Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Leganés zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: niezawodny Messi i waleczny Puig
Po przerwie spowodowanej pandemią widać, że na boisko wróciła najlepsza wersja Leo Messiego. O ile do marca La Pulgę trapiły kontuzje i wielokrotnie widać było, że nie może złapać odpowiedniego rytmu fizycznego, tak pierwsze dwa spotkania pokazują, że na decydującą fazę sezonu Argentyńczyk może dotrzeć w wybitnej formie. Wystarczy spojrzeć na rajd poprzedzający wywalczony rzut karny - aż przypomina się Leo z najlepszych lat...
Warto dorzucić też dwa słowa o dobrej zmianie Riquiego Puiga, który po niezłym początku u Quique Setiena nieco zniknął z pola widzenia. Widać, że młody wychowanek każdą minutę na boisku w pierwszej drużynie traktuje na wagę złota, i choć nie przekłada się to póki co na konkrety, to miło byłoby ujrzeć taką waleczność i zaangażowanie u każdego z piłkarzy obecnych na boisku.
Najgorsze: statyczna i mało widowiskowa gra
Nawet na tle ostatniej drużyny ligi Barça nie prezentowała się wybitnie, co więcej, goście przez moment mieli okazję wysunąć się na prowadzenie. Również w drugiej połowie waleczni Pepineros przeprowadzili kilka ładnych, kombinacyjnych akcji, wymieniając podania w dużo lepszym rytmie niż ospała i grająca niczym na pół gwizdka Barcelona. Jedną rzeczą jest bowiem oszczędzanie się w obliczu maratonu meczów i trudnego terminarza, drugą natomiast szacunek dla kibica, nawet jeśli ten póki co zasiada jedynie przed ekranem telewizora.
Komentarze (14)