Marca: Barcelona z najstarszą drużyną w finałowej ósemce Ligi Mistrzów

Dariusz Maruszczak

12 sierpnia 2020, 12:00

Marca

17 komentarzy

Fot. Getty Images

W kontekście Barcelony już od jakiegoś czasu mówi się o potrzebie przeprowadzenia zmiany pokoleniowej i wprowadzenia do zespołu świeżej krwi. Jak wylicza dziennik Marca, Blaugrana ma najstarszą jedenastkę wśród ośmiu drużyn wciąż będących w grze o triumf w Lidze Mistrzów.

Średnia wieku podstawowego składu Barcelony wynosi 29,6 lat. Jest wyższa niż w takich zespołach jak Manchester City (28,4) czy PSG (28,1), a także piątkowy rywal Katalończyków Bayern Monachium (27,3). Najmłodsze w stawce są Atalanta (25,3) i RB Lipsk (24,6). Marca podaje również, że średnia wieku Barcelony z jej ostatniego finału Ligi Mistrzów w Berlinie w 2015 roku wynosiła tylko 26,6 lat. Była to drużyna znacznie młodsza i pełna energii. Mogła wykazać więcej intensywności w trakcie spotkania i realizować więcej zadań, na czele z odpowiednim pressingiem. Z tej ekipy w podstawowym składzie zostało siedmiu piłkarzy, a jednak klub nie zdołał już odnieść podobnego sukcesu.

Klub Średnia wieku
Barcelona 29,6
Manchester City 28,4
PSG 28,1
Bayern 27,3
Atlético 26,4
Lyon 25,4
Atalanta 25,3
RB Lipsk 24,6

Barcelona nie potrafiła wkładać w swoje mecze wystarczającej energii i to mogło spowodować porażki w Lidze Mistrzów i brak efektownej gry. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy może być wiek poszczególnych zawodników i brak uzupełnienia kadry świeżą krwią. Trenerzy przez długie lata opierali się przed stawianiem na młodych zawodników z cantery, a transfery często okazywały się nietrafione. Ousmane Dembélé głównie się leczył, Philippe Coutinho został wypożyczony do Bayernu, a Arthur sprzedany do Juventusu. Być może jednak dojdzie do pewnej zmiany. W tym roku do podstawowej jedenastki Barcelony przebijają się Riqui Puig (20 lat) i Ansu Fati (17), a do klubu trafią Pedri (17) i Francisco Trincão (20). Do składu puka też coraz śmielej Ronald Araujo (21), a celem transferowym klubu jest Éric García (19). Ponadto być może do kadry trafi któryś z piłkarzy, którzy w tym sezonie występowali na wypożyczeniu lub w Barcelonie B.

Nie wiadomo, jak na tak wiekową drużynę wpłynie nowy format Ligi Mistrzów. Barcelona mogłaby rozegrać trzy bardzo wymagające mecze od 14 do 23 sierpnia. Czasu na regenerację jest więc niewiele. Być może jednak w nietypowej formule rozgrywania jednego spotkania na rundę kluczowe okaże się doświadczenie, którego w Blaugranie akurat nie brakuje.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeszcze jednego Pjanicia ściągnijmy :)

Eh nawet 30 nie ma :/
Problemem jest jak najbardziej brak doświadczenia :P

Atletico to mnie zaskoczyło

Jaka byłaby średnia gdyby odliczyć Ansu i Puiga?

Ponoć puyol i xavi są do zdobycia w tym oknie transferowym.

Atletico/Atalanta-Barca/Bayern
taki final

Phi, starzy ale jarzy. Te młodziki z innych drużyn nie wytrzymywały całego meczu a nasi emeryci pyk 90 minut bez zmiany.

Czyli co od 2015 r. nasz zarząd całkowicie zmarnował czas na przebudowę zespołu. Bartek utop się

Dziadki co tu dużo się rozpisywać...

Mamy ten problem, że nasi zawodnicy mają już takie doświadczenie, że myślą, iż potrafią kalkulować - kiedy można odpuścić, zwolnić. Jak widać to się nie sprawdza, a jedyne co ma sens i przynosi korzyści to ciągła walka i nieodpuszczanie, a to są cechy które należą do raczej młodych, jeszcze bez seryjnych sukcesów zawodników.

Doświadczenie może odegrać największą rolę w formule pucharowej obecnej Ligi Mistrzów oby w tym przypadku tak było i oby Leo podniósł puchar za LM 2020,
aż mam ciary na plecach myśląc o rywalizacji Leo vs Lewy

Finał RB Lipsk- Atalanta był by czymś podobnym do finału Monaco- Porto z 2004. W tym formacie LM w finale może być tak na prawdę każdy.

Lipsk imponująco, szkoda że Wernera nie ma.