Po przejściu operacji przez Dembélé zakładano, że absencja skrzydłowego potrwa około pół roku. Tym samym były zawodnik Borussii wróciłby do zdrowia dopiero w sierpniu. Wydawało się, że sezon jest dla Dembélé stracony, ale wstrzymanie rozgrywek i dokończenie ich w późniejszym terminie spowodowało, że pojawiła się nadzieja co do możliwości powrotu piłkarza na mecze Ligi Mistrzów. W środę zawodnik przeszedł rezonans, który miał pokazać jego stan zdrowia po długiej kwarantannie. AS uważa, że wyniki są rozczarowujące.
Według madryckiej gazety blizna już się zagoiła, ale mięsień nie jest w takim stanie, w jakim oczekiwano po trzech miesiącach leczenia kontuzji. Dlatego też Dembélé będzie miał problem, żeby wykurować się na europejskie puchary. Barcelona nie będzie zresztą przyspieszała powrotu zawodnika, który od przybycia do klubu ma permanentne problemy zdrowotne. To jednak nie jest jedyny problem związany z Dembélé. ESPN donosi bowiem, że badanie rezonansem było umówione na wtorek, ale Francuz zjawił się w klubie dopiero w środę.
AS przypomina, że po odniesieniu kontuzji Dembélé udał się na leczenie do centrum medycznego Aspetar w Dausze, na co Barcelona wyraziła zgodę, choć nie była zachwycona tą decyzją. Barça wolała, żeby piłkarzem zajęli się sprawdzeni przez nią profesjonaliści, choć klinika w Katarze cieszy się sporym prestiżem. Zdaniem dziennika pracownicy Aspetar nadzorowali rehabilitację Dembélé podczas kwarantanny, a zawodnik okres izolacji spędził w Paryżu, aby mieć do dyspozycji swojego specjalistę.
Po powrocie do Ciutat Esportiva Dembélé ma zająć się fizjoterapeuta Barcelony Xavi Linde. Piłkarz otrzymał już plan pracy na najbliższy okres. 22-latek ma mieć w ciągu tygodnia po trzy dni z podwójną i pojedynczą sesją treningową oraz jeden dzień odpoczynku. Oczekuje się, że Dembélé wkrótce rozpocznie etap biegania po murawie.
Komentarze (41)