Quique Setien: Nie byliśmy wystarczająco skuteczni, a konsekwencje były fatalne

Maciej Łoś

27 czerwca 2020, 19:53

47 komentarzy

Fot. Getty Images

Quique Setien skomentował rozczarowujący remis z Celtą Vigo. Barcelona straciła zwycięstwo w końcowych minutach meczu.

Przebieg meczu: Kontrolowaliśmy większą część meczu, ale nie udało nam się strzelić więcej goli. Nie byliśmy wystarczająco skuteczni, a konsekwencje były fatalne. Bramka Aspasa nas zraniła. Nie potrafiliśmy przełożyć naszej przewagi na wynik. Powinniśmy rozstrzygnąć spotkanie już w pierwszej połowie. 

Problemy: W ostatnich minutach zabrakło nam spokojnego utrzymania piłki. Celta zaczęła agresywniej atakować, a my zrobiliśmy coś, czego zwykle nie robiliśmy, czyli cofnęliśmy się. Nasz rywal był taki sam, jakby był przed pandemią, ale teraz jest uskrzydlony. Nasza sytuacja nie jest pozytywna, to wywołuje u nas zdenerwowanie i błędy. Musimy zaakceptować te warunki i spróbować wyeliminować to, co jest złe. 

LaLiga: To prawda, że po wznowieniu rozgrywek mieliśmy dwa punkty przewagi nad Królewskimi, a teraz to oni mogą nam uciec na tyle oczek. Obecnie mamy znacznie mniejszy margines błędu i musimy wygrywać wszystkie mecze do końca sezonu. Musimy czekać na to, czy Real Madryt straci jakieś punkty.

Antoine Griezmann na ławce rezerwowych: Dla mnie nie jest ważne, czy zawodnik był drogi, czy nie. W poprzednim tygodniu wystawiłem inny skład i pytaliście mnie o nieobecność Puiga i Fatiego. To są moje decyzje, które podejmuję dla dobra drużyny. 

Gra na wyjeździe: Nie wiem, co mam odpowiedzieć. Mógłbym wymienić tysiąc rzeczy, ale nie są one istotne. Próbujemy bronić się, grając piłką. Czasem trudno jest atakować, bo rywal się cofa. Jest wiele drużyn, takich jak Celta, które mają świetnych zawodników sprawiających nam problemy. To prawda, że chcielibyśmy się poprawić w kilku aspektach. Gramy ofensywnie, staramy się przebywać na połowie przeciwnika, a to czasem daje mu szanse na kontrataki.

Niesprawiedliwy futbol: Taka już jest piłka. Czasem brakuje szczęścia. Wciąż nie wiem, jak piłka nie wpadła do bramki po strzale głową Gerarda Piqué. Zrobiliśmy dobrze wiele rzeczy, to powinien być dla nas znacznie przyjemniejszy mecz.

Riqui Puig: Nie porównujmy go do Arthura. Każdy z nich ma swoje atuty. W konkretnych sytuacjach jeden może dać więcej od drugiego. Są też inni zawodnicy, którzy mogą grać na tych pozycjach, ale są kontuzjowani. To trudne decyzje, ale muszę je podejmować. Najważniejsze jest, żeby przynosiły dobry skutek.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (47)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze