Lekarz Ramon Cugat: Luis Suárez jest bardzo zmotywowany, już dwa miesiące temu chciał grać

Julia Cicha

17 maja 2020, 17:00

Sport

1 komentarz

Fot. Getty Images

Ramon Cugat jest jednym z najważniejszych lekarzy FC Barcelony i zajmował się m.in. kontuzją Luisa Suáreza. Teraz opowiedział nieco dziennikowi Sport o stanie zdrowia Urugwajczyka oraz o powrocie do gry w piłkę w Hiszpanii.

Czy po tej przerwie będzie więcej kontuzji?

To nietypowy sezon, nigdy takiego jeszcze nie było. Przewiduje się kontuzje, być może więcej, przede wszystkim tych mięśniowych. Pojawiają się czynniki emocjonalne, szczególnie w zespołach walczących o mistrzostwo lub o utrzymanie. Drużyny na dole tabeli bardziej stresują się porażką, trzeba uważać.

Co można zrobić?

Musimy unikać urazów. Zawsze mówię piłkarzom: “musicie być w formie, by uprawiać sport, a nie uprawiać sport, by być w formie”. Ufam, że będą działać świadomie i nie zaczną biegać jak szaleni. Powinni unikać sprintów bez rozgrzewki. Ważne są dobre rady, zawodnicy muszą umieć odpoczywać i dobrze się odżywiać. Jeśli tak się stanie, możemy sprawić, by procent kontuzji nie był tak wysoki, jak się przewiduje.

Gerard Piqué powiedział, że miesiąc to mało przed powrotem do gry. Zgadzasz się z nim?

Uważam, że to dość krótki okres, ale trzeba umieć rozwiązać tę sytuację z korzyścią dla wszystkich. Trenerzy i trenerzy przygotowanie fizycznego będą odgrywać bardzo ważną rolę. Dlaczego? Skoro do końca sezonu pozostało niewiele, będzie się chciało jak najszybciej leczyć kontuzje, czasem za szybko i pojawi się zbyt wiele nawrotów, które zwiększają nerwowość. Trzeba myśleć i robić zmiany, gdy gracz jest wyczerpany.

Jesteś zwolennikiem powrotu do gry?

Są dwa podejścia: albo zostaję w domu, albo wychodzę. Jeśli zostanę, być może nie będę miał wypadku, chyba że dom zawali mi się na głowę. Jeśli wyjdę, może mi się coś przytrafić. W grze jest wiele rzeczy i nie można się bać, życie idzie dalej. Ryzyko istnieje, ale trzeba uważać z zamykaniem kraju. Jeśli coś się wydarzy, zawsze można zrobić krok do tyłu. Jestem zwolennikiem powrotu.

Ta przerwa bardzo przydała się Luisowi Suárezowi. Spotkałeś się z nim ponownie?

Nie widziałem go od rozpoczęcia kwarantanny, ale co tydzień rozmawiam ze sztabem medycznym i z trenerem przygotowania fizycznego Juanjo Brau. Suárez zwiększał obciążenia w domu i teraz w trakcie treningów indywidualnych. Mamy nadzieję, że zacznie grać. Był bardzo zmotywowany nawet dwa miesiące temu! Już wtedy chciał grać.

Mówiło się o czterech miesiącach przerwy. Udało się to skrócić?

Tak, rekonwalescencja przebiegła szybko, z takimi kontuzjami trzeba uważać. Suárez lubi piłkę, chce grać i czuje się dobrze. Mówił mi: „doktorze, ile mi brakuje: 20 dni, 3 tygodnie…?”. Żartował, jest świetnym facetem.

Uważasz, że będzie mógł zagrać we wszystkich meczach?

Teraz ma miesiąc na powrót do formy, być może nie będzie grał od pierwszych minut, od tego jest trener, który będzie dozował jego grę.

Widzę, że masz w biurze fotografię z autografem od Agüero, drugą od Pepa Guardioli z zawodnikami. Co za czasy…

Mam nadzieję, że wrócą, oni przyzwyczaili nas do ciągłych zwycięstw. Jeśli Bóg tak zechce, to wrócą. Zawsze pojawiają się lepsze i gorsze cykle. Pep, Xavi, Messi, Luis… Pokazali na boisku, że byli niesamowitymi piłkarzami.

Nie pracowałeś na wyłączność dla Barcelony ani dla żadnego innego klubu. Dlaczego?

Ponieważ lubię pracować też ze zwykłymi ludźmi. Mam możliwość leczenia 900 tysięcy chłopaków za niewielką opłatą, oni używają tych samych pokojów i korzystają z usług tego samego chirurga co gwiazdy piłki. To moja pasja.

Na koniec Ramon Cugat opowiedział też o stanie zdrowia kilku innych zawodników Barcelony.

Arthur: Myślę, że mógł zagrać w rewanżu z Napoli, czuł się dużo lepiej. Powiedziano mi, że wszystko było dobrze, ale teraz, w trakcie kwarantanny, nie trenował normalnie i nie strzelał. Myślę, że zobaczę się z nim w tym lub w przyszłym tygodniu. Zobaczymy, jak odpowie. Trudno było się nie widzieć, ale wydaje się, że Arthur czuje się dobrze. Trzeba to sprawdzić.

Dembélé: Uwielbiam tego piłkarza, jego styl gry. Jest bardzo szybki, ma długie, silne mięśnie. To zaleta, ale sprawia to też, że łatwiej odnosi kontuzje. Sakari Orava to bardzo dobry chirurg w tego typu urazach, nie możemy go stracić, ale co można zrobić, ma już swoje lata.

Umtiti: Nie mogę się wypowiedzieć na ten temat, ale czasem piłkarz, który nie jest kontuzjowany, odczuwa ból. Albo odwrotnie. Miałem taki przypadek. Przyszedł na operację, ale nie chciał, by ją przeprowadzono, bo mógł grać. Jego lekarz powiedział mi potem, że ścięgno mu się zregenerowało! W kwestii Umtitiego zajęło mu to dużo czasu, ale ostatnio łapał trochę rytm. W medycynie dwa plus dwa to nigdy nie równa się cztery, trzeba wziąć pod uwagę odczucia gracza. Jeśli mówi, że może grać, opóźnij operację, a jeśli nie, to już wiesz, że to nie jest dobre wyjście.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze