Gdzie trafiły największe talenty La Masii z początku XXI wieku? [cz.2]

Maciej Łoś, Dariusz Maruszczak

22 marca 2020, 20:30

Marca

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Talent nie zawsze gwarantuje sukces. Losy piłkarzy obdarzonych w młodym wieku dużymi możliwościami toczą się różnie. Jedni robią kariery na miarę potencjału, inni są przeciętnymi ligowcami, a niektórzy kontynuują grę na niższych poziomach rozgrywkowych, mając nawet czasem problemy ze znalezieniem pracodawcy. Dziennik Marca opisał, do jakich klubów trafili wyróżniający się zawodnicy wyszkoleni w La Masii, którzy zostali wymienieni w książce „Ścieżka Mistrzów” autorstwa Martiego Perarnaua, opublikowanej na początku 2011 roku. Poniżej przedstawiamy kontynuację artykułu, którego pierwszą część publikowaliśmy wczoraj.

Sergi Roberto (prawy obrońca/środkowy pomocnik, Barcelona, 28 lat)

Z całej pięćdziesiątki to właśnie on zrobił największą karierę w Barcelonie. Do klubu dołączył w wieku 14 lat ze szkółki Gimnasticu Tarragona. Przeszedł przez wszystkie szczeble rozwoju w Blaugranie, w międzyczasie regularnie występując w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii. W pierwszej drużynie Barcelony zadebiutował pod wodzą Pepa Guardioli w sezonie 2010/2011, będąc formalnie zawodnikiem rezerw. Do kadry pierwszego zespołu został włączony na stałe w sezonie 2013/2014. Na początku występował głównie na pozycji środkowego pomocnika, jednak jego rola zwiększyła się, gdy zaczął grać na prawej obronie. W LaLidze zagrał 176 meczów, do tego dołożył 46 spotkań w Lidze Mistrzów i 43 w Pucharze Hiszpanii. Siedmiokrotnie zakładał również koszulkę seniorskiej reprezentacji Hiszpanii.

Thiago Alcântara (środkowy pomocnik, Bayern, 28 lat)

Być może największy talent, jaki opuścił Barcelonę w ostatnich latach. Syn słynnego Mazinho urodził się we Włoszech i zanim trafił do La Masii w 2006 roku, szkolił się między innymi we Flamengo Rio de Janeiro. W pierwszej drużynie Barçy zadebiutował już w wieku 18 lat, wchodząc na 15 minut w meczu ligowym z Mallorcą w sezonie 2008/2009. Dostawał coraz więcej szans gry w sezonie 2010/2011, a w kolejnych rozgrywkach został oficjalnie włączony do seniorskiej kadry. Między innymi z powodu dużej konkurencji w środku pola Barcelony, w lecie 2013 roku Thiago za 25 milionów euro odszedł do Bayernu Monachium. Od tego czasu jego wartość znacznie wzrosła, a on sam stał się jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji na świecie. Co ciekawe, reprezentant Hiszpanii zdobył do tej pory 10 mistrzostw kraju z rzędu: 4 z Barceloną i 6 z Bayernem.

Rafinha Alcântara (środkowy pomocnik, Celta Vigo, 27 lat)

Młodszy brat Thiago, który na pewno osiągnąłby więcej, gdyby nie poważne kontuzje. Również on zadebiutował w pierwszej drużynie w wieku zaledwie 18 lat. Miało to miejsce 9 listopada 2011 roku w meczu pucharowym przeciwko L’Hospitalet. Na premierowy występ w LaLidze w barwach Barcelony musiał jednak czekać do sezonu 2014/2015, wcześniej był wypożyczony do Celty Vigo, gdzie posmakował występów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. Dwukrotnie doznał poważnych urazów, najpierw w  2017 roku przytrafiła mu się kontuzja łąkotki, a półtora roku później zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. W obydwu przypadkach stracił po kilka miesięcy na rehabilitacje. W 2018 roku był wypożyczony do Interu Mediolan, a obecnie ponownie występuje w Celcie Vigo. W 2016 roku zdobył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro, reprezentując Brazylię.

Javier Espinoza (środkowy pomocnik, Twente, 27 lat)

Urodzony w Talavera de la Reina zawodnik uchodził za bardzo utalentowanego pomocnika, jednak nie udało mu się zadebiutować w pierwszej drużynie Barcelony. W rezerwach Blaugrany miał bardzo udany sezon 2013/2014, w którym zdobył siedem bramek i zaliczył sześć asyst. Następnie trafił do Villarrealu, w którym zagrał sześć meczów w Primera División. Potem był wypożyczany do Almeríi i Elche, a w 2016 roku został zawodnikiem Levante. Obecnie występuje w holenderskim Twente. W tym sezonie zagrał 19 spotkań ligowych.

Jordi Masó (środkowy pomocnik, UE Olot, 27 lat)

Jego przygoda z Barceloną była bardzo krótka, grał w zespole U-19 w sezonie 2010/2011, wystąpił także w jednym spotkaniu Segunda División w barwach Barcelony B, którą prowadził wówczas Luis Enrique. Następnie dołączył do Llagostery, z którą najpierw przez cztery lata grał trzeciej lidze, a potem dwa w drugiej. Od 2017 roku występuje w barwach UE Olot. W tym sezonie ma na swoim koncie 22 ligowe występy.

Pepe Palau (środkowy pomocnik, Rayo Ibense, 28 lat)

Do La Masii trafił z zespołu juniorskiego Valencii w 2007 roku, miał wtedy 15 lat. Występował najpierw w drużynie U-17 i U-19, zagrał również w Barcelonie B pod wodzą Luisa Enrique w 2011 roku. Następnie odszedł do rezerw Villarrealu, skąd po trzech latach przeniósł się do Cartageny. Jego kolejnymi przystankami w karierze były Jumilla, La Roda, Eldense, a obecnie występuje w barwach Rayo Ibense.

Pol Calvert (środkowy pomocnik, zakończył karierę, 25 lat)

Zawodnik pierwsze kroki stawiał w Fundació Ferran Martorell i UE San Andréu, a w 2008 roku trafi do La Masii. W Barcelonie doszedł do drużyny rezerw, w której zagrał 19 meczów w drugiej lidze. Następnie trafił do Deportivo B i Llagostery. Po rozwiązaniu kontraktu z tym ostatnim klubem w lutym 2017 roku, przez kilka miesięcy pozostawał bezrobotny. Przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, najpierw występował w barwach Panthers, a następnie przez 2 miesiące był na liście płac nowopowstałego Los Ángeles FC. W marcu 2018 roku zakończył karierę piłkarską i zajął się biznesem.

Nando Quesada (środkowy pomocnik, Atlético Sanluqueno, 26 lat)

Quesada urodził się w katalońskim Sabadell i młodym wieku dołączył do La Masii. W Barcelonie grał tylko w zespołach młodzieżowych, a w lecie 2013 roku został bez klubu. Po pół roku związał się z holenderskim Utrechtem. W wieku 20 lat zagrał w trzech meczach Eredivisie. Następnie został wypożyczony do zespołu Achilles’29. Po kolejnych sześciu miesiącach bez drużyny, w sierpniu 2016 roku podpisał kontrakt z Llagosterą. W kolejnych latach grał w Elche, z którego był wypożyczony do Sanloqueno, aby w lecie ubiegłego roku definitywnie trafić do tej trzecioligowej drużyny. W obecnym sezonie wystąpił w 25 meczach.

David Babunski (środkowy pomocnik, FC Botosani, 26 lat)

Macedończyk swoją piłkarską młodość spędził w Barcelonie, w której szkolił się przez 11 lat. W sezonie 2013/2014 został członkiem drużyny rezerw Blaugrany. W ciągu trzech lat rozegrał w niej 35 meczów w drugiej i 13 w trzeciej lidze. Nie zdołał jednak przebić się do pierwszego składu, dlatego w styczniu 2016 roku postanowił dołączyć do Crveny Zvezdy. Po pół roku zdecydował się na wyjazd do dalekiej Japonii i podpisał kontrakt z Yokohama Marinos. W Kraju Kwitnącej Wiśni grał jeszcze w Omiya Ardija, a od niecałego miesiąca występuje w rumuńskim FC Botosani.

Sergi Samper (środkowy pomocnik, Vissel Kobe, 25 lat)

Urodzony w Barcelonie zawodnik od samego początku związany był z La Masią. Był uważany za wielki talent, jego kariera juniorska przebiegała wzorowo, był często powoływany do młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii. W sezonie 2013/2014 został włączony do kadry rezerw Barçy i stał się podstawowym zawodnikiem drużyny. W pierwszym zespole zadebiutował 17 września 2014 roku w meczu Ligi Mistrzów przeciwko BATE Borysów. Aby nabrać doświadczenia w LaLidze, został wypożyczony najpierw do Granady, a następnie do Las Palmas. Niestety, podczas pobytu w tym drugim klubie doznał poważnej kontuzji, przez którą stracił pół sezonu 2017/2018. W maju 2019 roku dołączył do Andrésa Iniesty i Davida Villi w japońskim Vissel Kobe. Udało mu się zdobyć Puchar Césarza i Superpuchar Japonii.

David Zalzman (środkowy pomocnik, Deportivo Tachira, 24 lata)

Wenezuelczyk opuścił Barcelonę bardzo wcześnie, bo już jako junior. Zaliczył epizod w Cornelli, a następnie w wieku 18 lat wrócił do ojczyzny, konkretnie do klubu Deportivo Anzoategi. W 2015 roku trafił do amerykańskiego Memphis Tigers, a następnie został wybrany w Drafcie przez występujący w MLS Portland Timbers. Tam nie zdołał jednak przebić się do pierwszego składu i ponownie wrócił do Wenezueli. Obecnie występuje w drużynie Tachira.

Simon Colina (środkowy pomocnik, Sandnes Ulf, 25 lat)

Colina zaczynał karierę w juniorach Granady, a następnie przeniósł się do La Masii. Początkowo szło mu całkiem nieźle i był nawet kapitanem w niższych kategoriach wiekowych. Niestety, jego kariera nie potoczyła się tak, jak można by było oczekiwać. Już w wieku 18 lat opuścił Barcelonę i podpisał kontrakt ze szkockim Patrick Thistle. W młodzieżowej drużynie tego klubu występował przez dwa lata, a następnie trafił do cypryjskiego Nea Salamina. W lecie 2016 roku rozwiązał kontrakt i przez sześć miesięcy pozostawał bez drużyny. W końcu związał się z występującym w drugiej lidze Radomiakiem Radom. Jednak nawet w Polsce na tak niskim poziomie rozgrywkowym nie wyróżniał się niczym szczególnym, przez trzy lata zanotował 36 meczów i w styczniu ubiegłego roku rozwiązał kontrakt z Zielonymi. Po dwóch miesiącach znalazł zatrudnienie w norweskim Sandnes Ulf.

Lionel Enguene (środkowy pomocnik, bez klubu, 24 lata)

Kolejny z zawodników, którzy do Barcelony trafili z Fundacji Samuela Eto’o. Zapowiadał się na duży talent, był członkiem drużyny, która wygrała Młodzieżową Ligę Mistrzów w 2014 roku. Udało mu się zagrać 12 meczów w drugiej lidze w barwach Barcelony B, jednak nie zdołał przebić się do pierwszej drużyny. W styczniu 2016 roku odszedł do tureckiego Antalyasporu. W ciągu czterech lat grał także w hiszpańskim Lugo, portugalskim Leixoes, kuwejckim Kazma SC i gruzińskim FC Telawi. Od stycznia 2020 roku pozostaje bez klubu.

Cristian Tello (skrzydłowy, Real Betis, 28 lat)

Tello na początku kariery szkolił się zarówno w FC Barcelonie, jak i w Espanyolu. Do pierwszego zespołu Blaugrany trafił w ostatnim roku pracy Pepa Guardioli. Początek miał obiecujący, ponieważ strzelał gole w LaLidze, Lidze Mistrzów i Pucharze Króla. Łącznie w Barcelonie zdobył 20 bramek i zanotował 13 asyst w 86 meczach. Stracił na znaczeniu po przybyciu Gerardo Martino (i kupnie Neymara), więc był wypożyczany do Porto i Fiorentiny. Trudno twierdzić, by Tello zawodził w tych klubach, ale jednak nie spisywał się na tyle dobrze, żeby miały go wykupić. Latem 2017 roku skrzydłowy wreszcie został sprzedany do Betisu za 4 miliony euro. Początkowo był podstawowym zawodnikiem Verdiblancos, ale w obecnym sezonie stracił miejsce w wyjściowym składzie. Niewykluczone, że mistrz Europy w kategorii U-21 z 2013 roku będzie musiał szukać nowego klubu. Przed transferem Braithwaite'a do Barcelony mówiło się nawet, że wychowanek Dumy Katalonii może wrócić na Camp Nou w roli tymczasowego zastępcy kontuzjowanych piłkarzy.

Isaac Cuenca (skrzydłowy, Vegalta Sendai, 28 lat)

W młodym wieku Cuenca był wypożyczony do Sabadell, z którym awansował do Segunda División. Podobnie jak Tello dostał szansę w Barcelonie podczas kadencji Pepa Guardioli. Skrzydłowy wystąpił nawet od pierwszej minuty w rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów 2011/2012, w którym Barça zremisowała z Chelsea 2:2, ale pożegnała się z rozgrywkami. Rozwój Cuenki spowolniła poważna kontuzja kolana, która wykluczyła go z gry na wiele miesięcy. W 2013 roku został on wypożyczony do Ajaksu, ale i wtedy problemy zdrowotne dały o sobie znać. Ostatecznie Cuenca odszedł za darmo do Deportivo i swój bilans w Barcelonie zakończył na 30 występach, czterech golach i 12 asystach. W kolejnych latach skrzydłowy nie potrafił ułożyć sobie kariery w tureckim Bursasporze, Granadzie, izraelskim Hapoelu Beer Sheva czy japońskim Saganie Tosu. W styczniu bieżącego roku trafił do innego klubu z Kraju Kwitnącej Wiśni - Vegalty Sendai. Tam też Cuence nie dopisywało szczęście, ponieważ obecnie leczy kontuzję kolana.

Gerard Deulofeu (skrzydłowy, Watford, 26 lat)

Deulofeu był uznawany za jeden z największych talentów dekady. Był gwiazdą młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii, a w Barcelonie B jako nastolatek strzelił 27 goli w 68 meczach. W pierwszym zespole zadebiutował za kadencji Guardioli w wieku zaledwie 17 lat. Deulofeu przy jego szybkości i umiejętności dryblingu brakowało jednak inteligencji boiskowej i lepszych cech mentalnych, żeby móc zostać wielkim piłkarzem. W 2013 roku został wypożyczony do Evertonu, a rok później do Sevilli. W klubie z Andaluzji mógł pochwalić się lepszym bilansem, ale to The Toffees zdecydowali się go wykupić w 2015 roku za 6 milionów euro. W pierwszym sezonie na Wyspach zrobił bardzo dobre wrażenie, notując 13 asyst. W połowie kolejnych rozgrywek stracił jednak miejsce w składzie i został wypożyczony do Milanu, gdzie udało mu się odbudować. Wydawało się, że nadchodzą dla Deulofeu lepsze czasy, ponieważ otrzymał powołanie do reprezentacji Hiszpanii, a Barcelona postanowiła przywrócić go do macierzy. Katalończycy zapłacili za skrzydłowego 12 milionów euro, ale mimo szans otrzymywanych od Ernesto Valverde 26-latek nie zdołał spłacić kredytu zaufania. Już po pół roku Barça znów zdecydowała się wypożyczyć go do Anglii, tym razem do Watfordu. W Premier League Deulofeu lepiej mógł wykorzystać swoje walory i wrócił do dobrej gry. Na początku marca bieżącego roku zerwał jednak więzadło krzyżowe i czeka go długa rehabilitacja.

Cristian Herrera (skrzydłowy, CF Intercity, 25 lat)

Herrera opuścił Barcelonę już na etapie juvenilu w 2013 roku. Od tego czasu miał aż dziewięć klubów: Villarreal C, Pobla de Mafumet, CF Gava, Naters, Ulzira, Castellon, Ibiza, Almería B i CF Intercity. Z ostatnim z wymienionych klubów walczy obecnie o awans do Segunda División B.

Ivan Romano (napastnik/lewy obrońca lub pomocnik, Santboia, 25 lat)

Podobnie jak Herrera odszedł z Barcelony w młodym wieku, a trafił do juvenilu A Espanyolu. Później występował w Cornelli, Montanesie i Santboi. W późniejszych latach przekwalifikowany na lewe skrzydło. Obecny zespół Romano walczy o utrzymanie w Tercera División.

Maxi Rolón (napastnik, bez klubu, 25 lat)

Reprezentant Argentyny do lat 20 i mistrz Ameryki Południowej w tej kategorii wiekowej wygrał też z juvenilem A UEFA Youth League w 2014 roku. Później występował w Barcelonie B, dla której strzelił dwa gole w 24 meczach, a w 2016 roku przeniósł się do Santosu na zasadzie wolnego transferu. Rozegrał tam zaledwie dwa spotkania. Później było już tylko gorzej. Nie wiodło mu się w Lugo, argentyńskim Arsenalu de Sarandi, chilijskim Coquimbo Unido czy ekwadorskim Fuerza Amarilla. Od września 2019 roku pozostaje bez klubu.

Adama Traoré (skrzydłowy, Wolverhampton, 24 lata)

Kolejny zdobywca młodzieżowej Ligi Mistrzów z 2014 roku. Trafił wówczas do najlepszej jedenastki rozgrywek, a w pierwszym zespole zadebiutował w 2013 roku, gdy miał 17 lat. Dwa lata później został sprzedany do Aston Villi za 10 milionów euro, mimo dobrych występów w zespole rezerw, gdzie już wtedy wyróżniał się szybkością i dynamiką. W pierwszej drużynie Barcelony rozegrał tylko cztery mecze i strzelił jednego gola. Po odejściu stopniowo zdobywał doświadczenie w angielskiej piłce, w kolejnych latach już w barwach Middlesbrough i Wolverhampton. Przełom nastąpił w obecnym sezonie, w którym zdobył sześć bramek i zaliczył dziesięć asyst. Obecnie jest w fazie dynamicznego rozwoju, a respekt budzą zwłaszcza jego możliwości fizyczne i drybling. Bardzo możliwe, że Traoré w przyszłości trafi do znacznie mocniejszego klubu.

Keita Balde (skrzydłowy, Monaco, 25 lat)

Marca podaje, że Balde został wyrzucony z La Masii za zrobienie żartu koledze, któremu umieścił w łóżku kostki lodu. Miał wówczas 15 lat i Barcelona oddała skrzydłowego na wypożyczenie do Cornelli, a po jego zakończeniu w 2011 roku sprzedała piłkarza do Lazio. Po latach Balde zdołał trafić do pierwszego zespołu klubu z Rzymu, w którym rozegrał 137 meczów. W 2017 roku Monaco zdecydowało się zapłacić za niego aż 30 milionów euro. Później kariera Balde nie rozwinęła się jednak tak, jak oczekiwano. Sezon 2018/2019 spędził na wypożyczeniu w Interze, gdzie rozegrał 1044 minuty we wszystkich rozgrywkach. W obecnej kampanii wrócił do Monaco, gdzie najczęściej jest rezerwowym. Ostatnio stracił nawet miejsce w reprezentacji Senegalu.

Jean Marie Dongou (napastnik, FC Honka, 24 lata)

Kolejny napastnik, z którym były wiązane bardzo duże nadzieje. Trafił do Barcelony poprzez Fundację Samuela Eto’o, gdy miał 13 lat. W drużynie rezerw katalońskiego klubu Dongou zadebiutował już trzy lata później, a w pierwszym zespole po ukończeniu 18. roku życia. Barça długo czekała na eksplozję jego talentu, ale do tego nie doszło. Łącznie w rezerwach zanotował 132 występy, w których strzelił 29 goli i zanotował 11 asyst. W 2016 roku Dongou na zasadzie wolnego transferu przeniósł się do Realu Saragossa, gdzie również brakowało mu regularności. Jeszcze gorzej było w Gimnasticu, Lugo i Lleidzie, w których strzelił łącznie jednego gola w 30 występach. Latem 2019 roku już nikt nie był zainteresowany zatrudnieniem Dongou. Dopiero miesiąc temu skusiła się na to FC Honka z Finlandii.

Sandro Ramírez (napastnik, Real Valladolid, 24 lata)

Sandro trafił do Barcelony z młodzieżowego zespołu Las Palmas w wieku 14 lat i ma na koncie występy w wielu młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii. Wyróżniał się już w Barcelonie B i nie mógł wyobrazić sobie lepszego debiutu w pierwszej drużynie, ponieważ jego trafienie dało Blaugranie zwycięstwo z Villarrealem w drugiej kolejce LaLigi 2014/2015. Łącznie w tym sezonie strzelił cztery gole, choć na murawie przebywał tylko przez 261 minut. W kolejnych rozgrywkach, po awansie do pierwszego zespołu, Sandro nie był już tak skuteczny (3 gole w 851 minut), a konkurencja w postaci tridente MSN sprawiła, że zdecydował się podpisać kontrakt z Málagą. W klubie z Andaluzji rozegrał najlepszy sezon w swojej karierze, a w 31 meczach zdobył 16 goli i zanotował pięć asyst. Już po roku zdecydował się go wykupić Everton, ale w Anglii nie potrafił się przebić i był wypożyczany kolejno do Sevilli, Realu Sociedad i Realu Valladolid. W pierwszych dwóch klubach nie zdobył nawet jednej bramki, choć był głównie rezerwowym. Odblokował się dopiero w Realu Valladolid, jednak w tym sezonie ma na koncie tylko cztery trafienia.

Tony Sanabria (napastnik, Genoa, 24 lata)

Paragwajczyk nie był cierpliwy i nie chciał czekać na swoją szansę w pierwszym zespole Barcelony. W styczniu 2014 roku został wykupiony przez Sassuolo za ponad 5 milionów euro. Wówczas wydawało się, że Barça popełniła błąd, sprzedając tak utalentowanego zawodnika, ale jak na razie nie zrobił on większej kariery, choć po pół roku pobytu we Włoszech sięgnęła po niego Roma. W zespole Giallorossich rozegrał jednak tylko dwa mecze. Sezon 2015/2016 spędził na wypożyczeniu w Sportingu Gijon, gdzie zdobył 11 bramek w 30 spotkaniach Primera División. Na wykupienie go zdecydował się Real Betis. W zespole Verdiblancos zdobył 18 goli w 64 pojedynkach i nie przekonał działaczy klubu z Sewilli do postawienia na niego na stałe. Od ponad roku Sanabria jest na wypożyczeniu w Genoi, dla której zanotował 6 trafień.

Sergio Buenacasa (napastnik, Málaga, 23 lata)

W młodym wieku trafił do Barcelony z Realu Saragossa, ale po trzech latach pobytu w Katalonii przeniósł się do Juventusu. W Turynie jednak też nie oczarował i w 2015 roku wrócił do rezerw Realu Saragossa. W pierwszym zespole dane mu było rozegrać tylko cztery mecze. Karierę odbudował w Barakaldo występującym w Segunda División B, dla którego strzelił czternaście goli. Latem 2018 roku sięgnęła po niego Mallorca, ale po obiecującym presezonie doznał kontuzji i wypadł z gry na kilka miesięcy. Później nie zdołał już wywalczyć miejsca w składzie drużyny, która awansowała do Primera División. Nie potrafił przebić się też do wyjściowej jedenastki na kolejnych wypożyczeniach w Ponferradinie i Máladze.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy