Josep Maria Bartomeu: Transfer Neymara jest obecnie niemożliwy [cz. 2]

Julia Cicha

2 sierpnia 2020, 19:20

Sport

30 komentarzy

Fot. Getty Images

Josep Maria Bartomeu udzielił obszernego wywiadu dziennikowi Sport. Prezydent opowiedział o transferach, przyszłości trenera, aferze z Arthurem oraz o planach na przyszłość. Zapraszamy do zapoznania się z drugą częścią rozmowy, a pierwszą znajdziecie tutaj.

Barça otrzymała jakieś oferty za Ansu Fatiego?

Nie otrzymaliśmy formalnych ofert za Ansu Fatiego, ale pojawiło się zainteresowanie kilku klubów. Odmówiliśmy. Ansu nie jest na sprzedaż. Jest niezwykle ważny dla przyszłości klubu. Reprezentuje La Masię, która szkoli piłkarzy awansujących do pierwszego zespołu. Przeskoczył z juvenilu do pierwszej drużyny, niewielu jest w Barcelonie graczy takich jak on. Nie możemy go sprzedać, nawet jeśli byłoby to dobrym rozwiązaniem finansowym w trakcie pandemii. W żadnym momencie nie planowaliśmy go sprzedać. Wręcz przeciwnie – trzeba pomóc mu w rozwoju i przedłużyć z nim umowę, by grał tu przez cała karierę.

W grudniu podpisał kontrakt do 2022 roku. Przedłużycie go jeszcze bardziej?

Podpisał umowę jako piłkarz Barçy B. Teraz planujemy przenieść go do pierwszego zespołu, przewiduje to tamten kontrakt. Zasłużył na to. Razem z Riquim i Araujo reprezentuje La Masię, która sprawia, że zawodnicy się rozwijają i docierają do pierwszej drużyny. Mimo że niektórzy mówią, że szkółka nie działa, oni pokazują, że jest inaczej. Nie zawsze jest to całe pokolenie, ale teraz ta trójka zostanie z nami na dłużej.

Rozmawiałeś z Ansu osobiście, by zapewnić go, że nie odejdzie z Barcelony?

Nie, ale rozmawiałem z jego otoczeniem. Powtórzyłem im, że mimo oferty nie zamierzamy z nikim rozmawiać.

Fati będzie symbolem Barçy w przyszłości?

Ma 17 lat, nie nakładajmy na niego presji. Teraz musi grać i trenować z najlepszymi, już odgrywał kluczową rolę w niektórych meczach. Powinien wchodzić do zespołu, on sam zdecyduje o swojej roli w odpowiednim momencie. Jest jeszcze wcześnie.

Żałujesz, że nie pozwolono Ansu i Riquiemu zagrać w playoffach o awans do Segunda División?

Nie, ponieważ piłkarze, którzy byli w rezerwach, byli do tego najlepiej przygotowani. Araujo do nich dołączył, bo to on najczęściej występował w tym sezonie w Barcelonie B. Chciałbym przekazać piłkarzom następującą wiadomość: „nie awansowaliście, ale gratuluję wam tego sezonu. Miejcie cierpliwość i bądźcie spokojni, bo będziecie się rozwijać”. Drużyna dobrze się spisała w playoffach, szczególnie w dwóch pierwszych spotkaniach. W trzecim nie była Barçą, ale to normalne, być może wpłynęła na to presja.

Czy Quique Setien zostanie na stanowisku na kolejny sezon?

Ma ważny kontrakt. Kiedy go zatrudniliśmy, wyjaśniliśmy, że mówiliśmy o projekcie na ten sezon i na cały kolejny. Nie można oceniać trenera po kilku miesiącach i sezonie przedzielonym pandemią. Arturo Vidal sam powiedział, że piłkarze mieli mało czasu na poznanie szkoleniowca i na pracę.

Czy pod koniec sezonu ligowego myślałeś o zwolnieniu trenera?

Nigdy nie myśleliśmy o zmianie trenera. Wiem, że pojawiły się jakieś informacje, że jeśli przegra dwa mecze, zastąpi go Pimienta, ale nigdy nie było o tym mowy. Ani z Abidalem, ani z Planesem czy zarządem. Setien jest naszym trenerem.

Nie macie alternatywy? Nie szukacie nowych opcji? Np. Laurent Blanc?

Z nikim nie rozmawialiśmy, z Laurentem Blankiem też nie. Z Xavim tak, bo mamy dobre relacje, ale on niedawno przedłużył umowę. Pewnego dnia do nas przyjdzie, on zdecyduje kiedy.

Kupicie Lautaro?

Rozmawialiśmy z Interem przez kilka tygodni, ale negocjacje są wstrzymane za obopólną zgodą. Obecna sytuacja nie zachęca do dużych inwestycji.

Transfer Neymara wciąż jest możliwy?

W tej chwili nie. PSG i tak nie chce go sprzedać, to normalne, bo mowa o jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Rok temu próbowaliśmy go sprowadzić, ale teraz już tego nie zrobimy. Sytuacja jest, jaka jest. Klub stracił 200 milionów euro między marcem a czerwcem. W sezonie 2020/21 planowaliśmy przychody rzędu 1,1 miliarda, ale zapewne będziemy mieli o 30% mniej. Jeśli sytuacja związana z pandemią nie ulegnie poprawie, nie będzie kibiców na stadionie ani w muzeum czy w sklepach i będziemy dalej tracić pieniądze. To wymaga rygoru w zarządzaniu – trzeba przeanalizować niezbędne inwestycje i zdecydować, co może poczekać. Trzeba się dostosować.

Wielomilionowe transfery dobiegły więc końca?

Uważam, że tak, chyba że mowa o wymianach. Wszystkie wielkie kluby są tym dotknięte. Nie potrwa to roku, tylko trzy lub cztery lata.

Co da wam Pjanić?

Obserwowaliśmy go od jakiegoś czasu, ale kilka lat temu nie udało się go sprowadzić, bo jego klub nie chciał go sprzedać. On zawsze cieszył się na myśl o przyjściu do Barcelony. Ten transfer nie był niespodzianką. Na pewno z łatwością stanie się u nas ważnym graczem.

Uważasz, że zawodnicy Barçy są zmęczeni?

Nie zgadzam się z opinią, że piłkarze po 30. roku życia stracili ambicję. Są najlepsi, bardzo dobrze grają. Trenują i wysilają się. Mają ambicję. Najlepsza jest kombinacja weteranów z przychodzącymi graczami. Jeśli czasem weterani są źli i komentują coś, to dlatego że lubią rywalizować i chcą wygrywać.

Czy transfery Pedriego i Trincão oraz awans trójki piłkarzy z rezerw oznaczają zmianę pokoleniową?

Ona nadchodzi, ale najpiękniejsze w piłce nożnej jest łączenie bardziej doświadczonych piłkarzy z tymi młodymi. Starci wciąż są ambitni, nie mówię tylko o Leo, lecz także o Suárezie, Piqué, Albie, Busquetsie itd. Skończyli już trzydziestkę, ale mamy też Lengleta, Dembélé, Ter Stegena i Semedo, którzy są młodzi. Jeśli wliczymy Pjanicia i Matheusa, dołączy do nas w sumie siedmiu graczy. To nieźle, jedna trzecia składu.

Co oznacza dla was brak możliwości gry rezerw w Segunda A?

Sportowo nie zmienia się zbyt wiele. Uważamy, że zawodnicy mogą się rozwijać w obu ligach. Pokazują to choćby Busquets czy Pedro, którzy awansowali bezpośrednio z Tercera do Primera División. Finansowo sprawy wyglądają inaczej, w Segunda A przychody są większe. W Segunda B Barça inwestuje więcej, niż dostaje. Najważniejsze są jednak kwestie sportowe.

Niektórzy piłkarze nie będą mogli jednak zostać w Segunda B.

Być może w niektórych przypadkach trzeba będzie rozważyć wypożyczenia do Segunda A lub do Primera. Ja rekomenduję nie zostawiać klubu, być cierpliwym i słuchać trenerów, którzy powiedzą im, co dla nich najlepsze.

Jacy zawodnicy awansują do pierwszego zespołu?

Araujo, Riqui Puig i Ansu Fati. Nie rozmawialiśmy na razie z nikim więcej, ale zostało dużo czasu. Przed nami presezon, w którym weźmie udział wielu graczy rezerw.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Przez debilne zarządzanie klubem nie stać nas na odpowiednie wzmocnienia w związku z tym Bartomeu przedstawia obecną sytuację jako idealna. Wypaleni gracze są niby najlepsi w połączeniu z tymi młodymi wchodzącymi, no bo co powiedzieć jak nie ma sposobu na ich wytransferowanie i sprowadzenie nowych. Transfer Lautaro już dawno powinien być klepnięty, ale że się nie udało to obecną sytuacja nie pozwala. Wszystko ten zły wirus.. A jakby nie on u nas byłoby to samo, tylko inni by nam bardziej odjechali.

Z Xavim mają niby świetne relacje, a sam Xavi stwierdził, że tak nie jest.

7 nowych pilkarzy niby ma być, a tak naprawdę 3 z nich jest już teraz, więc zostaje 4, z których tak naprawdę jeden Pjanic ma pewne miejsce w kadrze na przyszły sezon.
Propaganda..

Jeśli chodzi o jakiś duży transfer no to tylko wymiana ,ciekawie będzie w to okienko,chciałbym zobaczyć jakąś fajną wymiane ;)

"Klub stracił 200 milionów euro między marcem a czerwcem"
Dołóż jeszcze 400 mln straconych na genialnie przeprowadzonych transferach.
W normalnej rzeczywistości do końca żywota nie wyszedłby z pierdla.
Ale to piłka nożna, tu można zrobić każdy przekręt!
Dokładnie tak samo jak w bankach :)

Nyemar to zdracja, nie ma miesjca dla takich jak on w Barcelonie./

Czyli ogólnie jest wszystko spoko winny słabych wyników koronawirus i tym składem mają grać do 40 lat jak pokończą co niektórzy ;)

Bartek może sobie pogadać.
La Rambla wie lepiej i Neymar na 99% trafi do Barcy.

Oby nie. Chociaż raz niech Bartek dotrzyma słowa.

Wolałbym Neymara niż Lautaro gdyby Barca miała kasę. Gdzieś kiedyś czytałem może tu, że PSG interesowało się Griezmannem, oddać im go, dopłacić i Neymara brać.

"Josep Maria Bartomeu: Transfer Neymara jest obecnie niemożliwy"

Najlepsze co przeczytałem w tym tygodniu.

No i gitara. Nie potrzeba nam kolejnego "profesjonalisty" i "pracusia".

I bardzo dobrze, niczego więcej nie potrzeba w kwestii transferów :)

Odpowiedz Bartomeu na 1 pytanie:
Nie otrzymaliśmy formalnych ofert za Ansu Fatiego

Odpowiedz Bartomeu na 3 pytanie: Powtórzyłem im, że mimo oferty nie zamierzamy z nikim rozmawiać.

jedyny plus że neymar tu nie wroci
to bedzie jasny sygnal ze judasze nie maja wstepu do tego klubu
pilkarze powinni chciec walczyc na 200% za klub a nie uciekać jak beda mieli gorszy okres albo wyczuja petro $$$