Rivaldo: Problemem Barcelony nie jest VAR, tylko jej słaba gra

Maciej Łoś

9 lipca 2020, 14:45

AS

23 komentarze

Fot. Getty Images

Rivaldo skomentował ostatnie wydarzenia związane z Barceloną. Brazylijczyk obawia się o Ligę Mistrzów w wykonaniu klubu z Camp Nou.

Sytuacja w lidze: Według mnie problemem Barcelony nie jest VAR, ale jej słaba gra. Drużyna musi się poprawić, jeśli chce walczyć o trofea i znów rozkochać w sobie kibiców.

System VAR: To normalne, że nie wszystkie decyzje mi się podobają, ale zawsze mówiłem, że nie wierzę w to, że sędziowie sprzyjają Realowi czy Barcelonie. Wypowiedzi Bartomeu mają inny wydźwięk, ale ich celem miało być najpewniej odwrócenie uwagi od tego, co dzieje się w klubie.

Fani: Wspieranie piłkarzy w trudnych momentach pozwala im zdjąć z siebie część presji. Mimo tego, że walczą o LaLigę, ewidentnie znajdują się w dołku i próbuje się to tłumaczyć decyzjami VAR-u, a nie gorszą formą zawodników i decyzjami trenera.

Real Madryt: Barcelona była liderem przed pandemią koronawirusa, ale teraz została wyprzedzona przez Real. Nie można winić za to VAR-u, widząc grę Barçy w ostatnich tygodniach.

Mecz z Espanyolem: Jestem zaniepokojony, ponieważ w tym spotkaniu oczekiwałem podobnej gry, jak w pojedynku z Villarrealem. Dobrze, że chociaż udało się wygrać ten mecz. Nie wydaje mi się jednak, że Real zgubi punkty.

Liga Mistrzów: Barcelona w ostatnich latach wygrała wiele razy ligę i tym się nie martwię. Obawiam się jednak o Champions League. Barça musi się skupić na tych rozgrywkach, ale najpierw potrzeba poprawić styl drużyny. Bez kibiców i z rozpędzonym Napoli może być ciężko. Jeśli Barça awansuje dalej, jej gra musi być znacznie lepsza w kolejnych fazach w Lizbonie. Może wydawać się, że Liga Mistrzów jest jeszcze odległa, ale w rzeczywistości trzeba już o niej myśleć.

Neymar: Wszystko wskazuje na to, że klauzula Lautaro Martíneza wygasła i Barcelona będzie musiała negocjować cenę za Argentyńczyka. Moim zdaniem powinna jednak skupić się na kupnie Neymara. Jeśli Brazylijczyk dołączy do Messiego, będzie to zabójczy duet, tak jak kilka lat temu. To byłby najlepszy transfer, który dałby nowe możliwości drużynie i odciążyłby Leo.

Espanyol: Szkoda, że liga traci derby Barcelony, które przez lata były bardzo emocjonujące. Na pewno kibice Barçy byli zadowoleni, że to ich idole spuścili Espanyol z LaLigi. Ja nie pamiętam, gdy ten zespół grał w drugiej lidze. Jeśli jednak popełnia się błędy, trzeba ponieść konsekwencje.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Taaa tylko VAR i VAR. Prawda jest taka ze Barcelona ma stary i wypalony skład. Do tego dochodzą cudownie przepłacone transfery. Ktos skasował na Neymara 200 mln i....? I to by bylo na tyle. Nie kupiono perspektywicznych graczy, nikt nie pomyslal o zainwestowaniu w przyszlosc. Dzis Barca nie ma ani pieniedzy ani nikogo na przyszlosc. No moze Fati ale to czas pokaze. Odwracanie uwagi VARem nie pomoze ale zeby kazdy przejrzal na oczy trzeba poczekac do nastepnego sezonu

Gada bzdury i tyle. Moze jakby dawliby karne Realowi co mec 1-0 to wtedy by powiedzial 'No moze cos jest nie tak, ale pomyslmy'. VAR jest niesprawiedliwy ogolnie dla wszyskich, a arbiter po prostu wybiera kiedy mu sie chce zagladnac. Raz spojrzy na powtorke dla karnego Realu, a drugi raz nie dla druzyny przeciwnej. A uzycie Varu przy obronie karnego terStegena to juz kompletny rozboj. Wiekszosc bramkarzy tak wychodzi. Sprawiedliwosci nigdy nie bedzie i tyle.

Jezu, ale okrutna morda...

Przydałby się taki Rivaldo, zawsze grał do końca z pełnym poświęceniem. I ta jego lewa noga i piekne strzały z dystansu. Tego już się nie zobaczy oglądając dzisiajeszą Barcelonę.

Każdy jest świadomy tego, że zespół gra przeciętnie, jak na swoje możliwości.
Duży problem leży ciągle na lewej stronie boiska.. przypomnijmy sobie jak Barcelona wyglądała ofensywnie, gdy działało lewe skrzydło - ( Neymar ). Akcje praktycznie wszystkie wchodziły i każdy się rozumiał. Neymar to podstawa by zacząć naprawiać styl Barcelony.

Iiiii odwrotnie- przewagą Realu nie jest dobra gra, tylko VAR

Rivaldo po mefedronie xD

Akurat jak przez decyzje sędziowskie przegrywaliśmy tytuł w ostatnim roku Lucho, to Bartek nic nie mówił. Teraz, kiedy gramy daleko od optimum, a w przekroju sezonu, nie jest tak, że zdecydowały błędy na rzecz Realu, to ten jazgocze. Tonący "brzydkiej" się chwyta.

W punkt! Zespół gra po prostu słabo.
Obawiam się, że ewentualna wygrana La Liga mogłaby zniekształcić rzeczywisty obraz drużyny, a więc grę bez polotu i pomysłu, błędy indywidualne i zespołowe oraz taktykę i średnie zaangażowanie poszczególnych piłkarzy.
Wreszcie wygrana dałaby zarządowi i dyrekcji sportowej możliwość zasłonięcia swojej nieudolności w zarządzaniu klubem, polityce transferowej, "barcagate" i nie tylko.

Żeby powstać, trzeba upaść! Jeżeli Barca zostanie z niczym (w LM chyba mało kto wierzy), może wówczas socios wezmą sprawy w swoje ręce i wywiozą Bartomeu I Spółka na taczkach...

Wypowiadanie się na temat Barcelony to chyba jego jedyna robota :)

Kupujemy Neymara:
Messi 33. Suarez 33. Neymar 29.
Messi sie oszczedza to jeszcze pogra.
Suarez biega duzo i kolano coraz czesciej boli

W dobie kryzysu nie ma kasy na transfery (dzieki bartek), trzeba blagac pilkarzy zeby schodzili z pensji.
mozna by tak narzekac dlugo - w kazdym razie jego przyjscie tu od strony finansowej, strategicznej, i wielu innych poprostu nie trzyma sie kupy.

Paskudne zdjęcie:D

Tu akurat wyjątkowo +1 Rivaldo

Myślę, że i jedno i drugie jest problemem.