Quique Setien odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed meczem z Sevillą. Szkoleniowiec wyjaśnił powód absencji w kadrze Sergiego Roberto i Frenkiego de Jonga, a także skomentował decyzję UEFA na temat powrotu Ligi Mistrzów.
Sevilla: To kolejne spotkanie, które jest bardzo ważne i które chcemy wygrać, ponieważ wtedy zbliżymy się do mistrzostwa. Jeśli zrobimy to na tak trudnym terenie, nasza wiara w siebie jeszcze wzrośnie. Sevilla rozgrywa znakomity sezon, w ostatnich dwóch spotkaniach pokazała się z bardzo dobrej strony. Nasze ostatnie pojedynki, pomimo korzystnych dla nas rezultatów, były bardzo wyrównane i trudne. Mierzymy się z drużyną, która sprawi nam wiele problemów, dlatego musimy zagrać na naszym najwyższym poziomie, aby móc cieszyć się z trzech punktów. To jedna z najsilniejszych ekip w lidze, potrafi groźnie atakować i stwarza sobie okazje. Jest także skuteczna w obronie. Zawsze trzeba zachować koncentrację. Można przegrać mecz w 1. i 90. minucie. Bardzo trudne jest sprawić, by rywal nie miał żadnej okazji do zdobycia gola. To prawda, że w meczu z Leganés nie prezentowaliśmy się najlepiej, ale mieliśmy swoje sytuacje. Przez 65 minut byliśmy na połowie rywali, co ma duże znaczenie i nie jest proste.
Sergi Roberto i Frenkie de Jong: Jeśli chodzi o Sergiego, to dla nas przykra niespodzianka, nie spodziewaliśmy się, że wypadnie z gry. Zobaczymy, jak będzie rozwijać się jego sytuacja. Jeśli będzie mógł okiełznać ból, wtedy wróci do drużyny. Wytrzymał bardzo dobrze trudy spotkania z Leganés. Co do Frenkiego, to Holender miał już dolegliwości, które nie ustąpiły, dlatego zdecydowaliśmy o tym, że musi odpocząć. Wolę nie mieć go dostępnego podczas jednego meczu niż stracić go na cztery kolejne. Teraz gramy dwa razy w ciągu trzech dni, nie jest to normalny cykl. Jeśli przerwa między spotkaniami byłaby dłuższa, to być może wróciłby szybciej. To silny piłkarz, który daje nam dużo, jednak mamy dla niego zastępców. Mam nadzieję, że się szybko wykuruje.
Luis Suárez: Mimo że zebrał już trochę minut w dotychczasowych meczach, to trzeba pamiętać, że wciąż jest w trakcie procesu wracania do pełnej dyspozycji. To prawda, że z każdym dniem wygląda coraz lepiej, jednak dopiero po rozmowie z nim zadecyduję, czy zagra w pierwszym składzie. W tej chwili nie jest gotowy na występ w pełnym wymiarze czasowym.
Arthur: Nie rozmawiałem z nim na temat przyszłości, nie jest to coś, co mnie niepokoi. Interesuje mnie to, aby był skoncentrowany w 100% na pomocy Barcelonie, ponieważ to jest teraz najważniejsze. Potem będziemy dyskutować o innych sprawach.
Liga Mistrzów: Uważam, że te zmiany nie będą dobre. Nie tylko dla Barcelony, ale dla wszystkich. Przy dwóch meczach masz możliwość naprawienia błędów, a teraz nie ma takiego marginesu. Wszyscy wolelibyśmy zagrać dwumecze, ale sytuacja jest taka, jaka jest, i musimy się dostosować. Mam jednak nadzieję, że rewanż z Napoli uda się rozegrać w Barcelonie. W Neapolu graliśmy przeciwko pełnemu stadionowi, który dopingował swoją drużynę.
LaLiga: Oczywiście, że wierzę, że jesteśmy w stanie wygrać pozostałe dziewięć meczów. Nie jest to pewne, ale z tymi zawodnikami jest możliwe. W dwóch spotkaniach zdobyliśmy sześć goli, nie tracąc żadnego. Perspektywy są dobre, ale prawdopodobne jest też to, że w pewnym momencie się potkniemy. Nie jest łatwo zdobyć wszystkie punkty.
Kluczowa kolejka: Nie myślę tak, często widzieliśmy niespodzianki i nikt nie może w pełni ich uniknąć. Trzeba myśleć o każdym meczu i próbować utrzymać naszą przewagę. Na szczęście wszystko zależy obecnie od nas, to rywale muszą nas gonić. Tak wygląda sytuacja.
Rewanż z Napoli: Chcemy rozegrać rewanż na własnym stadionie, ponieważ w poprzednim spotkaniu to nasz rywal miał przewagę dzięki grze przy pełnych trybunach i dopingu fanów. Do meczu wciąż pozostało dużo czasu. To prawda, że Napoli zagrało dobrze w finale Pucharu Włoch, ale nasze spotkanie jest jeszcze odległe.
700 goli Messiego: Trzeba porozmawiać z Leo. Dobrze by było, gdyby dokonał tego już w tym meczu. Jedziemy na trudny teren i musimy zagrać jak najlepiej. To są liczby, które osiągają tylko nieliczni. Oby zdobył swoją 700. bramkę, a potem jeszcze więcej.
Gra bez kibiców na Sánchez Pizjuán: Prawdopodobnie będzie to dla nas korzystne, zobaczymy. W niektórych meczach ważne są momenty, w których kibice napędzają swoją drużynę, dlatego być może skorzystamy z tego, że trybuny będą puste.
Ansu Fati: Będę go traktował tak, jak do tej pory. Na szczęście problemy fizyczne już go opuściły. To jest 17-letni chłopak, trzeba umiejętnie zarządzać jego rozwojem. Jest wiele rzeczy, których jeszcze o sobie nie wie, a my chcemy mu pomóc, żeby je poznał. Oby zachował jakość jak w poprzednim meczu.
Fati, Griezmann i Braithwaite: To trzej zawodnicy o różnych charakterystykach. Mamy szczęście, że mamy ich wszystkich u siebie i możemy wykorzystywać ich walory w konkretnych meczach.
Antoine Griezmann: To piłkarz, który mimo gry na flance często schodzi do środka w poszukiwaniu miejsca. Rzeczywiście, czasem musi grać częściej z boku boiska, ale potrafi się bardzo dobrze do tego zaadaptować. My nie każemy mu biegać przy linii, to inny profil piłkarza. Daje nam bardzo dużo w środku pola.
Leo Messi: To normalne, że piłkarz grający od ponad 14 lat zna najlepiej swoje ciało i możliwości. Zawodnicy nabierają doświadczenia i wiedzą, na ile mogą sobie pozwolić i kiedy powinni odpoczywać.
Ousmane Dembélé: Jego rehabilitacja przebiega dobrze. Wykonuje właściwie swoją pracę, by móc wrócić na boisko. Zobaczymy, kiedy będzie mógł dołączyć do grupy, na razie jeszcze jest to niemożliwe.
Choroba Juana Carlosa Unzué: Dopóki on sam niczego nie powie mediom, ja będę milczał.
Riqui Puig: Pogratulowałem mu za ostatni występ, wyszedł na boisko zmotywowany i wprowadził sporo ożywienia. Szkoda, że nie udało mu się strzelić gola. Podczas treningów ciężko pracuje i wygląda dobrze. Chcemy, żeby to samo pokazywał podczas meczów. Nie wiem, kiedy teraz dostanie szansę, jednak jestem przekonany, że prędzej czy później się to stanie, bo na to zasługuje.
Komentarze (15)