Jaume Roures: Koronawirus będzie miał niezaprzeczalny wpływ na transfery

Maciej Łoś

13 kwietnia 2020, 10:00

Marca, Catalunya Radio

1 komentarz

Fot. Getty Images

Jaume Roures udzielił wywiadu rozgłośni Catalunya Radio. Prezes Mediapro odniósł się do skutków pandemii koronawirusa w piłce nożnej.

Wznowienie rozgrywek: Nie mamy żadnej pewności, ale musimy pracować, by wrócić do gry w lipcu lub sierpniu. Musimy skoncentrować nasze wysiłki po to, by móc wznowić rozgrywki wtedy, gdy będzie już bezpiecznie. Mam nadzieję, że uda się to w lipcu lub sierpniu.

Real Sociedad: Ta sytuacja mnie trochę zaskoczyła. Mówi się, że pracownicy mogą wrócić do pracy, a piłkarze nie.

Presezon: Kluby powinny przygotować się fizycznie do startu rozgrywek. Najpierw jednak wszystko musi wrócić do normy.

Prawdopodobny terminarz: To dodatkowa polemika. Można zagrać pozostałe 11 meczów bez kibiców. Piłkarze muszą odpoczywać przynajmniej 72 godziny pomiędzy spotkaniami, ale mecze mogą być rozgrywane we wszystkie dni tygodnia o dwóch godzinach.

Puste trybuny: Nikt nie daje gwarancji, że będzie można grać z publicznością. Nie możemy bagatelizować zagrożenia zdrowia.

Wpływ ekonomiczny: Hiszpański futbol straci około 600-700 milionów euro, jeśli rozgrywki nie zostaną wznowione. Już teraz do kas klubów nie wpłynęły pieniądze za bilety.

Nowa rzeczywistość: Sytuacja ekonomiczna nie pozwoli dyrektorom sportowym na wydawanie dużych sum pieniędzy. To się już skończyło. Koronawirus będzie miał wpływ na transfery, wynagrodzenia i inne aspekty funkcjonowania klubów. 

Zakończenie LaLigi przed Ligą Mistrzów: Rozgrywanie turnieju międzynarodowego wiąże sie z trudnościami logistycznymi, takimi jak dalekie podróże i przestrzeganie reguł bezpieczeństwa w konkretnych krajach.

Trzęsienie ziemi w Barcelonie: Nie jestem tym zaskoczony. Było widoczne, jak pracuje ta dyrekcja. I wciąż nie poznaliśmy całej prawdy. Doszło do rozłamu między zespołem i zarządem. Jeśli jest się zdolnym do wydania miliona euro, by manipulować wizerunkiem swoich przeciwników... Nawet ta umowa została odpowiednio podzielona. Nie mogło to się odbyć bez wiedzy dyrektora generalnego, o wszystkim musiał też wiedzieć prezydent. Całość wyjdzie na jaw. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze