Carles Pérez: Xavi Hernández dał mi najlepszą radę w mojej karierze

Julia Cicha

4 czerwca 2020, 20:32

AS

4 komentarze

Fot. Getty Images

Carles Pérez udzielił wywiadu dla oficjalnej strony internetowej Romy. Wiele z poruszonych przez niego tematów dotyczyło jednak Barcelony.

- To normalne, że najlepsze rady otrzymuje się od ekspertów i piłkarzy o ugruntowanej pozycji. W moim przypadku wybieram radę daną mi przez Xaviego: „w piłce nożnej wszystko zależy od nas samych, nikt niczego nam nie podarowuje. Do wszystkiego musisz dojść własnymi siłami”. Leo Messi też bardzo pomógł mi i innym młodym zawodnikom swoimi radami, choć najbardziej wpłynęły na mnie właśnie słowa Xaviego.

- Pamiętam, że byłem bardzo zdenerwowany przed moim pierwszym treningiem z pierwszym zespołem Barcelony, mimo że było to dzień po meczu i piłkarze pierwszego składu trenowali indywidualnie, a my, młodzi ćwiczyliśmy ze zmiennikami. Presja była duża, trener Ernesto Valverde obserwował mnie, a Messi i inni fenomenalni gracze oglądali nasz mecz. To był ciągły test.

- Moim pierwszym meczem było spotkanie ostatniej kolejki sezonu 2018/19 na Camp Nou przeciwko Eibarowi. Wszedłem na boisko w 70. minucie. Za mój prawdziwy debiut uznaję jednak drugą kolejkę tego sezonu w starciu z Betisem. Zagrałem od pierwszej minuty i wygraliśmy 5:2, a ja strzeliłem gola na 3:1. To niezapomniane uczucie.

- Mam dobre wspomnienia z moich pierwszych miesięcy w Romie aż do przerwy spowodowanej koronawirusem. Zawsze mówiłem, że jestem zadowolony z pobytu tutaj oraz ze sposobu, w jaki mnie przyjęto. Szkoda, że nie mogłem jeszcze grać, ale jesteśmy gotowi do rywalizacji.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zal zal i jeszcze raz zal.... Za Bartka LaMasia to jest bizness. Wyciaga ich i sprzedaje, a potem kupuje z zewnatrz. Robiac transakcje oddaje kase agentom i ciekaw jestem ile z tego chodzi pod stolem do jego kieszeni.

niech sie rozwija , zmarnowałby sie u nas czekając na szanse

Niech nigdy już nie wraca do barcy bo go zniszczą

Ciekawie sie zapowiadał, mam nadzieje, że kiedyś będzie dane mu wrócić do Barcelony...