Sześć lat Marca-André ter Stegena w Barcelonie

Maciej Łoś

24 maja 2020, 14:00

Mundo Deportivo

17 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Marc-André ter Stegen dołączył do Barcelony w maju 2014 roku
  • Początkowo przegrywał rywalizację o pozycję z Claudio Bravo, ale z czasem stał się bramkarzem nietykalnym
  • Dziś nikt nie wyobraża sobie pierwszego składu Barçy bez Niemca

- Nie boję się zastąpić Víctora Valdésa - powiedział Marc-André ter Stegen podczas swojej prezentacji na Camp Nou sześć lat temu. Andoni Zubizarreta, który strzegł bramki Barcelony przez osiem sezonów, słyszał gwizdy skierowane w jego stronę od kibiców, którzy tęsknili za Javierem Urrutim. Jako dyrektor sportowy Barçy swój najlepszy transfer przeprowadził właśnie na pozycję bramkarza.

Nikt nie dyskutuje teraz z faktem, że Ter Stegen jest jednym z nietykalnych piłkarzy w Barcelonie, oprócz Leo Messiego i Frenkiego de Jonga. Rozegrał już dla niej 224 mecze, dzięki czemu znajduje się na piątym miejscu listy bramkarzy Barçy z największa liczbą występów dla klubu (traci 25 spotkań do Pedro Artoli). Teraz jednym z najważniejszych celów dyrekcji jest przedłużenie kontraktu z Niemcem, który pokochał miasto i czuje się w nim szczęśliwy razem ze swoją żoną Danielą i synem Benem, który urodził się właśnie w Barcelonie. Niedawno 28-latek przeprowadził się do nowego domu w Castelldefels, a kilka ostatnich lat mieszkał w dzielnicy Gracia, gdzie można było go często spotkać spacerującego, jeżdżącego na hulajnodze lub siedzącego w metrze. 

Niemiec jest jednym z ulubieńców kibiców, szczególnie przez takie gesty jak podczas przegranego meczu w Lidze Mistrzów przeciwko Liverpoolowi na Anfield, kiedy to podszedł do trybuny i podziękował fanom za doping. 

Historia mogła potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie wydarzenia podczas Klubowych Mistrzostw Świata w Japonii w grudniu 2015 roku. Claudio Bravo był wówczas podstawowym bramkarzem w LaLidze, a Ter Stegen bronił w Lidze Mistrzów. Na turnieju w Jokohamie Luis Enrique postawił na tego pierwszego, przez co Niemiec zwątpił w swoją przyszłość w klubie. Podczas lotu powrotnego do Hiszpanii bardzo ważną rozmowę odbył z nim Juan Carlos Unzué. Uświadomił go w tym, że najważniejsza jest cierpliwość. Następnego lata Claudio Bravo, pod wpływem ultimatum Ter Stegena, został sprzedany do Manchesteru City, a były bramkarz Borussii Moenchengladbach nie oddał już miejsca w składzie nikomu. 

W ciągu sześciu lat zdobył on w Barcelonie 13 trofeów i rozegrał 224 mecze, w których puścił 211 goli (94 razy zachowywał czyste konto). 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Napisze tak: najlepszy, ale w meczach przeciwko Juve, Roma, Live, mógł zrobić coś co potwierdziloby jego wyjątkowość.

Ter Stegen to chyba jeden z nielicznych dobrych transferów jakie zostały przeprowadzone w ostatnich latach

Swietny bramkarz, ale płaczu w rywalizacji z Bravo nie zapomne. Zaszantazowal i tyle. Pokory wtedy nie mal za grosz. Ciekawe, czy ma teraz... Jesli plotki o wymaganiach finansowych sa prawdziwe to nadal jej nie ma.

Szkoda że obronę mamy jaką mamy . Gdyby była jeszcze lepsza obrona to może by zdobył jakiś indywidualny tytuł w la liga, a tak to tylko oblak i oblak najwięcej czystych kont w sezonie

Dla mnie powinien zostać kapitanem w przyszłości.

To już 6 lat, ale ten czas zapierdziela... W 2014 byłem w środku studiów, pamiętam w czasie sesji te wieczory i noce, gdy łączyłem naukę do sesji z oglądaniem mundialu w Brazylii, to były czasy! :D
konto usunięte

Nasz mentalny kapitan!
Wcale się nie dziwię, że nie po drodze mu z Messim i Suarezem, zwłaszcza z tym pierwszym. (kilkukrotnie już były na ten temat wypowiedzi).

Stanie się legendą tego klubu. Nic tylko się się cieszyć, że tak klasowy zawodnik strzeże bramki Dumy Katalonii.

Tak się zastanawiałem czy wkładać kij w mrowisko ale nie wytrzymam ;). Patrząc na ostatni okres zadaję sobie pytanie czy bardziej Messi daje Barcelonie zwycięstwa czy jest to raczej Ter Stegen.
Ktoś mógłby się przyczepić, że przecież jest też reszta drużyny, ale zgodzicie się ze mną gdy powiem, że nikt nie daje tyle w ataku co Messi. Z kolei Niemiec jest takim samym filarem tylko, że w defensywie.
Teoretycznie można by było sięgnąć do statystyk i porównać ilość obronionych piłek naszego bramkarza do piłek dających gola za sprawą naszej 10, ale według mnie piłka to coś więcej niż cyferki.

Najlepszy transfer ostatnich lat za paczkę frytek :)

Airline ter Stegen. Oby przyszły kapitan!