Xavi: To nie jest dobry moment na powrót do Barcelony

Dariusz Maruszczak

13 sierpnia 2020, 16:30

El Pais

27 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández udzielił wywiadu dla El País, w którym wypowiedział się na temat powrotu do Barcelony, porównania z Messim, przeciwnej mu koncepcji Diego Simeone i braku kibiców na trybunach.

El País: To wciąż nie jest dobry moment na powrót do Barcelony?

Xavi: Jest hałas zewnętrzny, kwestie pozasportowe… Nie sądzę, żeby teraz był dobry moment, nie. W styczniu powiedziałem Barcelonie, że to nie jest dobry moment i do teraz nie kontaktowali się ze mną. Jako culé życzę im jak najlepiej. Bardzo szanuję Quique Setiena, ma koncepcję bardzo podobną do tego, co Barça potrzebuje, czyli cruyffizmu. Inna sprawa, czy towarzyszą temu rezultaty. Jestem zachwycony, że nadal mogę zdobywać doświadczenie, stawiać sobie wyzwania i oczywiście byłoby dla mnie przywilejem poprowadzenie pewnego dnia Barcelony, z drużyną marzeń, z Jordim Cruyffem, Carlesem Puyolem i kilkoma obecnymi zawodnikami. Chciałbym stworzyć zespół z odpowiednimi ludźmi, którzy znają Barcelonę, z zaufanymi osobami.

Co sądzisz o renegocjacji umowy Leo Messiego, chociaż będzie tylko na rok?

Zasłużył na to. Messi potrzebuje Barcelony, a Barça potrzebuje Messiego. Muszą go uszczęśliwić, ponieważ z zadowolonym Messim wygrają więcej trofeów. Utrzymuję z nim wspaniałe więzi przyjaźni, bardzo go szanuję. Pod względem rywalizacji jest zwierzęciem, zawsze chce wygrywać i od dziesięciu lat jest najlepszym piłkarzem na świecie. Mam nadzieję, że będziemy mogli znów spotkać się na płaszczyźnie zawodowej. Mieć najlepszego zawodnika w historii w swojej drużynie, to jak posiadać asa, aby móc wygrać.

Nigdy się z nim nie porównywałeś?

Messi jest lepszy ode mnie, bez żadnych wątpliwości, nie ma debaty na ten temat. Robił to, co Pelé, Cruyff, Maradona, Ronaldo, ale przez piętnaście lat we współczesnych czasach. Jest na bardzo wysokim poziomie fizycznym, technicznym i taktycznym... Wciąż pozostaje najlepszy w każdym meczu.

A co sądzisz o trenerze Atlético Diego Simeone? Jego drużyna była jedną z tych, które poprawiły się po przerwie.

Simeone osiągnął bardzo trudną rzecz: przekazał swoim piłkarzom ideę gry, która, choć jest znacznie odmienna od mojej czy Barcelony, jest równie ważna. Dlatego w ostatnich latach jest najdłużej pracującym trenerem w Primera División. Ostatecznie szkoleniowiec jest sprzedawcą idei dla swoich piłkarzy, a ten, kto ich przekonuje, osiąga dobre wyniki.

Czy w piłce nożnej nadal istnieje machismo?

Tak, futbol nie przestaje być odzwierciedleniem społeczeństwa. Ale popatrz, futbol jest jednym z nielicznych sportów czy zawodów, w których obraża się pracownika, czy będą to piłkarze, czy trener. Uważam, że musimy to zatrzymać. Niedopuszczalne jest na przykład obrażanie kelnera, gdy wykonuje swoją pracę. Nie możemy zgadzać się na rasizm, machismo czy jakikolwiek rodzaj przemocy, trzeba się ich pozbyć, zatrzymując automatycznie mecze. Arbiter jest pierwszym, który powinien powiedzieć: nie można tu grać, ponieważ nie zostały spełnione warunki.

Przerwa w rozgrywkach: To było bardzo nudne, ponieważ futbol mnie pasjonuje i wiąże się z potężnymi emocjami. Mogłem być jednak dłużej niż kiedykolwiek ze swoimi dziećmi. Spędzaliśmy razem 24 godziny na dobę i bardzo dobrze się zaadaptowaliśmy. Zawsze ceniłem to, co mam, tym bardziej teraz. Jestem uprzywilejowany, robię to, co lubię, mam dobrą pozycję, ale wiem również, że pieniądze nie są tak ważne. Trzeba to zrelatywizować, nigdy nie wiemy, co przyniesie nam przyszłość.

Do jakiego stopnia ma wpływ granie bez publiczności?

Niewątpliwie nie oglądało się doskonałego futbolu, z wyjątkiem meczu Villarrealu z Barceloną, który był na wysokim poziomie. Pozostałe spotkania nie były godne zapamiętania. Nawet w Bundeslidze pojedynki przypominały sparingi. Pusty stadion niczego nie przekazuje piłkarzowi. Ostatecznie to kibice poruszają euforię futbolu.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tego, czego Barca potrzebuje, nie "tego co"
konto usunięte

Ale dlaczego? Jakby się naprawiło byłoby dobrze a ten wyskakuje z czymś takim

Bartek za wszelką cenę chce go posadzić na ławkę żeby podreperować swój wizerunek na zasłużonych graczach Barcy ale Xavi nie jest taki głupi i wie że ma jeszcze czas a pośpiech i brak doświadczenia może mu pokrzyżować karierę trenerską.

Myślę, że Xavi ma 100% racji. Moim zdaniem powinien przyjść, gdy odejdzie stara gwardia i postawić na młodych ze szkółki (swoją drogą byłoby pewnie dobrze, gdyby przyszedł do Barcy B lub do jakiegoś klubu z Primera na sezon - Katar to inny świat), tak jak było z Pepem. Zrobić autorski projekt, a nie opierać go na przemijających gwiazdach. :)

Do zobaczenia za 2-3 sezony Xavi!

Trudno aby chciał teraz trenować Barcelonę. Kadra dosc zaawansowana wiekowo, ktoś powie, ze i wyeksploatowana. Kasy na transfery brak wiec pole do manewru tez ograniczone. Inna sprawa czy on aktualnie powinien prowadzić Barcelonę. Doświadczenie trenerskie ma przy całym szacunku mizerne. Moze kiedyś i Barca ale na dzis wolałbym juz z trenerami nie ryzykować aż tak.

Xavi to świetny strateg i taktyk... Był nim na boisku, jest na ławce...Chapeau bas!

Czekam na te konferencje gdzie po każdej porażce dziennikarze będą pękać ze śmiechu albo chwytać się za głowę po klasycznym "byliśmy lepsi, ale trawa była za długa" XD

Oczywiście, że to nie jest dobry moment. Po co miałby ładować się w to bagno, z takim beznadziejnym prezydentem, skoro za rok wybory, a zarówno Font jak i Laporta z chęcią go zatrudnią. Z nowym prezydentem będzie mógł przeprowadzić porządną rewolucję, co z Bartkiem byłoby nie do pomyślenia.

Nie wiem czy chciałbym zobaczyć Xaviego teraz jako trenera, bo nie sądzę, że przeprowadzi rewolucję.

Za rok po wyborach , czekamy.

Pewnie że nie jest dobry moment ... Po co pakować się na minę ... Łatwo jest wziąć zespół w dobrej dyspozycji trudniej go odbudować

co znowu jest nie tak xavi