Gerard Piqué i Clement Lenglet wykonali wczoraj trudne zadanie, jakim było zachowanie czystego konta w meczu z Realem Sociedad, który w tym sezonie zdobył już na przykład cztery gole w spotkaniu z Realem Madryt na Santiago Bernabéu. Barcelona zdobyła trzy punkty i powoli pracuje nad poprawą sytuacji po Klasyku. To w dużej mierze zasługa dwójki stoperów, którzy dyrygowali obroną, a także mieli swój udział w grze ofensywnej, w tym przy wywalczeniu rzutu karnego.
Piqué i Lenglet byli w polu karnym przy dośrodkowaniu Arturo Vidala, po którym obrońca przeciwników Le Normand odbił piłkę ręką. Sędzia na początku nie użył gwizdka i gra toczyła się dalej. O sytuacji nie zapomniał jednak Gerard Piqué, który podbiegł do arbitra i poinformował, że powinien on użyć VAR-u.
- Podbiegłem do sędziego, ponieważ to był oczywisty karny - powiedział defensor Barçy - Piłka dotknęła rękę Le Normanda, a w tym sezonie w takich sytuacjach arbitrzy dyktują jedenastki.
Wpływ Lengleta na kluczową akcję meczu pokazuje, że czasem nie warto patrzeć na statystyki. Pod tym względem spotkanie z Realem Sociedad było dla Francuza przeciętne: siedem strat na 47 prób podań, dwie odzyskane piłki i żółta kartka, która eliminuje go z meczu z Mallorcą.
Po przyjściu do klubu Quique Setiena, pozycja Lengleta w hierarchii ucierpiała na korzyść Samuela Umtitiego. Ten drugi wystąpił w kluczowych spotkaniach z Valencią, Napoli i Realem Madryt. Mimo to to Lenglet rozegrał więcej meczów niż Umtiti pod wodzą Quique Setiena. Trener powiedział w styczniu, że "o tym, kto będzie występował w pierwszym składzie, będą decydować niuanse".
Nie ma jednak wątpliwości, jeśli chodzi o obecność w podstawowej jedenastce Gerarda Piqué. W meczu z Realem Madryt jedynie niefortunna interwencja przy bramce Viniciusa zatarła bardzo dobre wrażenie, które pozostawił po sobie były reprezentant Hiszpanii. W spotkaniu z Realem Sociedad nie było już żadnego "ale". Piqué był skuteczny w obronie i groźny w ataku. W jego przypadku również statystyki przemawiały na jego korzyść. Pomylił się tylko raz na 53 próby podań, dodatkowo odebrał futbolówkę aż dziewięć razy. Dobra forma defensora może być jedną z nadziei Barçy na trofea na koniec sezonu.
Komentarze (9)