Quique Setien: Zawsze będzie polemika związana z pracą arbitrów

Maciej Łoś

4 lipca 2020, 12:39

Marca, Mundo Deportivo

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Quique Setien wziął udział w konferencji prasowej przed jutrzejszym wyjazdowym meczem z Villarrealem. Trener odniósł się m.in. do plotek dotyczących potencjalnego odejścia Leo Messiego, a także do sytuacji Antoine'a Griezmanna.

Villarreal: Uważam, że to jedna z drużyn, które wróciły w najlepszej formie do gry po pandemii. Villarreal jest w gazie, a jego zawodnicy są groźni. To na pewno nie będzie dla nas łatwy mecz. Zagraliśmy nieźle przeciwko Atlético i mam nadzieję, że dzięki temu wygramy w tym spotkaniu.

Przyszłość Messiego: Nie będę spekulował na ten temat. Nie słyszałem, żeby cokolwiek o tym mówił. To są tylko spekulacje. Ja się tym nie zajmuję, jestem trenerem. Nie mam nic więcej do powiedzenia.

Sytuacje z przeszłości, które chciałby zmienić: Niektóre rzeczy na pewno chciałbym zmienić. Czasem myśli się, że można było zrobić coś lepiej. Oczywiście nie wiadomo, czy tak by się stało. Nie zastanawiał się nad tym.

Wpływy szatni: W każdym klubie jest jakaś hierarchia. Trzeba się w niej piąć dzięki dobrej pracy. Zawodnicy w niczym mi nie przeszkodzili, pomagają mi w podejmowaniu decyzji w wielu sprawach.

Jutrzejszy mecz: Jeśli chodzi o wyniki, to straciliśmy kilka punktów, ale drużyna wygląda dobrze w meczach na wyjazdach. W każdym z tych meczów zasłużyliśmy na zwycięstwo. Oczywiście, że końcowy rezultat jest najważniejszy, ale warto patrzeć też na inne rzeczy. Teraz mamy stratę w tabeli, ale będziemy walczyć, żeby wygrać wszystkie mecze. Ze względu na swoją sytuację nie będę myślał, czy to jest finał, czy nie. To bardzo ważne spotkanie i musimy zachować formę z meczu z Atlético.

Antoine Griezmann: Jest z nim dobrze. To wielki profesjonalista, który potrafi zrozumieć swoją sytuację. Nie wpływa na niego to, jeśli nie gra w jakimś meczu. Myśli pozytywnie i wiem, że możemy na niego liczyć w stu procentach, gdy dostanie szansę na występ. Mówiłem o hierarchii, ale nie o byciu nietykalnym. Griezmann to bardzo ważny piłkarz dla Barcelony. Kiedy grał on, to pytaliście mnie o Fatiego. Nie mogą grać wszyscy. Oczywiście, że zwracam uwagę na hierarchię i status piłkarzy, ale mamy ograniczoną liczbę miejsc na boisku. To normalne, dzieje się to w każdej drużynie. Ja jestem trenerem i to ja ponoszę odpowiedzialność za te wybory.

Samuel Umtiti: Odczuwa dyskomfort w kolanie, zobaczymy, jak to się będzie rozwijać.

Luis Suárez: Uważam, że jest to piłkarz, który musi przebywać na boisku. Dał już klubowi wiele goli i wierzymy w niego dalej. To prawda, że momentami potrzebuje odpoczynku, ale wszystko zależy od okoliczności.

Niepewna przyszłość w Barcelonie: Nie będę rozmawiał o tym, o czym rozmawiałem na spotkaniu z dyrekcją. Jeśli chodzi o plotki, to nie mamy na to wpływu. To jest część pracy trenera i musimy ją akceptować. Nie skupiam się na tym, nie poświęcam ani minuty, żeby o tym myśleć czy czytać. Muszę być skoncentrowany na trenowaniu Barcelony.

Wpływ transferów na drużynę: Okoliczności związane z pandemią wpłynęły na nasze życie. Skupiamy się na sezonie, na pozostałych meczach, ale na pewno będę o tym rozmawiał z dyrekcją. Musimy zaakceptować jednak obecną sytuację.

Riqui Puig: Wykonał ważny krok do przodu i jego rola w drużynie staje się coraz ważniejsza, dzięki czemu zagrał więcej minut w ostatnich meczach. Powiedziałem mu, żeby nie skupiał się na tym, co już osiągnął, ale myślał o kolejnych celach.

Wpływ wieku na grę Messiego: Nie widzę problemu, on doskonale wie, co może zrobić w meczu. Nie wydaje mi się, żeby wiek był ważny.

Plan Villarrealu na mecz z Barçą: To część futbolu, za strategię podczas spotkań odpowiadają trenerzy, a za jej wykonanie piłkarze. Wszyscy zwracają uwagę na Jordiego Albę i Leo Messiego, którzy wypracowali razem ponad 50 goli. Ich talent i umiejętności przewyższają wszelką taktykę obronną. Często wynik meczu decyduje od takich szczegółów.

Przychylna dla rywali praca sędziów: Na niektóre rzeczy zwraca się uwagę. Podchodzę z rezerwą do różnych opinii, bo często są mało obiektywne. Zawsze będzie polemika związana z pracą arbitrów.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wielka szkoda, jak przychodził wielu miało nadzieję powrotu do swoich korzeni. Jak narazie wygląda to jeszcze gorzej niż za czasów Valverde, posiadanie piłki, setki podań i nic więcej. Za czasów Ernesta to przynajmniej potrafiliśmy wygrywać ;)

Skończyłem czytać po"uwazam że to jest piłkarz który musi przebywać na boisku" I już do końca sezonu te konferencje sobie odpuszczę.

"Uważam, że jest to piłkarz, który musi przebywać na boisku." XD
Pakuj dojarę i nara

Gościu nie ma wiary w nic. On nie wierzy nawet że wygramy z VillaReal. Strasznie zachowawczy człowiek i trener.

Mowa trawa, jedno i to samo w kółko.