L'Equipe: Prawdziwa przyczyna problemów zdrowotnych Ousmane'a Dembélé

Radek Koc

3 marca 2020, 20:30

L'Equipe

54 komentarze

Fot. Getty Images

  • Francuski L'Equipe przeanalizował sytuację Ousmane'a Dembélé, starając się odkryć przyczynę jego powracających kontuzji
  • Z treści artykułu wynika, że piłkarz zmienił już swoje dawne nawyki i stara się prowadzić w dużo bardziej odpowiedzialny sposób
  • Problemy Dembélé mogą mieć wiele wspólnego z niewłaściwie dobranym do jego potrzeb reżimem treningowym w Barcelonie

Powracające problemy ze zdrowiem Ousmane’a Dembélé (ostatni uraz sprzed kilku tygodni wyłączył go z gry na pół roku i przerwał marzenia o występie na Euro 2020) interesują nie tylko hiszpańskie media i kibiców Barcelony. Francuski L’Equipe postanowił odnaleźć przyczynę mnożących się kontuzji utalentowanego piłkarza, który był kreowany na wielką gwiazdę francuskiego futbolu.

Media wielokrotnie rozpisywały się na temat niewłaściwego stylu życia Dembélé, który miał rzekomo odgrywać bardzo istotny wpływ na częstotliwość odnoszenia urazów. Sam Francuz przyznawał, że jego nawyki nie są najbardziej odpowiednie. Okazuje się jednak, że ten sezon przyniósł znaczącą zmianę. Dembélé starał się poprawić i wyeliminować ze swojej codziennej rutyny niewłaściwe przyzwyczajenia.

L’Equipe zamieścił wypowiedź osobistego kucharza byłego gracza Rennes Anthony’ego Audebauda, który przekonuje, że Dembélé dokonał znacznej metamorfozy, jeśli chodzi o styl żywienia: „W diecie Ousmane’a nie ma już żadnych gotowych dań i napojów gazowanych. Mamy teraz tylko świeże i zdrowe produkty. Ousmane bardzo dobrze gra w piłkę i wydawało mu się, że to mu wystarczy. On jednak dojrzewa i uczy się nowych rzeczy. Teraz spożywa różne rodzaje ryb i dużo warzyw. Trudno dostrzec tę pracę, ma dużego pecha do kontuzji. Nigdy aż tak o niego nie dbali. To typ domatora. Ousmane jest bardzo spokojnym chłopakiem, nigdy nie urządza imprez w domu. Narzuciłem mu stałe godziny posiłków, ponieważ sam mnie o to poprosił. Wszystko jest teraz rozpisane. Dembélé jest wielkim profesjonalistą”.

W artykule L’Equipe zwraca się również uwagę na fakt, że Dembélé poprawił swoje nawyki dotyczące godzin snu. Jednocześnie przypomina się, że późne chodzenie do łóżka spowodowane grą na konsoli jest czymś normalnym w przypadku wszystkich francuskich piłkarzy należących do tego pokolenia. Źródła bliskie Dembélé miały powiedzieć: „Wszyscy zawodnicy generacji Z kładą się późno spać. To nie są ludzie, którzy lubią wstawać z łóżka wcześnie rano. Dwunasta czy pierwsza w nocy to dla nich jeszcze wczesna pora. To dotyczy nie tylko Ousmane’a. To samo można powiedzieć o Benjaminie Mendym, Kylianie Mbappe czy Lucasie Hernándezie… Nie możemy wymagać, aby Dembélé i Hugo Lloris zachowywali się w ten sam sposób. Każdy z nich ma swój odmienny styl życia. Zdajemy sobie z tego sprawę. Chodzi jedynie o to, że mięśnie Ousmane’a nie wytrzymały obciążeń”.

Francuski dziennik podkreśla, że w okresie występów w barwach Rennes i Borussii Dortmund Dembélé nigdy nie doznał kontuzji. W zespole z północnej Francji piłkarz rozegrał wszystkie 29 spotkań, natomiast gdy grał w barwach Borussii, jego bilans zakończył się rozegraniem 47 meczów z 49 możliwych. Warto dodać, że nieobecność w dwóch grach nie była spowodowana urazem. Zupełnie inaczej sprawa przedstawia się w klubie ze stolicy Katalonii. W pierwszym sezonie Dembélé rozegrał 40% wszystkich możliwych meczów, w drugim 70%, a w trzecim zaledwie 25%.

Lekarze zajmujący się Dembélé w klinice Aspetar w Dosze poprosili o udostępnienie danych GPS francuskiego piłkarza. Na podstawie analizy wyników odkryto, że w czasie zajęć treningowych Dembélé biegał sprintem tylko w 20% akcji, natomiast w czasie meczów o stawkę ta liczba wzrastała do 90%. To, zdaniem L’Equipe, każe sądzić, że wymagania meczowe przerastają Dembélé i reżim treningowy nie przygotowuje go w wystarczającym stopniu do realnego wysiłku. Specyficzna budowa fizyczna reprezentanta Francji oraz jego piłkarska charakterystyka wymagają, aby ćwiczenia treningowe były bardziej ukierunkowane w stronę treningu biegacza. Większość ćwiczeń w Barcelonie kładzie natomiast nacisk na grę krótkimi podaniami. W tym kontekście łatwiej zrozumieć przytoczone słowa trenera od przygotowania fizycznego w Monaco Sebastiena Lópeza: „W przygotowaniu treningowym należy mieć na uwadze różne parametry atletyczne piłkarzy. Istnieją jednak takie działania, które nie mają nic wspólnego z potrzebami zawodników, których te kluby zatrudniają”.

L’Equipe zdradza także, że jedna z osób pracujących w FC Barcelonie przyznała, że odpowiedzialność za niekończącą się serię urazów Dembélé leży po stronie samego klubu, choć ten nie był do tej pory zdolny do publicznego ogłoszenia tej informacji. Dodatkowo, jeden z barcelońskich włodarzy miał się skontaktować ze swoim odpowiednikiem pracującym w Dortmundzie i na podstawie rozmowy starać się zrozumieć powody tak wielkich problemów Dembélé ze zdrowiem. Przedstawiciel Borussii miał też doradzić mu sposób na poradzenie sobie z tą sprawą.

Artykuł we francuskiej gazecie kończy się słowami Míchela Torina, który był asystentem głównego trenera w Rennes i współpracował z Dembélé: „Ousmane nie jest odpowiedzialny za całą sytuację. Jest ofiarą przedwczesnego wybuchu talentu. W Rennes byliśmy poddawani ogromnej presji na treningach i w trakcie meczów. Musiał grać. A tę presję wywierał sam klub, nikt z otoczenia piłkarza! Zdawaliśmy sobie sprawę z jego talentu, ale nie ‘zajechaliśmy go’. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia z tamtego okresu. Dembélé wyglądał jak krewetka. Jego układ kostny nie był jeszcze do końca rozwinięty, Ousmane musiał jeszcze urosnąć. Niektórym bardzo się spieszyło, aby Dembélé grał, ponieważ jest fenomenem piłkarskim. Teraz za to płaci. Jest oczywiste, że grał zbyt dużo".

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To oczywiste patrząc na jego historię (zero urazów do momentu przyjścia do Barcy). Jeszcze te 1 kontuzje można zwalić na brak przygotować, pechowe zagranie i słabą murawę, ale później to już pasmo niepowodzeń naszego sztabu, a nie samego Francuza.

Jeżeli dokupimy ŚN z prawdziwego zdarzenia i wróci np Coutinho i Dembelo to znowu będziemy mieć najlepszy atak w Europie.

@Peciak sami piłkarze nie pomogą tu musi być zmianą w sztabie trenerskim!!

@Dominikpiqe albo przynajmniej przygotowanie fizyczne na najwyższym poziomie, więcej czasu na to niż na tourne.
« Powrót do wszystkich komentarzy