Po meczu Barcelony z Realem Valladolid Quique Setien nie przyznał, że rywale byli momentami lepsi od jego zespołu, używając jako wymówek gorąca, suchej murawy i zmęczenia. Trener Sergio González uważa jednak inaczej, co wyraźnie podkreślił na konferencji.
- Quique zawsze stara się umniejszyć nasze zasługi, robił to już, kiedy trenował Betis. Jeśli jakaś drużyna miała dziś groźne sytuacje, to byliśmy to my. Upał i boisko były takie same dla wszystkich.
- Nie trafiłem dziś z ustawieniem, możliwe też, że pomyliłem się w doborze piłkarzy. Wyszliśmy na murawę z nieśmiałością, trochę jak przy wizycie w muzeum i oglądaniu dzieł sztuki. W drugiej połowie zepchnęliśmy jednak Barcelonę do jej pola karnego i mieliśmy wiele okazji na zdobycie punktów.
- Jestem zadowolony z pracy zawodników. Sprawiliśmy, że Barcelona zmieniła taktykę, bo zabieraliśmy jej przestrzeń. Brakuje nam potwierdzenia naszych umiejętności w meczach z wielkimi rywalami. Nagroda przyjdzie.
Komentarze (4)