemu w rozciągniętej defensywie robi się miejsce dla będącego w wybornej formie Lewandowskiego. Na Polaku warto się na chwilę zatrzymać, bo odpowiada on za grę ofensywną zespołu w stopniu porównywalnym z wkładem Messiego w grę Barcelony. Ma on swój udział w aż 17 z 31 bramek zdobytych przez Bayern, co musi robić wrażenie. Setienowi trudno będzie znaleźć złoty środek, jeśli chodzi o grę obronną zespołu, ponieważ nadmierne skupienie się na Lewandowskim może skutkować bramką wchodzących z głębi pola pomocników. Można się zatem spodziewać bardzo trudnej przeprawy i kilku żółtych kartek.

Nic tu nie będzie niespodzianką

Przewaga Bayernu w tej edycji Ligi Mistrzów do tej pory była więcej niż widoczna. W Lizbonie odbędzie się jednak tylko jedno spotkanie, w którym zadecydować może pojedyncza akcja, czerwona kartka czy błąd bramkarza. To wszystko, co zwykliśmy mianować pechem lub szczęściem, dziś w futbolu jest trudne do pominięcia, ponieważ skutecznie potrafi niwelować różnicę jakości. I choć Lewandowskiemu na pewno nie zabraknie motywacji, a jego zespół ma wszystko, by Barcelonę pokonać, to ostatecznie Blaugrana zwyciężała już w dużo trudniejszych okolicznościach i żaden rezultat nie sprawi dziś niespodzianki.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ekhm... Starcie kogo??

Quique Setién zaczyna od czegoś, co wydaje się być 4-4-2: Ter Stegen; Semedo, Piqué, Lenglet, Alba; Sergi Roberto, Busquets , De Jong, Vidal; Messi i Luis Suárez

Pokochałem Barcelonę przede wszystkim za piękną piłkę, dziś już pozostała tylko miłość. Chcę tylko pięknej piłki, wynik ma drugorzędne znaczenie.

Damy radę to wygrać wierzę..
Komentarz usunięty przez użytkownika

Niestety dla klubu to paradoksalnie przegrana mogłaby być zbawieniem i to na kilku frontach. Nie musieli by wypłacać ogromnych premii za zwycięstwo w LL i LM. Myśle, że poleciałby trener-pozorant. Modlę się, żeby poleciało by paru dziadków z drużyny, na których już się patrzeć nie da. Busi, Piqué,Rakitić,Suarez,oby Alba...to by zapoczątkowało wymianę pokoleniową i mam nadzieje odmianę gry na mniej senną. Teraz szykując się na mecz Barcy to muszę pić kawę...żeby nie usnąć. Nie da się tego oglądać. Gdyby w tej ekipie nie było D10S to lekarze polecaliby mecze Barcy na bezsenność.
Magia w tej drużynie dawno zniknęła. Ta kadra jej nie wskrzesi.
Moim zdaniem, uczciwie i obiektywnie patrząc na całokształt to powinnismy dziś zasłużenie dostać ostry wpiernicz.
Obym to odszczekiwał wieczorem...

Do meczu trzy godziny a mnie już brzuch boli z nerwów:(
Tak chcę żeby Barca dziś wygrała ale mam złe przeczucia.

rzadko się zdarza, ze nie jesteśmy faworytem u bukmacherów. teraz Bayern
ma lepsze notowania. 2.05 Totolotku na nich. mimo wszystko uważam, że wynik to kwestia otwarta. 50 na 50 według mnie. to pompowanie Bawarczyków paradoksalnie może nam pomoc...

Bayern jest faworytem? Lewandowski przyćmi Messiego? Neuer półkę wyżej niż Ter Stegen? Sporo było deprecjonowania Barcelony w minionym tygodniu przez wszystkich nieprzychylnym Katalończykom. Tak, Bayern może i jest faworytem, ale boisko jak zawsze wszystko zweryfikuje.

Mam tylko jedną prośbę do naszej drużyny: zaangażowanie od 1 do 90 minut. Nic więcej. Mogą przegrać, mogą być gorsi, ale bez po walce przez całe spotkanie bez spuszczonych głów, braku wiary, odpuszczenia.

Sercem za Dumą Katalonii.

Gigantem można nazwać tylko jeden klub, drugim to nieźli Giganci zarządzają.

pierwszy raz od dawna ciesze się na nasz mecz , ciężko to wyjaśnic czuje że coś sie wydarzy

Leoleoleole..., kto dzis wygra wazny mecz? Oczywiscie BARCELONA!!! Po slowach Bayernu ROZDRAŻNIONA I SCALONA!!! :D DO BOJU BARCA! :) półfinał jest NASZ!

Dembele wejdzie i wygra nam ten mecz. Flik się nie przygotował na niego, bo z ostatniego roku nie było żadnych materiałów źródłowych xD

Nie rozumiem idei pisania tak smutnej zapowiedzi, którą można by z resztą stwierdzić w 3 słowach: "I tak przegramy".
Ja uważam, że wygramy!

Od kilku dni słyszymy jak Messi będzie miał dzień to wygramy, tyle kasy wydaliśmy na transfery przez ostatnie trzy lata... a ciągle wszystko zależy od Messiego trochę to przykre bo kilka lat temu wynik zależał od kilku piłkarzy jak np. Messi, Xavi, Iniesta, Puyol itd. Teraz został nam Messi ewentualnie cudowny strzał Suareza i może Ansu Fati na końcówce :) Pozdrawiam i życzę wszystkim i sobie wspaniałych emocji dziś wieczorem :)

Czy Messi ponownie sam wniesie swoja druzyne do nastepnej fazy?Wątpliwe.Przez ostatnie lata czekam az w koncu druzyna odpali...i ciagle sie rozczarowuje.Czasy kiedy wszyscy trzesli portkami przed 11 z Kataloni dawno minely.Z Barca zawsze będę, zawsze bede wierzyl w wygraną ale juz dawno nie bylo sytuacji by tak wiele przemawialo za porażką Barcelony.

porównywanie Lewandowskiego do Messiego to jakby porównywać malarza pokojowego do Rembrandta

Jak ja bym chciał aby barca dzisiaj zamkneła jadaczki tym wszystkim "ekspertom" którzy nie dają nam szans.
konto usunięte

A sane z Bayeru może grać? Bo jak tak to MSG vs SLG będzie ciekawie oby Barca wygrała Forza Barca!

Bayern ma bardzo słabą obronę a ja wciąż przed oczami mam ściętego boatenga który spadał jak ścięte drzewo we własnym polu karnym.
Dzisiaj tylko zwycięstwo a kto nie wierzy niech wy.. La z tej strony. VeB!!!!! 3 do 1 i szykujemy się na Lyon lol

Oby dobre przeczucie nie zawiodło!!

Wierzę w to ze piłkarze sa mega zmotywowani i pragną tego zwycięstwa!!

Zostawić serce płuca na boisku tylko o to proszę!!
Visca el Barca!!

Na razie dwa ćwierćfinały i dwa razy 2:1. Oby dzisiaj taki wynik dla Barcy. Brakuje takiej finezji jaką dawał w ataku NEy. Grizli niestety jest bardzo zagubiony. Pasowałby Fati, ale nie wiadomo, czy od początku nie spaliłby się. Najważniejsze dzisiaj to wprowadzanie w porę zmian, bo jeżeli będzie czekał do 88 minuty to pozamiatane.....

Jakaś czerwień dla Bayernu i wszystko może się zdarzyć

Mam nadzieję że Ansu Fati i Riqui Puig zagrają od pierwszej minuty!

To byłby hicior gdyby Bayern posprzątał Barcę jakimś 4:0. Wtedy nic tylko zamawiać taczki i wywozić szrot z Camp Nou. Dla mnie ewentualna wygrana Barcy będzie kolejnym etapem elektrowstrząsów dla konającego. Nic to nie zmienia, jest to ostatni lot dla kilku graczy, a przynajmniej powinien być.

Jeśli Barca pokona Bayern to będzie dla mnie ogromna niespodzianka, a jeśli potem jeszcze dołożą wygraną z City, to będzie największy cud od czasu uzdrowienia Łazarza.
Takie 2 sukcesy z rzędu, tego konkretnego zespołu są w praktyce niemożliwe. Nie może odnieść sukcesu zespół, który gra dobrze po pół meczu.

Może dziś uda się jakimś cudem przejść Bayern, ale to raczej hołdując powiedzeniu, że nadzieja umiera ostatnia.

Wiecie mam dziś od rana takie dziwne przeczucie, że Messi i spółka przewiozą ten Bayern aż się wszyscy zdziwią.

Super napisane, dzisiaj zobaczymy kto jest prawdziwym liderem