Dobre wieści w sprawie stanu zdrowia Leo Messiego

Łukasz Lewtak

9 sierpnia 2020, 12:38

AS

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Podczas wczorajszego meczu Barcelony z Napoli kibice Blaugrany zadrżeli, obawiając się o kontuzję Leo Messiego, który narzekał na uraz po mocnym uderzeniu Koulibaly'ego w lewą kostkę. Dziś na szczęście ze stolicy Katalonii docierają do nas pozytywne wiadomości w sprawie stanu zdrowia Argentyńczyka.

Najważniejszą informacją jest to, że na chwilę obecną występ Leo Messiego w meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów przeciwko Bayernowi Monachium w najbliższy piątek 14 sierpnia nie jest zagrożony. W sobotnim rewanżowym spotkaniu 1/8 finału z Napoli na Camp Nou Argentyńczyk padł na murawę po mocnym kopnięciu w lewą kostkę ze strony Kalidou Koulibaly'ego i długo się nie podnosił, a na jego twarzy widać było grymas bólu. Pierwsze oględziny ze strony lekarzy, przeprowadzone jeszcze na boisku, nie wskazywały jednak na głęboki uraz. Dzisiejsze doniesienia z Barcelony zdają się potwierdzać tę tezę.

Dziś Leo Messi ma mocnego krwiaka po wewnętrznej stronie lewej kostki. Po meczu z Napoli lekarze podali Argentyńczykowi środki przeciwbólowe. Dzisiaj z kolei rozpoczęli leczenie środkami przeciwzapalnymi. Krwiak powinien ustąpić po około dwóch dniach. Wtedy Leo Messi najprawdopodobniej będzie mógł już założyć korki i rozpocząć regularne treningi, przygotowując się do konfrontacji z Bayernem Monachium.

Jeśli nie nastąpi nic niespodziewanego, Leo Messi powinien wrócić do zajęć z kolegami najpóźniej w środę. Jak już wspominaliśmy, najważniejsze jest to, że na ten moment jego występ w starciu z Bayernem nie jest zagrożony.

W niedzielę z drużyną trenowali Sergio Busquets i Arturo Vidal, zawieszeni za kartki w meczu z Napoli, a także Ousmane Dembélé, który jest już na ostatniej prostej procesu rekonwalescencji po operacji i najprawdopodobniej będzie mógł pomóc zespołowi w Lizbonie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie oszukujmy się. Faworytem i to raczej zdecydowanym meczu z Bayernem są Bawarczycy...lecz nie znaczy to, że nie mamy szans.
Oglądałem kilkakrotnie mecz z Napoli(bodaj 5 razy) i powiem tak. Gra drużyny w pierwszej połowie była naprawdę dobra - a zwłaszcza od 5-40 min).
Problem polega na tym, że drużyna ni stąd ni zowąd traci koncentrację, odpuszcza licząc, że mecz sam się wygra, co powoduje, że nawet przy wyniku 3:1 były obawy o końcowy wynik.
A to woda na młyn dla przeciwnika. Bramka Napoli była frajerska, a to że nie potrafiliśmy zneutralizować Napoli w momencie ich przewagi w II połowie wynikało moim zdaniem z błędów trenera, który nie umiał odpowiednio zareagować i już co najmniej koło 70 minuty nie zdjął z boiska Suareza (który ledwie zipał) oraz Griezmanna, który nic nie dawał drużynie.
Ponadto można zastanowić się czym kierował się trener wpuszczając na 10-15 minut Monchu. Osobiście jestem zwolennikiem tego piłkarza lecz jego wpuszczenie na boisko było bezsensowne, chyba że trener chciał bronić wyniku. Jak dla mnie trener winien wpuścić Puiga, który by przytrzymał piłkę i troszkę uporządkował grę II linii, a więc zrobił to czego nie umieli zrobić S.Roberto i Rakitić, zwłaszcza, że świetnie grający De Jong mógł już być zmęczony i odczuwać trudy meczu.

Jakby wrócił Ousmane na ten mecz to mamy naprawdę spore szanse na zaskoczenie rywali, jest powiew młodych nieobliczalnych, są doświadczeni, trzymajmy kciuki, vamos!

Gdyby grał w piątek przeciwko Realowi to wiadomo już gdzie przez cały mecz Ramos celowałby swoje wślizgi. W Bayernie naszczescie chyba nie ma tam nikogo kto perfidnie celowałby w lewą kostkę Messiego bo tam będzie bolało.

Jeđli opi ....my bawarczyków to możemy wygrać LM

Z tego co widziałem to nie bylo kopnięcie w kostkę tylko w łydkę.

Jedziemy! Jesteśmy w stanie to zrobić trzeba wierzyc

dobrze ze wraca zwlaszcza vidal bo Setien nie będzie się bał go zmienić busi to pewnie wróci do podstawowego skladu ale i tak pewnie Roberto za niego wejdzie.Dobrze bo widać było ze Setien bał się zmian i widać po Monchu że niepotrzebnie.Nie będzie fizycznej przewagi.

Lepiej niech dembele nam nie pomaga w Lizbonie tylko spokojnie trenuje do rozpoczęcia nowego sezonu

po karnym Suareza wyraźnie kulał, a w tym momencie było 3:0 i dosłownie minuty do końca pierwszej połowy....tak sobie pomyślałem, że pewnie ta noga go ostro napierdziela, wynik pewny i spokojny...czy wyjdzie na drugą połowę, ciekawe czy był w ogóle taki pomysł w jego głowie bądź trenera i na ile karny dla Napoli to zmienił

noo jakby on wypadł to można kończyć sezon,a tak cień nadziei się tli

Dostać kopniaka od Koulibaliego który chcę z całej siły wykopać piłkę... No cóż, Leo miał mnóstwo szczęścia. Oby był gotowy na Bayern inaczej nasze szanse spadną drastycznie!

Oby Leo czuł się dobrze, widać było we wczorajszym meczu w drugiej połowie, że odczuł to kopnięcie, gdy Leo nie ma pod grą Barca nie wiem co zrobić.

To są bardzo dobre wieści, Leo wróć silniejszy!