Iturralde: Kadencja Mourinho w Realu była najgorszym czasem pod względem napięcia między piłkarzami

Łukasz Lewtak

2 czerwca 2020, 16:00

SER, AS, Marca

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Były sędzia Iturralde González zdradził w programie "Carrusel Deportivo" w radiu Cadena SER kilka ciekawostek z pamiętnego El Clásico z listopada 2010 roku, kiedy to FC Barcelona Pepa Guardioli rozgromiła 5:0 Real José Mourinho.

- Kiedy ktoś jest tak ekspresywny, bardzo łatwo go dostrzec. Bardzo łatwo było zobaczyć Mourinho. Przed El Clásico zakończonym wynikiem 5:0 powiedział, że mecz jest rozgrywany w poniedziałek z powodu wyborów. To pojawiło się na okładkach i już wszyscy czytaliśmy, co powiedział.

- Oczywiście chciał wpłynąć i na mnie. Jeśli ktoś roznieca ogień, robi to ciągle. Nie da się tego robić przed meczem, a potem siedzieć sobie przez 90 minut. Jeśli ktoś jest kogutem, to jest nim cały czas.

- Na koniec podszedł mi pogratulować. Objąłem go za ramię i powiedziałem: "pomyliłeś się w jednej sprawie. Tutaj jest tylko jeden kogut i jestem nim ja, a nie ty".

- To był najgorszy czas pod względem napięcia pomiędzy piłkarzami. Przed meczem zawodnicy witają się, rozmawiają... Za kadencji Mourinho na siebie nie patrzyli.

- Trzeba też przemyśleć, jaki typ arbitra pasuje do jakiego rodzaju meczu. Jeśli wyznacza się kogoś innego, to może nawet wpłynąć na wynik spotkania.

- Miałem bardzo dobre relacje z Mourinho, ponieważ on wystawiał swój własny cyrk, swój teatr, a potem trzeba było rozróżniać to wszystko. Guardiola był dużo łatwiejszy, ale też dla wszystkich arbitrów był o wiele bardziej tajemniczy. Kiedy protestowali, dużo łatwiej było kontrolować Mourinho niż innych, bardziej tajemniczych trenerów. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Po pierwsze primo! kogut byl jeden! Pan Guardiola się nazywa. Pierwsze Clasiko pyszalka i wyszedl jeden jedyny raz za swojej kariery przeciwko Nam ofensywnie; z żelkiem , benzyną , özilem i diMaria, thewpierdolOne! dostał manitą po pysku, a do tego grali piach i brzydko! Klasą w tamtych sezonach bylo jedynie zachowanie Casillasa, który podtrzymywal przez kontakt ze swoim przyjacielem Panem Generalem Xavim dobre stosunki szatni reprezentacji Hiszpanii. Jesli irytujacy Mouriniho szuka jeszcze roboty w Barcelonie to może na kolanach posprzatać "Ramble "! Irytujący typ!I kij mu w d...e za palec w oku Ś. p Tito.

The special five dostal wtedy niezla lekcje pokory, dlatego tez nam kibicom tak bardzo smakowala ta la manita.

Nienawidziłem i gardziłem Mourinho jak był trenerem Realu. Te brudne zagrywki zawodników Realu i ciągły płacz po porażkach i szukanie wymówek. Jedynym jego sukcesem było przerwanie dominacji naszej w lidze i to że przerwał tą przeciętność Realu.