Quique Setien wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Athletikiem, na której skomentował polemikę wokół decyzji sędziowskich oraz jasno wypowiedział się na temat szans na grę dla wychowanków.
[Marc Brau, Barça TV] Z Athletikiem mierzyliście się już w tym sezonie dwa razy. Dominowaliście, ale brakowało wam efektywności. Uważasz, że teraz kluczowa będzie cierpliwość przeciwko drużynie, która ma solidną obronę?
Wszyscy znamy Athletic, to trudny przeciwnik, którego niełatwo jest skrzywdzić. Dobrze się broni. Prawdą jest, że zazwyczaj to my prowadzimy grę, ale przeciwnicy też mają swoje szanse, a cierpliwość rzeczywiście może być ważna. To dałoby nam kontrolę i pozwoliło łatwiej uniknąć kontr. Przewidujemy pewne rzeczy, ale potem czasem dzieje się inaczej. Tak było w Pucharze Króla. Kiedy graliśmy najlepiej, straciliśmy gola, przez którego odpadliśmy.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Real wygrał wczoraj jeden z najtrudniejszych meczów, które pozostały mu do końca. Czy margines błędu już się wyczerpał? Czy w celu zdobycia mistrzostwa musicie wygrać wszystko, a i tak będzie trudno?
Ze względu na goal average jesteśmy za Realem, więc margines błędu jest mniejszy, ale istnieje. Wszystko, co możemy powiedzieć o nas, dotyczy też Realu. On też nie może popełnić błędu. Wiele mistrzostw rozstrzygało się pod koniec sezonu, nawet w ostatnim meczu. Zostało osiem spotkań i mamy ten sam cel – wygrać wszystko i walczyć do końca. Chcemy dotrzeć do końca, zachowując szanse.
[Marta Ramon, RAC1] Po utracie pozycji lidera trudniej będzie zdobyć mistrzostwo przez waszą formę sportową czy przez decyzje sędziowskie w meczach Realu?
Ja skupię się tylko na nas. To prawda, że mamy pewne aspekty sportowe do poprawy, ale jestem bardzo zadowolony z wielu rzeczy, które robimy. Wygraliśmy dwa mecze, zremisowaliśmy jeden, strzeliliśmy sześć goli i nie straciliśmy żadnego. Na stadionie trzeciego zespołu w tabeli wiele rzeczy zrobiliśmy dobrze, choć oczywiście są rzeczy do poprawy. Nie zgadzam się jednak, że mamy problemy sportowe. Mamy się dobrze, choć oczywiście chciałbym większej efektywności.
[Adria Albets, Cadena SER] Jakie uczucia wywołała w tobie postawa arbitrów w meczu Realu? Czy Piqué ostatecznie miał rację? Ostatnio pytaliśmy cię o to i mówiłeś, że na drugi dzień pewnie spojrzy na to inaczej i zmieni zdanie.
Niektórych rzeczy nie możemy kontrolować, bo nie zależą one od nas. Musimy starać się wygrywać. Wszyscy, którzy widzieli wczorajszy mecz, wyciągną własne wnioski. W kwestii Piqué – zawsze uważałem go za bardzo inteligentnego człowieka.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy twoim zdaniem VAR ma duże pole do poprawy? Czy Piqué koniec końców miał rację?
To wynik frustracji po zdobyciu jednego punktu i świadomości, że rywale mają się dobrze i będzie bardzo trudno. W takich chwilach można powiedzieć coś niekoniecznie trafnego. Jeśli chodzi o VAR, jest to narzędzie, które na pewno może sprawić, że będziemy lepsi. Trzeba jednak odpowiednio go używać, wtedy daje nam dużo lepszą wizję rzeczywistości i daje możliwość decydowania. Rozumiem jednak, że zastanawiamy się, dlaczego niektóre akcje są sprawdzane, a inne nie. W jednych meczach tak, w innych nie. Tutaj można pomyśleć, że narzędzie nie jest wykorzystywane prawidłowo.
[Raúl Fuentes, Radio Marca] Jak się czuje Frenkie de Jong? Czy jest możliwe, że nie zagra już w tym sezonie ligowym?
Mam nadzieję, że zagra. Ma niewielki uraz łydki. Przewidujemy, że będzie mógł zagrać w jeszcze kilku meczach.
[Josep Capel, Radio Nacional] W spotkaniu z Sevillą aż 8 piłkarzy Barcelony było po 30-stce. Czy posiadanie takiej liczby weteranów w składzie może mieć znaczenie teraz, gdy gracie dwa razy w tygodniu do końca sezonu?
Możesz myśleć, że dzięki bieganiu gra się lepiej. Ja sądzę co innego. Czasem trzeba się zatrzymać i pomyśleć, a nie biegać. W starciu z Sevillą w ostatnich 6-8 minutach rywale mieli tylko jedną okazję, w pozostałych momentach się bronili, tak jak przez dużą część meczu. Absolutnie nie martwi mnie średnia wieku, martwię się tym, co gracze robią na boisku. Młodzi mogą dobrze myśleć, ale normalne jest, że starsi lepiej myślą na boisku i podejmują lepsze decyzje. To nie kwestia biegania, tylko niektórych decyzji wymagających myślenia.
Jak wyjaśnisz tak dużą różnicę w punktach zdobytych u siebie i na wyjeździe?
Trudno to wyjaśnić. Nie wiem dokładnie, z czego to wynika. My planujemy spotkania tak samo, nie zmieniamy planu. Być może przeciwnicy przyjeżdżają na Camp Nou z większym strachem i są słabsi. Możliwe, że na wyjeździe nie jesteśmy tak pewni siebie. Taktyka jest jednak taka sama.
[Achraf Ben Ayad, BeIN Sports] Czekają was mecze z Athletikiem, Celtą, Atlético, Villarrealem, Espanyolem, Czy twoim zdaniem kalendarz Realu jest łatwiejszy?
Nie sądzę, by istniała aż taka różnica. Real też pojedzie jeszcze na San Mamés, a oprócz tego zmierzy się z trudnymi przeciwnikami. Każde spotkanie jest inne. Wczoraj Real wygrał, choć mógł zremisować. My zremisowaliśmy, a mogliśmy wygrać lub przegrać. Trudno jest kontrolować wszystkich rywali przez cały czas. Zawsze trafi się moment, w którym mogą cię skrzywdzić. Wiem, że myślicie, że pokonanie Realu Sociedad czy Sevilli jest łatwe, ale tak nie jest. W piłce nożnej wszystko jest niepewne i nie odważyłbym się powiedzieć, że zdarzy się to czy tamto.
[Francesc Latorre, TV3] Jorge Cuenca został powołany na mecz. Oznacza to, że macie jakiś problem z teoretycznie podstawowymi stoperami: Piqué, Lengletem i Umtitim?
Możemy powołać 23 piłkarzy. To prawda, że trudno będzie, by Cuenca zagrał, ale nie możemy też powoływać graczy, którzy nie przeszli testów na obecność koronawirusa. Tak jak Dani został powołany, by być z nami. Jutro jeden z nich zostanie skreślony z listy.
[Marc Marba, BTV] Jakie są nastroje w zespole po utracie pozycji lidera?
Drużyna trenowała dziś bardzo dobrze, choć pozostało jeszcze trochę zmęczenia. Staramy się zachować radość i oczekiwania, które musimy mieć. Jesteśmy przekonani, że możemy zdobyć mistrzostwo. Zrobimy wszystko, co możliwe, będziemy się poprawiać oraz zachowywać to, co robimy dobrze.
[Jamie Easton, BeIN Sports] Czy to najtrudniejszy moment, od kiedy jesteś w klubie? Wiesz już, z czym wiążą się tu potknięcia? Co odpowiesz osobom, które mówią, że przyszedłeś do Barcelony z nowymi pomysłami, zamiarem stawiania na wychowanków, a stajesz się coraz bardziej pragmatyczny?
Zasadniczo jestem dość zadowolony, biorąc pod uwagę nasze możliwości poprawy. Robimy wiele z rzeczy, które sobie założyliśmy. Odzyskanie piłki na połowie rywala uległo znacznej poprawie, tak samo posiadanie piłki i podchodzenie pod pole karne. Wiele zależy często od efektywności. Jeśli się nie strzela, to wiele rzeczy nie będzie dobrze. W meczu z Sevillą Luis Suárez miał szansę po podaniu Jordiego Alby. Gdyby trafił, wszystko zapewne by się zmieniło. Nie zwracam zbytniej uwagi na rzeczy, które czytam. Skupiam się na tym, co widzę. W kwestii wychowanków myślę to samo. Nie powiedziałem, ani że będą grać, ani że nie będą. W większości przypadków zawodnicy pierwszego zespołu zachowują wysoki poziom. Gdybym naprawdę zobaczył, że wychowankowie poradzą sobie lepiej, zapewne mieliby więcej minut. To ja muszę odnosić takie wrażenie. Moje decyzje są z tym związane.
[Javier Giraldo, Sport] Odnosisz wrażenie, że zamieszanie wokół sędziowania może wam zaszkodzić?
Tak jak mówiłem, skupimy się na tym, co możemy kontrolować. Postaramy się dobrze radzić sobie na boisku i tyle. Czasem można być pokrzywdzony, a czasem skorzystać. Nie zmienia się to na przestrzeni lat. Polemika zawsze będzie.
[Ángel Pérez, Mundo Deportivo] Jak się czuje Ousmane Dembélé? Kiedy będzie mógł wrócić do treningów?
Mówiłem o nim już na ostatniej konferencji. Ousmane trenuje wg odpowiedniego planu i mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i jak najszybciej wróci do zdrowia. Nie wiem, ile to potrwa. Czekamy.
[L’Esportiu] Umtiti rozegrał w trzech meczach tylko kwadrans, teraz odpoczął ze względu na sankcję. Piqué ma z kolei komplet minut. Czy to pora, by Samuel zagrał od pierwszej minuty?
Jeśli podejmiemy taką decyzję, zagra. Ma się coraz lepiej, to kwestia tylko mojej decyzji na podstawie czynników sportowych. Trzeba wziąć pod uwagę, że przez jakiś czas był kontuzjowany, choć teraz ma się bardzo dobrze. Ma szansę na grę jak wszyscy.
[Jordi Blanco, ESPN] Roberto i De Jong są kontuzjowani, a Busquets i Vidal są zagrożeni zawieszeniem za kartki. Czy w związku z tym można spodziewać się jakiejś niespodzianki w składzie, np. Riquiego Puiga?
Wszystko jest możliwe. Staramy się przewidzieć przyszłość i myśleć o teraźniejszości. Mamy chyba czterech graczy z czterema kartkami. Nieobecność Sergiego i Frenkiego może mieć wpływ. Postaramy się, by jak najmniej wpłynęło to na naszą grę.
[Alex Franquet, El Correo] Athletic nie wygrał na Camp Nou od 2001 roku. Przejmujesz się takimi statystykami?
Zazwyczaj nie, choć to prawda, że czasem statystyka coś mówi. Athletic jest trudnym rywalem, wszystko może się zdarzyć. Nasza passa jest dobra, ale nie będzie łatwo. Chcę, byśmy mieli kontrolę i umieli ograniczyć kontry, szczególnie ze względu na szybkość Williamsa.
[Roberto Rodríguez, La Vanguardia] Jak ważna jest dla was nieobecność De Jonga? Co tracicie?
To kompletny piłkarz, daje nam wiele z piłką, ale potrafi też pokryć dużą przestrzeń. Jest młody, dynamiczny, entuzjastyczny, ma wielkie umiejętności. Rozumie to, co staramy się poprawić i o co go prosimy. To duża strata, bo mógłby nam pomóc. Na pewno mógłby nam pomóc, gdyby grał. Trzeba jednak dostosować się do okoliczności. Ufam graczom, którzy go zastąpią.
Komentarze (105)