Josep Maria Bartomeu udzielił kilku długich wywiadów dla katalońskich radiostacji. Prezydent skomentował wyniki audytu ws. afery Barcagate, ocenił pracę Quique Setiena oraz wypowiedział się na inne tematy dotyczące klubu.
Czy przez cały ten czas pojawił się moment, gdy myślałeś o dymisji?
Wręcz przeciwnie, chciałem ciężej pracować i podejmować decyzje. Pora zakasać rękawy i pracować.
Przeszkadza ci, że nie możesz wystartować w kolejnych wyborach?
Nie myślałem o tym. Statut mówi, że moja kadencja się kończy.
Audyt wykazał, że nie doszło do korupcji w sprawie zatrudnienia firmy I3 Ventures, prawda?
Nie było korupcji. Zatrudniono firmę w celu śledzenia aktywności w mediach społecznościowych, ale ważne jest, że odrzucono sprawę w kwestii dyskredytowania piłkarzy. Raport ma ponad 300 stron, jeszcze go nie przeczytałem. Zrobię to w kolejnych dniach.
Doszło do uchybień?
Nie, to strategiczny i tajny projekt. Nie można wyjaśnić wszystkiego, ale mamy wiele takich projektów. Ten ma związek z mediami, śledzimy tradycyjne media oraz media społecznościowe. Pojawiło się wiele nazwisk, a tę firmę nam polecono. Nie było konkursu.
Kto podejmował decyzje?
Ja. Ta firma najbardziej mi się spodobała, była najpewniejsza. Nie podam nazw innych. Nie jest łatwo znaleźć globalne firmy posiadające odpowiednie narzędzia.
Czy ktoś powiedział ci, że ta firma była dobra dla Barçy?
Wszyscy coś mówią. Oczywiście, kiedy pytasz o coś, podają ci nazwiska. Ta firma miała dobrą reputację. Pytam o zdanie wiele osób. Ważne jest nie tylko to, co dzieje się w klubie, musimy interesować się też reputacją piłkarzy.
Dlaczego podzielono płatności?
Ważne jest zobaczenie ich jako całości. Zatrudniliśmy firmę i każdy obszar klubu przejął jedną fakturę. Cena była rynkowa. Faktury podpisali dyrektorzy.
Przepłaciliście jednak 44% w pierwszym roku i 34% w drugim i trzecim.
Nie przepłaciliśmy, to cena rynkowa. W raporcie zaznaczono, że firma ma jeszcze pracę do wykonania. Nie znam szczegółów. Zarząd postanowił, że praca musi zostać dokończona, dlatego zatrzymaliśmy faktury. Na razie wykonano pracę, której wartość to 620 tysięcy euro.
Kto zajmuje się korektą ekonomiczną kontraktów?
Wiele osób, ale odpowiedzialny jest za nie Jaume Masferrer. Klub jest duży i pewne obszary mają autonomię. Masferrer jest zawieszony i kiedy przeczytamy cały raport, zobaczymy. Nie zawieszono mu pensji. To na jego wniosek. Myśleliśmy, że to potrwa 3-4 tygodnie.
Nie zapytaliście, czy ta firma nie znajduje się w raju podatkowym?
Nic mi na ten temat nie wiadomo. Mamy protokół działania i zatrudniania.
Jasne jest, że Masferrer miał czynny udział w tej sprawie, ale wydaje się, że był również szantażowany.
Tak, szantażowano nie tylko Masferrera, ale i inne osoby, mówiąc, że istnieje drugi pakiet dokumentów. Jeśli nie chciał, by go upubliczniono, musiał zapłacić. Teraz sprawa jest w sądzie. Pięć osób oskarżono o wymuszenie.
Nikt więc nie zawłaszczył sobie pieniędzy?
Nikt. Wiedziałem to i dlatego rozpoczęliśmy składanie pozwów. Nie jest normalne, by ktoś mówił coś takiego o Barcelonie.
Dlaczego odeszło tylu członków zarządu?
Myślałem, że potrzebna była restrukturyzacja. Trzeba było być odważnym, chciałem otoczyć się grupą osób mogących pracować z większym spokojem.
Czy to prawda, że wasz compliance officer stworzyła raport podobny do tego firmy PwC?
Był niekompletny, brakowano w nim informacji, nie był dobrze udokumentowany. Wnioski były inne. Ona nie mogła lub nie chciała przeprowadzić dochodzenia. Mimo to ten raport został zawarty w wynikach audytu. Zawieszono ją za coś innego. Sprawdzamy protokoły, cała komisja compliance zmieniła się.
Wiedziałeś, że zatrudnione przez was firmy pracowały nad dyskredytowaniem ludzi w Meksyku…
Nie wiedzieliśmy. Nie szkodzi, płaciliśmy za usługi, za śledzenie działań w mediach społecznościowych. Interesowała mnie ich praca dla Barcelony. Nie tworzyliśmy żadnego konta mającego szkodzić komukolwiek. Raport mówi, że nikt z klubu nie wydał takich instrukcji. Piłkarze o tym wiedzą. W maju 2019 roku zaprezentowaliśmy raport na temat botów, które dyskredytowały zawodników i trenerów.
Czy ten raport sporządziło I3 Ventures?
Tak, oni zrobili jeden, a Deloitte drugi. Wyjaśniliśmy jak działają boty na poziomie globalnym.
Tweety przeciwko Piqué i Xaviemu zniknęły…
Trzeba by o to zapytać osoby, które je zamieszczały. Wiele z kont jest fałszywych, nieznanych. Łatwo jest o anonimowość. Mam nadzieję, że powstanie sposób regulowania, kto za tym stoi. Barça nie ma z tym nic wspólnego. Osoby obrażające klub muszą przeprosić. Wypowiadano się na temat klubu w nieprawidłowy sposób. Pozwaliśmy te osoby.
LaLiga jest już stracona?
Matematycznie nie, ale będzie ciężko.
Sędziowie faworyzują jeden zespół. Mowa o Realu, tak?
Powiedziałem, że jesteśmy za używaniem systemu VAR, ale obecnie jest on niesprawiedliwy, od czasu wznowienia rozgrywek faworyzuje się jedną drużyną. Wszyscy to widzą, tak jest. To nie krytyka, chcę poprawić działanie VARu. Technologia nam pomaga.
Dzwonił do ciebie Rubiales?
Nie, gdyby zadzwonił i tak bym tego nie powiedział.
Rozmawialiście na ten temat?
Zawsze poruszamy dużo tematów. Rubiales jest za używaniem systemu VAR.
Real zdobędzie mistrzostwo dzięki VARowi?
Zobaczymy po zakończeniu sezonu.
Uważasz, że cztery punkty straty są winą VARu?
Niezależnie od wyników, które nie były dobre. Nie wygraliśmy wszystkich meczów, przyznaję, że traciliśmy punkty.
Co zawiodło?
Zapytaj sztab szkoleniowy. Drużyny rywalizują, chcą wygrywać i nie udało nam się być lepszymi. Nie będę wchodził w szczegóły. Każdy ma swoją opinię o zawodnikach, zmianach…
Żałujesz zwolnienia Valverde?
Nie, drużynie potrzebny był impuls. Setien był powiewem świeżego powietrza, dał nowe pomysły. Zostanie na stanowisku, teraz jestem dość zadowolony z ewolucji zespołu. W ostatnich dwóch spotkaniach widoczne były poprawki trenera. Spróbujemy zdobyć mistrzostwo, a potem wygrać Ligę Mistrzów.
Zagracie z Napoli w Barcelonie?
UEFA mówi, że tak, jeśli sytuacja będzie normalna. Trzeba obserwować sytuację.
Zawsze pojawia się nazwisko Messiego. Ma jeszcze rok umowy, a Cadena SER mówiła, że może odejść.
Ma kontrakt do czerwca 2021 roku. Normalnie nie wyjaśniamy tego, ale mamy obowiązek przedłużenia tej umowy. Messi jest najlepszy w historii, więc to nasz obowiązek.
Kiedy ostatnio z nim rozmawiałeś?
W sobotę. Lubię często rozmawiać z graczami. To normalne, jest wiele tematów. Powiedziałem piłkarzom, by nie poddawali się, i pokazali to w starciu z Villarrealem.
Messi jest spokojny?
Tak, mówiłem to już wielokrotnie. On chce zakończyć karierę w Barcelonie, nie mam co do tego wątpliwości.
Transfer Lautaro jest wykluczony?
Porozmawiamy o transferach po zakończeniu sezonu. Przeprowadzimy je, kiedy przyjdzie na to pora.
Nie będzie wiele operacji.
Mówiłem już jakiś czas temu, że to będzie lato wymian. Do niektórych już doszło.
Transfer Neymara jest możliwy?
Mało prawdopodobny, bo sytuacja finansowa klubów jest trudna.
Wasza kadra się starzeje?
Wciąż jest odnawiana. Kiedy patrzę na Sergio Busquetsa, widzę, że poprawił się w ostatnich miesiącach. Widzę Piqué, Suáreza, jak walczy. Ta mieszanka młodych z weteranami jest dobra. Pozyskaliśmy Trincão i Pedriego. Cieszę się, widząc ich u nas, mam ochotę wygrywać.
Co powiesz o Arthurze?
Decyzja jest przede wszystkim sportowa, nie finansowa. Od dawna chcieliśmy pozyskać Pjanicia. To nieprawda, że celem było domknięcie budżetu, bo mogliśmy sprzedać innych piłkarzy, za których mieliśmy oferty.
Czy to normalne, by w środku rozgrywek Arthur leciał do Turynu na badania medyczne?
Ten sezon nie był zbyt normalny.
Jak to możliwe, że Arthur, który kosztował 36 milionów, po dwóch latach zostaje sprzedany za 72?
Popyt i podaż tak działa. Arthur jest ceniony, to była jego wartość w marcu.
Cieszysz się, że Espanyol spada do Segunda?
Nie, im więcej zespołów jest w Primera, tym lepiej.
Chciałbyś, by Pau Gasol wrócił do Barcelony?
Oczywiście, jest gwiazdą światowego formatu. Gra w NBA, na pewno ma ogromne zarobki. Zawsze go pytam, kiedy przyjdzie. Nigdy niczego nie wykluczam. Wszystko jest możliwe, ale europejska piłka nie ma takich środków jak NBA.
We wnioskach audytu mówi się, że „Masferrer wiedział o działaniach”. Dlaczego więc wciąż zarabia?
Mówiłem to już wcześniej. To on był koordynatorem monitorowania mediów społecznościowych. Sam poprosił, byśmy go zawiesili. W raporcie mówi się, że zatrudniona firma jeszcze nie skończyła swojej pracy.
Czy zorganizujecie referendum w sprawie Espai Barca?
Chcieliśmy zrobić to w kwietniu. Teraz mamy czas do końca roku, projekt czeka na podpis. Teoretycznie zorganizujemy zgromadzenie socios compromisarios w październiku.
Masz ochotę odejść?
Nie myślę o tym, mam dużo pracy.
Ile testów na koronawirusa wykonano?
Mnóstwo. Inaczej nie można by wejść na stadion.
Xavi: To świetny piłkarz i trener, pewnego dnia poprowadzi Barcelonę. Teraz mamy Setiena. Xavi chce przyjść, zrobi to pewnego dnia i bardzo dobrze sobie poradzi.
Komentarze (78)