Mundo Deportivo: Messi zabójczy w decydujących meczach Barcelony

Julia Cicha

13 sierpnia 2020, 14:00

Mundo Deportivo

8 komentarzy

Fot. Getty Images

W 25 meczach o „być albo nie być” Barcelony Leo Messi strzelił 20 goli i zanotował 11 asyst. To fantastyczny bilans, który pokazuje, że Argentyńczyk staje na wysokości zadania w spotkaniach decydujących o awansie lub o tytule.

Leo pokazał to w ostatnim starciu z Napoli, w którym dwukrotnie trafił do siatki, choć jeden z goli nie został uznany przez sędziego. Messi zdobył w sumie 34 tytuły, ale należy odjąć od nich 10 mistrzostw Hiszpanii i 7 Superpucharów, które nie decydowały się w pojedynczym starciu, oraz finał Ligi Mistrzów w 2006 roku, w którym zawodnik nie wziął udziału. W sumie Argentyńczyk zdobył więc 16 trofeów w rozgrywkach, w których o triumfie decydowało jedno spotkanie. W przypadku Klubowych Mistrzostw Świata kryterium to spełniały także półfinały, choć w 2015 roku Messi opuścił półfinałowe starcie z Guangzhou Evergrande. Później wystąpił za to w finale, w którym strzelił gola River Plate.

W swoim pierwszym finale, w meczu o Superpuchar Europy w 2006 roku, Leo rozegrał 90 minut i uległ wraz z całą drużyną Sevilli 0:3. Później, w ciągu trzech lat magicznej ery pod wodzą Pepa Guardioli przegrał jednak tylko jeden finał. Miało to miejsce w Pucharze Króla w sezonie 2010/11, a tydzień później zemścił się na Królewskich w półfinale Ligi Mistrzów. W pozostałych ośmiu finałach Barça wygrywała, a Messi strzelał gole i/lub asystował. Zawsze był decydujący.

Później Argentyńczyk przegrał kolejny finał w 2014 roku, również w Pucharze Króla przeciwko Realowi. Następnie w trakcie ery Luisa Enrique zwyciężył jednak w sześciu finałach, zdobywając m.in. tryplet. Pod wodzą Ernesto Valverde zawodnik pokonał Sevillę w 2018 roku w finale Pucharu Króla oraz w pierwszym finale Superpucharu Hiszpanii rozgrywanym w formie jednego pojedynku. Od tamtej pory Barcelona przegrała jednak finał Copa del Rey z Valencią oraz półfinał Superpucharu Hiszpanii z Atlético. Z kolei w tegorocznym Pucharze Króla Katalończycy ulegli Athleticowi w pojedynczym meczu. Ostatnie wyniki nie są więc najlepsze, o czym z pewnością wie Bayern Monachium.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Może i będzie i w tym meczu ale Messi wszystkiego nie zrobi

A ja mam przeczucie, że FC Barcelona awansuje dalej a Leo Messi uciszy wszystkich!!

Do boju Barco!!

Zabójczy jak w rewanżu z Romą i Liverpoolem gdzie przechodził mecze ze spuszczoną głową jako kapitan? Czy jak po bramce psg w słynnej remontadzie gdzie już przestał wierzyć i zrezygnowany znowu zwrok wbijał w glebe, na szczęście neymar to pociągnął, czy może zabójczy jak w dwumeczu z Bayernem 0-7 , nie przesadzajmy bo zabójczy to jest ale nie zawsze i musi mieć z kim grac a aktualnie nie bardzo ma z kim ,bo w Barcelonie nie ma nawet rozgrywającego, nikogo z ostatnim podaniem, pomoc to tylko asekuracyjnie podanie na 2m i klepa z pique i ter stegenem

Gorzej jak raz decydującym nie będzie to taką łatkę się mu przylepi na cały czas w internecie..