Czy transfery Neymara i Lautaro Martíneza mogą być komplementarne dla Barcelony?

Dariusz Maruszczak

1 kwietnia 2020, 18:30

Sport

40 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona w letnim okienku transferowym będzie miała na celowniku Neymara i Lautaro Martíneza
  • Dziennik Sport rozważa, czy w zespole będzie miejsce dla obu tych zawodników
  • Według gazety Brazylijczyk i Argentyńczyk pasowaliby do siebie na boisku, ale koszty ich sprowadzenia mogą być zbyt wysokie

W dyskusji na temat sprowadzenia Neymara i Lautaro Martíneza często pojawia się pytanie, czy jest sens, żeby Barcelona sprowadzała dwóch atakujących w jednym okienku transferowym. Zwłaszcza jeśli obecnie ma w składzie Leo Messiego, Luisa Suáreza i kupionych za wielkie pieniądze Antoine’a Griezmanna i Ousmane’a Dembélé, nie wspominając o Philippe Coutinho, który prawdopodobnie wróci latem z wypożyczenia do Bayernu. Ostatni trzej wymienieni zawodnicy nie dają jednak gwarancji odpowiedniego poziomu, a Urugwajczyk jest coraz starszy i również ze względu na problemy z kolanami musi mieć zmiennika. Ponadto, jeżeli Barça chce zdobywać trofea, Messi nie może czuć się osamotniony w ofensywie jak do tej pory. Chęć wzmocnienia ataku nie może więc dziwić. Pozostaje pytanie, czy Neymar i Lautaro Martínez są wobec siebie komplementarni i czy mogliby znaleźć dla siebie miejsce na Camp Nou.

Kompatybilni?

Dziennik Sport odpowiada na to pytanie twierdząco. Brazylijczyk nie powinien mieć najmniejszych problemów z adaptacją w klubie, w którym spędził najlepsze lata kariery i ma w nim wielu przyjaciół. Neymar udowadniał wówczas, że jest w stanie w odpowiednich momentach przejmować od Messiego rolę lidera zespołu. Argumentów przeciw sprowadzeniu 28-latka można jednak znaleźć sporo. Oprócz kosztów finansowych można wymienić zachowanie piłkarza przy jego odejściu z Barcelony, sprawy sądowe przeciwko klubowi czy też problemy zdrowotne. W obu sezonach w PSG stracił niemal połowę rozgrywek, a w obecnej kampanii również opuścił 22 z 44 meczów. Oczywiście gdy Neymar grał, potrafił pokazać swoje umiejętności. W 80 spotkaniach w PSG strzelił 69 goli i zanotował 39 asyst.

Neymar może być piłkarzem, który bierze na siebie grę i poprzez drybling, kreatywność czy umiejętność posłania ostatniego podania lub wykończenie akcji strzałem jest w stanie być liderem ofensywy. Nieco innym typem zawodnika jest zdaniem Sportu Lautaro Martínez. Wcześniej był on typową dziewiątką zorientowaną na strzelanie goli, a teraz, występując w Interze u boku Romelu Lukaku, rozwinął swoje umiejętności gry poza pole karnym. Jest bardziej wszechstronnym zawodnikiem, lepiej współpracuje z partnerami pod względem rozegrania akcji i utrzymywania się przy piłce. Potrafi realizować swoje zadania, a nawet wrócić do obrony, gdy sytuacja tego wymaga. To nie oznacza, że Martínez zatracił instynkt strzelecki. W 31 meczach Interu zdobył bowiem 16 goli. Ponadto trzy trafienia zanotował po uderzeniach głową, więc mógłby nawet wykańczać dośrodkowania, czego Blaugranie często brakowało. Kataloński dziennik podsumowuje, że mógłby dobrze współpracować i uzupełniać się z Messim i Neymarem. Martínez nie musi mieć wielu kontaktów z piłką, choć może być przydatny przy wymianie podań i wykańczaniu akcji tworzonych przez duet złożony z jego rodaka i Brazylijczyka.

Martínez musiałby jednak dzielić minuty z Luisem Suárezem, którego pozycja w Barcelonie byłaby znacznie mocniejsza. Trener musiałby ułożyć sensowny plan rotacji, żeby Argentyńczyk grał na tyle dużo, by odpowiednio się zaadaptować, a w późniejszym okresie rozwijać na Camp Nou. W przypadku pomyślnego przebiegu wydarzeń, Barça mogłaby mieć napastnika na następną dekadę. Koszty w dobie kryzysu

Osobną kwestią są finanse. W obecnej trudnej sytuacji Barcelonie byłoby bardzo trudno udźwignąć koszty transferów Neymara i Martíneza (łącznie około 280 milionów) oraz opłacenie ich pensji. Nawet gdyby udało się korzystnie sprzedać kilku graczy obecnego składu. Nie wiadomo nawet, czy uda się sprowadzić choć jednego z tego duetu. Sytuacja na rynku jest bardzo niepewna i nie wiadomo, jak będą kształtowały się ceny w związku z kryzysem i gotowość klubów do sprzedaży swoich gwiazd. Barça będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, czy gra jest warta ryzyka.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Znowu temat w stylu: weźmy kryształową kulę lub powrozmy z kart. Bezsensowne dywagacje w obecnych uwarunkowaniach.

Może nie wrócą magiczne liczby MNS jakie raczyli przez 3 sezony śrubować powyżej 120br na sezon, ale wróci wiara, nadzieja, miłość na piękny futbol i przy okazji jakiś puchar-y wpadną do gabloty....

Bzdura. Jak mozna pisac ze potrzebujemy napastnika, wymienic Lautaro i Neymara, zeby dodac to to Suarez potrzebuje zmiennika? Nie kumam. To szukamy zmiennika czy kogos kto ma naprawde w ataku zrobic roznice.

Ani jeden, ani drugi, ani obaj, nic nie zmienią w tej drużynie.
Prawda jest taka, że przespaliśmy odpowiedni moment na rewolucję. Od lat się powtarza, ewolucja, nie rewolucja i G z tego jest.
Znów wywalimy 300 mlnów jak na Dembele i Cou, i znów nic z tego nie będzie.
A dlaczego?
BO WCIĄŻ OPIERAMY GRĘ NA 30sto latach.
A my kupimy prawie 30letniego Neymara, Lautaro, który póki co dopiero się zapowiada, a uzupełnieniem dla nich będzie Pique, Alba, Busquets, Messi i Suarez. Ta sama klika, to samo wypalenie, to samo lenistwo i spoczywanie na laurach. A lidera w drużynie jak nie było, tak nie ma.

Trzeba przełknąć pigułkę, robić oszczędności na przyszłość i czekać aż gwiazdory odejdą na emeryturę.
Smutne, ale prawdziwe. Żeby się coś zaczęło, coś się musi skończyć.

Ani komplementarne, ani substytucyjne. Oba niepotrzebne.

Najwyraźniej wszyscy żyjecie w świecie Fify. Ja wiem zajebiście jest wydawać pieniądze i sprzedawać piłkarzy którzy przestają przysnosić dochód dla klubu. Jednak pożegnać takich zawodników. Jak rakieta, pike, pusi, alba czy nawet Messi nie będzie dla klubu łatwe. Po pierwsze przychód, który otrzymujemy za nich i który łożymy na nich pod drugie wartość zawodnika i to czy potrafi on godnie zająć miejsce za niego/ich. Nie można sprzedać kogo się chce bo nagle przyjdzie inter weźmie rakietę czy vidala (obu 40mln ???? smutne ale prawdziwe) i liczyć że w to miejsce przyjdzie lautaro, ale znaleźć już zastępstwo. Dla takiego (nie mylmy cou i dembele) Módlmy się by ze sprzedaży ich wszystkich wystarczyło chociaż pensji na jednego a co dopiero na kupno naymara czy w. w

Transfer obu na raz w jednym okienku mało realny, a jeśli wybierać jednego na teraz to zdecydowanie Neymar. Kluczyk do rozruszania tego wozu z węglem.

A ja wciąż nie potrafię zrozumieć co ludzie widzą w Lautaro... Chłopak nie jest wart 100mln, on jeszcze nic nie pokazał, zwłaszcza że w Reprezentacji Argentyny widać było że chłopak ma problemy kiedy trzeba grać przeciwko drużynie broniącej na 30 metrze... Ile jeszcze musimy przerobić wtop transferowych aż zrozumiemy ze do Barcelony nie nadaje się każdy zawodnik który potrafi strzelić więcej niż 10 bramek w sezonie z czego 8 z kontry i 2 po karnych...

Łoo panie.. to by było wzmocnienie.., najlepszy LS i Młoda gwiazda na 9tce. + Najlepszy piłkarz świata na prawej stronie. Trzymam kciuki, za te operacje.

Przecież i Griezmann i Dembele deklarowali chęć pozostania, więc nie mam pojęcia jak ludzie kupują taką gadkę

Podstawowe pytanie jakie należy sobie zadać, to czy jest w ogóle sens rozważania tych 2 transferów jednocześnie. Odpowiedź wydaje się prosta: nie. Przede wszystkim na płaszczyźnie finansowej to jest mission impossible. No chyba, że Bartek kredyt weźmie i poświęci kasę przeznaczona na Espai Barca (jeśli taka jest). Same koszta transferowe to jest minimum 270 baniek za dwóch, nie licząc pensji, prowizji dla agentów, drobnych na dziewczyny dla starego Neymara. Trzeba zapłacić podatek i należy pamiętać, że wciąż do spłacenia jest Dembele, Coutinho i Frenki, no i bilans transferowy na minusie chyba coś koło setki. A niech Paryż coś ugra w tegorocznej Champions ( jeśli zostanie dokończona), to Kadafi kupi mu złoty helikopter i temat Brazola zostanie definitywnie zamknięty. Póki co trzeba wycisnąć z tej historii co się da, więc wątek będzie gnieciony na tysiąc sposobów, ku uciesze jednych i niezadowoleniu innych.

Sprzedać Griezmana,Dembele,Coutinho i kupić Lautaro i Neymara i kropka.

Artykuł na poziomie pudelka.

Odpuścic gwiazdeczke PSG i skupic się na Lautro i tyle

Najpierw sięgnąć po Neya (dogadać się wcześniej z szejkiem, kto miałby być włączony w transfer) i później, zależnie od możliwości finansowych i negocjacji z Interem skupić się na Lautaro.

Kompelmentanre?
A na co to komu...?
jak nie da rady sprowadzić oby to Neymar powinien być priorytetem