Mundo Deportivo: Gerard Piqué i Clement Lenglet kluczowymi postaciami w meczu z Realem Sociedad

Maciej Łoś

8 marca 2020, 16:30

Mundo Deportivo

9 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Mundo Deportivo podkreśla rolę, jaką odegrali wczoraj Gerard Piqué i Clement Lenglet w meczu z Realem Sociedad
  • To w dużej mierze dzięki parze stoperów Barça zachowała wczoraj czyste konto
  • Obydwaj zawodnicy mieli również udział w wywalczeniu rzutu karnego

Gerard Piqué i Clement Lenglet wykonali wczoraj trudne zadanie, jakim było zachowanie czystego konta w meczu z Realem Sociedad, który w tym sezonie zdobył już na przykład cztery gole w spotkaniu z Realem Madryt na Santiago Bernabéu. Barcelona zdobyła trzy punkty i powoli pracuje nad poprawą sytuacji po Klasyku. To w dużej mierze zasługa dwójki stoperów, którzy dyrygowali obroną, a także mieli swój udział w grze ofensywnej, w tym przy wywalczeniu rzutu karnego.

Piqué i Lenglet byli w polu karnym przy dośrodkowaniu Arturo Vidala, po którym obrońca przeciwników Le Normand odbił piłkę ręką. Sędzia na początku nie użył gwizdka i gra toczyła się dalej. O sytuacji nie zapomniał jednak Gerard Piqué, który podbiegł do arbitra i poinformował, że powinien on użyć VAR-u. 

- Podbiegłem do sędziego, ponieważ to był oczywisty karny - powiedział defensor Barçy - Piłka dotknęła rękę Le Normanda, a w tym sezonie w takich sytuacjach arbitrzy dyktują jedenastki. 

Wpływ Lengleta na kluczową akcję meczu pokazuje, że czasem nie warto patrzeć na statystyki. Pod tym względem spotkanie z Realem Sociedad było dla Francuza przeciętne: siedem strat na 47 prób podań, dwie odzyskane piłki i żółta kartka, która eliminuje go z meczu z Mallorcą. 

Po przyjściu do klubu Quique Setiena, pozycja Lengleta w hierarchii ucierpiała na korzyść Samuela Umtitiego. Ten drugi wystąpił w kluczowych spotkaniach z Valencią, Napoli i Realem Madryt. Mimo to to Lenglet rozegrał więcej meczów niż Umtiti pod wodzą Quique Setiena. Trener powiedział w styczniu, że "o tym, kto będzie występował w pierwszym składzie, będą decydować niuanse".

Nie ma jednak wątpliwości, jeśli chodzi o obecność w podstawowej jedenastce Gerarda Piqué. W meczu z Realem Madryt jedynie niefortunna interwencja przy bramce Viniciusa zatarła bardzo dobre wrażenie, które pozostawił po sobie były reprezentant Hiszpanii. W spotkaniu z Realem Sociedad nie było już żadnego "ale". Piqué był skuteczny w obronie i groźny w ataku. W jego przypadku również statystyki przemawiały na jego korzyść. Pomylił się tylko raz na 53 próby podań, dodatkowo odebrał futbolówkę aż dziewięć razy. Dobra forma defensora może być jedną z nadziei Barçy na trofea na koniec sezonu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze