Hiszpański rząd ogłosił wczoraj, że ostateczna decyzja o wpuszczeniu kibiców na stadiony jeszcze w tym sezonie będzie należała do Wyższej Rady ds. Sportu. Zaczyna się dopuszczać taką możliwość, ale wciąż przeważają głosy, by warunki były równe dla wszystkich, nie można więc zezwolić na wypełnienie części trybun tylko na niektórych obiektach. Sport opisuje dziś plany FC Barcelony w tym zakresie.
Klub pracuje już nad specjalnym protokołem zapełnienia 1/3 trybun Camp Nou. Rozważa się m.in. rozlosowanie wejściówek wśród posiadaczy karnetów. Źródła cytowane przez dziennik argumentują, że “poznanie popytu wśród socios wyznaczy kolejne kroki”. Jeśli chętnych będzie więcej niż biletów, może dojść do losowania. Na razie nic nie jest jednak pewne, ponieważ CSD nie podjęło żadnej decyzji. Wcześniej skonsultuje się bowiem z LaLigą, z hiszpańskimi wspólnotami autonomicznymi i z ministrem zdrowia.
Stan alarmowy w Hiszpanii przestanie obowiązywać 21 czerwca, więc możliwe jest wpuszczenie kibiców na trybuny od poniedziałku 22 czerwca. Jeśli sytuacja związana z pandemią koronawirusa nie pogorszy się, stadiony będą mogły częściowo wypełnić się od 32. kolejki, w której Barcelona zagra na wyjeździe z Celtą. Później Katalończycy podjęliby na Camp Nou Atlético.
Wg Sportu w swoim planie Barça bierze pod uwagę cztery punkty. Pierwszy z nich to obowiązkowe środki bezpieczeństwa (maseczki, dystans społeczny), czystość, wentylację oraz korzystanie z łazienek z uniknięciem tłumów. Ponadto klub planuje elektroniczną sprzedaż biletów oraz ograniczenie kontaktu z powierzchniami. Kibice będą wchodzić na stadion stopniowo, w odpowiednich odległościach. Barcelona ułatwi też poruszanie się osobom z trudnościami oraz osobom z niepełnosprawnościami.
Komentarze (1)