Sergio González: Real Valladolid jest przekonany, że może pokonać Barcelonę

Łukasz Lewtak

10 lipca 2020, 19:00

AS

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Szkoleniowiec Realu Valladolid Sergio González wziął udział w konferencji prasowej przed sobotnim meczem jego zespołu z Barceloną. Trener mówił o przygotowaniu swojej drużyny oraz został poproszony o ocenę ekipy Quique Setiena.

Czy trudniej jest mierzyć się z Barceloną w LaLidze niż w innych rozgrywkach? Uważa pan, że jesteście gotowi, aby sprawić problemy rywalowi?

Drużyna jest w bardzo dobrej dyspozycji. Od powrotu po pandemii aż do teraz graliśmy bardzo dobrze w wielu momentach w każdym meczu. Zespół jest przekonany, że może pokonać Barçę. Nie ustawiliśmy sobie żadnego górnego limitu. Drużyna jest bardzo solidna w obronie, a w ataku stwarza zagrożenie dla rywala. Wiemy, że zmierzymy się ze wspaniałym przeciwnikiem. Barcelona jest wielką drużyną, a poza tym ma wspaniałe indywidualności. Dla nas to piękne wyzwanie. Jesteśmy przygotowani. Chłopcy wiedzą, że to ważne starcie, jak nagroda na koniec maratonu. Jeśli wygramy, zakończymy wiele sytuacji. Moi zawodnicy wiedzą, że byliśmy bardzo blisko zwycięstwa w spotkaniach z wielkimi zespołami, i mamy zadrę w sercu. 

Jak zdefiniowałby pan Barcelonę w dwóch zdaniach?

Barcelona to ogromnie utalentowana drużyna, której poszczególni piłkarze mają wielką zdolność do robienia przewagi na boisku. Uwielbiam, jak Piqué wyprowadza piłkę, a Ter Stegen również często bierze w tym udział. Busquets robi różnicę, ponieważ zawsze wykonuje podania do przodu pomiędzy liniami i w ten sposób sprawia problemy przeciwnikom. Jest też oczywiście Messi, który z kolei robi różnicę na ostatnich 30 metrach, co jest najtrudniejsze.

Jaki Real Valladolid zobaczymy jutro?

To debata dla dziennikarzy. Ja uważam, że zawsze jesteśmy odważni. Drużyna ma plan gry i sposób, w jaki chce wygrać mecz. Rywal z kolei pozwala na więcej lub mniej. W naszym DNA jest dobra obrona. Barcelona nie ma wielu dziur. Musimy być silni w defensywie i szybko wychodzić z piłką, ponieważ należy zmuszać piłkarzy Barçy do biegania w kierunku ich własnej bramki. To mecz naznaczy momenty, w których trzeba będzie zewrzeć szyki i w których odpowiednim rozwiązaniem będzie przejście do bardziej ofensywnej gry.

Czy motywuje was to, że dzięki wygranej z Barceloną możecie zapewnić sobie utrzymanie?

My chcemy podążać naszą drogą, czyli wygrać jak najwięcej meczów, aby osiągnąć granicę 40 punktów. Nie możemy jeszcze myśleć, że zapewniliśmy sobie utrzymanie. Musimy o nie walczyć. W wielu meczach zagraliśmy dobrze, byliśmy lepsi, ale wynik tego nie odzwierciedlał. Teraz mamy dobry moment. To piękne wyzwanie. Obyśmy mogli rozgrywać wiele takich spotkań przeciwko Barcelonie, ponieważ to będzie znaczyło, że jesteśmy w Primera i na dobrej drodze.

Czy Salisu jeszcze zagra z wami?

Nadal ma problemy mięśniowe i nie będzie go jutro z nami. Nie zagrają też Míchel oraz Hatem Ben Arfa, który cierpi na lumbalgię i nie może trenować.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ameryki nie odkrył ,każdy może to zrobić.

Oczywiście, że może pokonać obecną Barcelonę. Może być też tak, że Barca ich rozjedzie, np. 1:0 :)

Widzę że mamy szansę w najbliższym meczu !!!!!!! Koleś oglądał chyba jakieś stare mecze, bo twierdzi że Busquets zagrywa do przodu :-D

No cóż, jak w świat idzie obrazek płaczącego w panice piłkarza w szatni w przerwie przy wyniku 0:1 i 3:1 w dwumeczu to nie dziwne że nikt się nas nie boi.

Zwykle jak nam groza to konczy sie workiem bramek :)

Tęsknie za czasem gdy każdemu trzęsły się gacie na myśl o grze z nami. Cóż bądźmy dobrej myśli!

Nie wiem czy jest na świecie drużyna która by w obecnym stanie Barcy powiedziała, że najprawdopodobniej ich zniszczą, ale będą walczyć i zobaczą co się uda. Już od dawna nikt się Barcelony nie boi. Barcelona jest obecnie zespołem bardzo nieprzewidywalnym. Może zarówno wygrać jak i przegrać kompletnie z każdym.