Czy piłka nożna przy pustych trybunach ma sens?

Julia Cicha

16 kwietnia 2020, 18:30

Cadena SER

29 komentarzy

Fot. Getty Images

Dziennikarze programu „El Larguero” skontaktowali się z trzema trenerami i trzema piłkarzami Primera División oraz dwoma trenerami i dwoma zawodnikami Segunda División, by zapytać ich o ich zdanie na temat rozgrywania meczów bez udziału kibiców.

- Drużyny, które grają na dużych stadionach, będą się czuły mniejsze, ale obie ekipy będą miały takie same warunki, bez przewagi żadnego z zespołów – mówi jeden z hiszpańskich szkoleniowców. W artykule nie podano nazwisk, by wszystkie osoby mogły wypowiadać się swobodnie, nie uderzając w ten sposób w stanowiska ich klubów.

Dla jednego z trenerów z Segunda División sprawa jest jasna: - gra w piłkę przy pustych trybunach wypacza rozgrywki. Mogę zrozumieć, że ekonomicznie to jedyna możliwa opcja, bo wtedy wszyscy tracą najmniej pieniędzy, ale gra bez kibiców to jak trening. Traci się magię piłki nożnej, impuls, jaki fani dają piłkarzom gospodarzy. Uważam, że zobaczymy dziwne wyniki. Rozumiem ten pomysł, ale rozgrywki to odczują. Zobaczymy, czy wyjdzie to na dobre, czy na złe. Widać jednak, że najważniejsze są finanse.

Jego kolega z rozgrywek drugiej ligi jest podobnego zdania i podkreśla, że „dość mocno wpłynie to na grę. Pracujemy dla kibiców, to dusza tego sportu. Musimy to jednak zaakceptować i włożyć wysiłek, ponieważ przedstawiciele innych zawodów dają nam przykład życia, poświęcenia i adaptacji”.

Najbardziej znany z grona trenerów nie ma wątpliwości: - myślę, że trzeba grać i że tak się stanie. Nie wiem jednak, jakie są idealne warunki i jak wpłynie na każdą drużynę gra bez kibiców. Musi to być mniej motywujące niż gra dla fanów.

- Oczywiście, że będzie to miało wpływ, drużyny, które straciły dobrą lub złą dynamikę, będą grały inaczej, powrót może być nawet dziwny. Jako trener uważam, że gra bez kibiców wpłynie nawet na wystawiane przez nas składy lub na taktykę. Postawa wielu zawodników zmienia się pod presją lub na treningu – dodaje jeden z popularnych obecnie szkoleniowców.

Piłkarze są nieco oszczędniejsi w słowach. Obrońca jednego z klubów bijących się o utrzymanie mówi: „nie rozumiem piłki nożnej bez kibiców, wpłynie to na nas, bo z taką stawką trybuny mogą sprawiać, że się wygrywa”. Z kolei pomocnik, któremu zdarzało się już grać przy pustych trybunach, podkreśla czynnik emocjonalny: - piłka nożna bez kibiców nie ma sensu bez względu na to, ile zapłaci telewizja i jak dużo zarobimy dzięki temu.

Kapitan jednego z klubów o bogatej historii oraz reprezentant Hiszpanii zgadzają się ze sobą. - Nie podoba mi się to, ale rozumiem, że w takich warunkach trzeba to zrobić. Jest zbyt wcześnie na wpuszczenie ludzi na stadion bez igrania z losem. Jako sportowiec myślę, że gra bez fanów jest smutna. Będzie trzeba się dostosować – mówi pierwszy z nich. Drugi z kolei dodaje: - uważam, że piłka bez pełnych stadionów to oszustwo, traci niemal cały sens. Sytuacja jest ekstremalna, a sezon trzeba mimo wszystko dokończyć, nawet przy pustych trybunach.

Na koniec wypowiedzi udzielił napastnik drużyny walczącej o utrzymanie w Segunda A: - jestem zwolennikiem zakończenia sezonu teraz i rozpoczęcia nowego w lipcu. Najważniejsze jest zdrowie, sport i rozrywka schodzą na drugi i trzeci plan. Gra niemal co dwa dni lub bez presezonu to brak szacunku dla piłkarza, bo uważa się nas za towar. Jeśli do tego mamy grać bez kibiców, to kończymy to. Piłka to własność kibiców, zawodnicy czują się porzuceni bez atmosfery na stadionie, mogą być zdemotywowani albo nawet zdezorientowani.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze