Matheus Fernandes: Moim idolem jest Sergio Busquets, który zawsze mnie inspirował

Dariusz Maruszczak

11 sierpnia 2020, 15:00

FCBarcelona.es

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Matheus Fernandes udzielił wywiadu klubowej telewizji, w którym wyznał, że jego idolem jest Sergio Busquets i że zawsze marzył o grze w Barcelonie. Brazylijczyk nie może się doczekać wspólnej pracy z gwiazdami Dumy Katalonii.

Cechy: Jestem wysokim i szybkim piłkarzem, który często wygrywa z przeciwnikami ze względu na dobrą prędkość. Odbieram też wiele piłek, potrafię dobrze grać w pressingu i jestem techniczny, co uważam pomoże mi w mojej adaptacji w Barcelonie, ponieważ my, Brazylijczycy, lubimy grać z futbolówką przy nogach, a Barça również wszystko robi z piłką. Jest to więc czymś fundamentalnym, co ma duże znaczenie. Oprócz tego codziennie pracuję, starając się coraz bardziej rozwijać i zawsze dać to, co najlepsze, żeby móc pomagać Barcelonie.

Ambicje: Chcę zdobywać ważne trofea. Moim marzeniem zawsze była gra w Barcelonie. Teraz mam tę możliwość i muszę zostawić po sobie jak najlepsze wrażenie, a jeśli będzie to możliwe, zakończyć tu swoją karierę. Zawsze miałem ambicję i marzenie włożenia pewnego dnia koszulki Barcelony, grania u boku wspaniałych piłkarzy, którzy mnie inspirowali przez całe moje dzieciństwo, podążania tą drogą. Kiedy dowiedziałem się, że Barça jest zainteresowana, było to dla mnie satysfakcjonujące, ponieważ jeśli wielki klub jest tobą zainteresowany, to dlatego, że wykonujesz dobrą pracę.

Idole: Zawsze zwracałem uwagę na wielu piłkarzy, ale przede wszystkim na Busquetsa, który mnie inspirował. Jestem bardzo szczęśliwy, wiedząc, że jestem porównywany do tak wielkiego piłkarza i osobiście mojego idola. Nie wiem, czy będę w stanie zrobić to, co on w barwach Barcelony, ale mam nadzieję, że zostanę tu na długo, spiszę się jak najlepiej i wiele wniosę do klubu. Miałem również innych idoli, takich piłkarzy jak Xavi, Iniesta czy Messi, oni wszyscy są dla mnie wzorami do naśladowania.

Bycie w drużynie z Messim: Nie mogłem sobie tego wyobrazić, uczucie bycia u boku Messiego czy Busquetsa zawsze było moim marzeniem i teraz mogę je spełnić. To sprawia, że jestem szczęśliwy, chcę być obok nich w szatni, nie mogę się tego doczekać.

Debiut w Primera División: Nie spodziewałem się, że zagram w meczu z Atlético. Byłem bardzo skoncentrowany. Wiedziałem, co muszę zrobić, ponieważ trenowałem od dłuższego czasu z Realem Valladolid. Zostałem najlepszym piłkarzem tego spotkania. Jestem szczęśliwy z tego powodu, ponieważ coraz bardziej się rozwijam i nadal będę ciężko pracować, żeby być coraz lepszym.

Granie w LaLidze: Zawsze było moim marzeniem, żeby tu być, włożyć koszulkę Barcelony i wystąpić w Primera División, gdzie moim zdaniem jest najlepszy futbol na świecie. Kiedy wszedłem na boisko w meczu z Atlético, miałem trochę wątpliwości, ale gdy piłka krążyła między zawodnikami, byłem już skoncentrowany, wiedząc, co muszę zrobić. Wszystko skończyło się dobrze. LaLiga to dla mnie jedne z najlepszych rozgrywek na świecie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mnie kto inny imponuje

gościu ledwo się łapał do składu Valladolid...

Wydaje mi się że pójdzie śladami Todibo i Miny, chociaż za rok nowy zarząd to nie wiadomo co z nim zrobią

Zobaczymy ilu z tych mlodych pilkarzy dostanie szanse na gre. Przy naszych swietych krowach obstawiam ze malo co pograja chyba ze Bartek wkoncu pozbedzie sie starszych pilkarzy