Un Toc de La Rambla #9: Messi czy Maradona?

Redakcja

29 maja 2020, 20:00

74 komentarze

W najnowszym odcinku Un Toc de La Rambla ponownie przeciwstawiamy sobie dwie różne opinie naszych redaktorów. Zastanawiamy się, czy powinno się porównywać zawodników z różnych epok, czy może piłka nożna zmieniła się tak bardzo, że nie sposób jest mówić o "najlepszym piłkarzu w historii". A jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Zachęcamy do skomentowania podcastu i wyrażenia swojej opinii na poruszony w nim temat, a także dzielenia się sugestiami dotyczącymi kolejnych odcinków. Pamiętajcie o używaniu hashtagu #utdlarambla w komentarzach pod tym artykułem, w La Rambla, na Twitterze i YouTube.

Un Toc de La Rambla możecie znaleźć na platformie YouTube, a także Spotify, Anchor i wielu innych.

Zapraszamy do odsłuchu! Koniecznie zostawcie komentarz, łapkę w górę pod filmem, podzielcie się odcinkiem ze znajomymi i motywujcie nas, subskrybując kanał :)

Prowadzący: Rafał Kowalczyk (Aveiro)

Goście: Magdalena Rudnicka (Eoren), Maciej Łoś (Don_Macinho)

Wszystkie odcinki podcastu znajdziecie także na platformach:

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

@Aveiro @Eoren @Don_Macinho
Mówiliście o osobach, które uważają Pelé za najlepszego, bo jak byli młodzi to ich oglądali, ale chyba mamy pewien problem. Kim są te osoby? Czy polska telewizja w latach 50-tych, 60-tych i 70-tych transmitowała mecze Santosu, a później New York Cosmos? Z tego co wiem, to mamy tylko 2 opcje:
- ci fani Pelé jeździli 60 lat temu po Brazylii i Stanach i oglądali mecze na żywo na stadionach (co oznaczałoby pewnie bycie relatywnie bogatym lub przynajmniej posiadanie bardzo dużo wolnego czasu)
- oglądali to co się da w Polsce, czyli max. kilka meczów Mistrzostw Świata, raz na 4 lata (absurdalna "próba"), na jakimś 10-calowym, czarno-białym, śnieżącym telewizorze, gdzie nawet rozpoznanie zawodnika mogło sprawiać duże trudności (chyba że ktoś jeździł po Brazylii jak w opcji 1. i nauczył się stylów biegania zawodników, pozycji etc.).

Co więcej, nawet jeżeli faktycznie znacie takie osoby, to one mają dzisiaj prawdopodobnie od 75 lat wzwyż, co sugeruje, że jest ich mała liczba, gdyż średnia wieku w Polsce czy na świecie nie jest wyraźnie wyższa. Oczywiście ci szanowni seniorzy i szanowne seniorki mogą obecnie oglądać te stare mecze na footballi i przypominać sobie młodość, jednak szczerze w to wątpię. Chciałbym więc poznać odpowiedź, czy znacie takich ludzi? Czy to Polacy czy Brazylijczycy?

I drugie pytanie-stwierdzenie do Macieja Łosia: jeżeli wg ciebie nie da się stwierdzić czy samochód z latach 20. XX wieku jest gorszy niż te produkowane w roku 2020, to tym sposobem negujesz cały rozwój ludzkości, świata, całą ewolucję, prawda? Nie można przecież porównać warunków, jakie mieli choćby w paleolicie, do obecnych.

PS 3 ogłoszenia: 1. Bardzo mi się podobał podcast, jeden z najlepszych jakie słuchałem.
2. Nikt dzisiaj szczerze nie może powiedzieć, że gra Pelé bardziej mu się podobała niż Leo.
3. Messi jest najlepszy w historii bez żadnych wątpliwości - jeśli byłby teraz 1970, to najlepszy byłby Pelé, ale jest 2020 i cały świat się rozwinął, więc teraz najlepszy w historii jest Lionel Messi; za 30 lat świat się bardziej rozwinie i kto inny będzie najlepszy.

Każdy już od dawna wie, że Maradona jest daleko za Messim. Dla mnie nie ma nawet sensu ich porównywać.

Wiem że wielu się to nie spodoba mimo że Diego był naszym piłkarzem ale póki co Maradona jest lepszy. Na pewno był lepszy technicznie (szeroki arsenał zwodów, przewrotki, dosrodkowania z "krzyżaka"). Messi natomiast lepiej prowadzi piłkę przy nodze ale sztuczek nie robi. Co do osiągnięć to Maradona doprowadził do wielkich sukcesów Napoli, które przed nim nigdy nic nie wygrało, ani po nim. Messi przyszedł do drużyny pełnej gwiazd będącej topowa drużyna. Później zawsze nowe gwiazdy się pojawiały: Ronaldinho, Etoo, Henry, Xavi, Iniesta, Busi, Pique, Villa, Pedro, Alves, Neymar, dawny Rakitic. Ostatnio jest z tym gorzej. Ale jak porównać takie gwiazdy z zawodnikami Napoli ery Maradony?
Co do reprezentacji, Diego wygrał Argentynie mnóstwo meczów w tym mistrzostwo świata. Messi w mojej opinii nigdy nie zagrał tak dobrego turnieju reprezentacyjnego jak w meczach w Barcy. Nigdy nie błyszczał, nie wygrał Argentynie przegranego meczu. W 2014 roku razem z Higuainem i Palaciosem zmarnowali wiele sytuacji. Na tamtym mundialu to nie Messi A Di Maria i Enzo Perez byli od niego lepsi.

Sfera mentalna. Diego to swoisty "wariat" ale też ta furia była na boisku. Na zawsze natomiast zapamiętam obrazek z finału MŚ w Brazylii, ostatnia minuta dogrywki, Messi ma wolnego, kopie w trybuny i opuszcza głowę. Ta opuszczona głowa na zawsze będzie dla mnie symbolem mentalności Leo.

Leo ma jednak jedną przewagę. Wciąż gra i może wygrać MŚ. Dodatkowo może nas zaskoczyć sztuczka techniczną której nie widzieliśmy.

Zawsze jednak byłem ciekawy (choć nigdy bym nie chciał tego bo pragnę by grał u Nas zawzze), czy pociągnął by solidny zespół ale nie gwiazdorski do sukcesów, np współczesne Napoli do scudetto.

Dla Argentyńczyków i kibiców Napoli bogiem jest Diego. I to się nie zmieni.
Messi jest bogiem dla kibiców Barcelony.
Diego miał charyzmę, potrafił w najgorszych sytuacjach ciągnąć za sobą drużynę.
Messi wspaniale wpasowuje się kolektyw ale nie potrafi poderwać go do walki w momencie niepowodzenia.
Który lepszy? Nie wiem, ale bliższy jest mi Diego ze swoją "ręka boga" Oszust, który w tym samym meczu powalił świat na kolana strzelając drugą bramkę.

Rozmawiajac o Maradonie klepie sie bez konca o mistrzostwie swiata i tyle. Mowiac o Messim wspomina sie o dziesiatkach sukcesow, meczow, mistrzostwach i pucharach. Bezapelacyjnie Messi ;)

Zdecydowanie Maradona ,prawdziwy lider reprezentacji którą poprowadził do MŚ w 1986 roku . Messi mimo tego, że ma u boku najlepszych zawodników świata prawdopodobnie nigdy nie sięgnie po Mistrzostwo Świata. Maradona jest wielbiony w Argentynie i tak już pozostanie ,a Messi musi mierzyć się z tym że zawiódł całą Argentynę w wielu meczach swojej reprezentacji.

Dla mnie najwięcej talentu i magii miał Ronaldinho, oczywiście gdybanie itp jakby to jakby tamto, ale skoro każdy gdyba więc i ja spróbuję . Popatrzcie na jedną rzecz, co osiągnął by Ronaldinho gdyby był takim tytanem pracy jak CR7 ??? A co osiągnął by CR7 gdyby po meczu albo i przed zapijał mordę i tańczył po klubach ?? Jakby to wyglądało ? Kolejna rzecz popatrzcie na Neymara , nogą w gipsie a ten tańczy itp, impreza kilka razy w tyg, a jak gra ?? Patrząc przez pryzmat całych karier itp oczywiście Leo Leo Leo ale może niech ktoś zrobi porównanie 4 Najlepsze sezony danych graczy może jakoś wtedy porównanie będzie miarodajne . Pryzmat całych karier to Messi , CR7, Maradona a wybranych najlepszych sezonów ? Pewnie też Leo wkoncu 50 goli w lidze miał :)

Maradona to na poziomie szpek przyjmował a porównywać okres lat Maradony i Messiego jest głupota. Poziom gry nie dość, ze jest 20 razy wyższy to jeszcze profesjonalizm musi być ciagle zachowany, w tamtych czasach piłkarze robili co chcieli to co się dziwić ze taki Maradona teraz ma łeb zlasowsny jak od początku szprycowali go koksem

Porównywanie kogo kolwiek do Messiego to głupota.

Ci ktorzy wywyzszaja sztucznie Maradone az nie potrafia spojrzec na to logicznie. 'Gdyby, gdyby' wysluchujemy ale ten kosmita stozyl sie z gory w polowie kariery, co duzo ludzi po prostu mu wybacza. Tak samo Roniemu. 5 lat swietnej gry a potem klapa... i spogldajac do 14lat ciezkiej pracy, motywacji i gry Messiego to nie jest to az takie porownywalne.
Mardona - caly czas w obronie jest MS i dla wielu poki Messi tego nie zdobedzie nie bedzie nawet rowny. Nie wazne ze w 2006 grali w finale. Zreszta jes to mecz druzynowy a nie indywidualny i takie durne porownywanie jest nielogiczne. Messi podawal pilke do Higuaina seryjnie a ze ten nie zamienil na gola to juz nie winna M10. Po dwoch stronach boiska nie moze byc. Rozsmiesza mnie indywidualne przyznawanie tego medalu
Ronnie - podniosl tonaca Barce. Kolejny durny przykld. Przyjscie Laporty, nowego trenera ktory zarzadzal cala ekipa, Deco, Marqueza, E2, jokera larsona i innych jakby sie nie liczylo. Wymiana wiekszosci skladu, pwrotu mentalosci zwyciezcy, pracy i porzadku. Ale niektorzy przypisuja to wylacznie Ronniemu. Pewnie, lsnal tam, ale jakby przyszedl w 2002 roku to koles by polecial z Barca w dol tabeli.
Takze obaj nie maja porownania do Messiego i tyle.

Dla mnie tutaj ciężko jest obu porównać.Maradona był geniuszem,czy się to komuś podoba czy nie tak samo jak Messi.Diego gdyby miał podobne podejście przy swoim talencie do C.Ronaldo to miałby kosmiczne statystyki.Kiedyś widziałem wywiad z Zolą-byłym świetnym piłkarzem,wybornym technikiem i legendą Chelsea.On grał z Diego w Napoli i powiedział o nim,że Maradona grał w innej lidze,on był tak naturalnie wybitny.W czasach kiedy Maradona grał zawodnicy nie byli chronieni a piłka była często brutalną dyscypliną sportu.Wielu piłkarzy polowało na nogi Maradony.Andoni Goikoetxea, czyli Rzeźnik z Bilbao,złamał nogę Maradonie.Wielki szacunek dla Diego,że psychicznie i fizycznie doszedł do siebie w tamtych czasach.

Nie można porównywać Xaviego do Arhura, bo Xavi miał 10 razy większą wizję, grał ciągle do przodu (nigdy nie oddawał piłki na alibi), wyznaczał rytm, był sercem drużyny. Kiedyś drużyny słabo broniły? Obecnie nie ma tak dobrze broniącego zespołu jak Chelsea sprzed 10 lat, z którą Barca mierzyła się w półfinale. Przestrzeni było dużo bo tworzyli je Messi, Xavi, Iniesta, Alves. Taka różnica. Tiki Taka działa, ale potrzebni do niej są perfekcyjni wykonawcy, których obecnie w składzie brakuje (Pripo to nie Abidal, Semedo to nie Alves, Rakitic to nie Iniesta a Arthur to nie Xavi). Niestety poziom spadł o wiele. Xavi, Iniesta żyli piłką, a dzisiejsze gwiazdki afiszowaniem się na instagramie.

Oczywiście że Leo Messi

Absurd żeby w ogóle porownywać tych panów przez MŚ które Diego zdobyl hehe

Odcinek specjalny dla @Don-Corleone :) Czekam na opinię eksperta. Pozdrawiam :)

Messi>Maradona>Reszta
proste że Messi.