Martin Braithwaite: Ciężko pracowałem, żeby tu trafić, wiara przenosi góry

Dariusz Maruszczak

20 lutego 2020, 21:06

39 komentarzy

Fot. Getty Images

Podczas pierwszej konferencji prasowej Martina Braithwaite’a w roli zawodnika Barcelony zgromadzeni na sali dziennikarze zadali Duńczykowi zaledwie dwa pytania. W dodatku jedno padło od klubowej telewizji, a drugie od duńskiego dziennikarza z CNN. 28-latek mimo to nie ukrywał swojej radości z przeniesienia się do Blaugrany.

- Dla piłkarza podpisanie kontraktu z Barceloną i bycie tutaj to jedna z największych rzeczy, jakie mogą przydarzyć się w karierze. To bardzo wyjątkowy dzień dla mnie i dla całej mojej rodziny. Bardzo ciężko pracowałem, żeby tu trafić, i mam wielkie chęci, żeby już zacząć. Jestem bardzo podekscytowany i gotowy - oświadczył na początku konferencji Braithwaite w powitalnym przemówieniu.

Jakie uczucia ci towarzyszyły, kiedy dowiedziałeś się, że Barça cię chce?

Na początku byłem zaskoczony, ale nie aż tak bardzo. Jak mówiłem wcześniej, marzyłem o tym od wielu lat i miałem ambicję, aby grać na tym poziomie. Jeśli ciężko się pracuje, można osiągnąć cel. Wiara przenosi góry. Jestem gotów, by zacząć.

Przed przybyciem do Leganés, analizowałeś w Anglii grę tego zespołu. Czego oczekujesz od swojej adaptacji w Barcelonie?

Dużo analizowałem Barcelonę, ponieważ uważam, że gra najlepszy futbol na świecie. Będę wciąż się uczyć, tak jak to robiłem przez ostatnie dwa dni, aby się przystosować. Mam wielką ochotę do gry z Messim, rozpoczęcia trenowania, uczenia się i analizowania, jak gra zespół, żeby móc być w odpowiednim miejscu i czasie, gdy przyjdzie czas meczu.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chyba na trzeźwo się nie wypowiadał. Przecież nawet do rezerw nigdy by go nie chcieli a wszystko przez kontuzje i słaby zarząd taki gosc trafił do takiego klubu. Dla niego to jak wygrana w lotto z uwagi ze nikt inny nie grał. Fart zycia, który długo nie potrwa

Na to pracowales? zeby fuksem wiekszy klub kupil cie jakos ostateczna ostatecznosc bo jest pod sciana i nie ma wyjscia? I jeszcze rozpatrzyl przed toba z 5 innych opcji.
No brawo za ambicje

Ja jestem bardzo sceptyczny i uważam, że ten facet w Barcelonie, która gra atakiem pozycyjnym, będzie odgrywał do najbliższego i koniec końców okaże się niewypałem totalnym. Nie mniej - życzę mu szczęścia. A Bartomeu z całym tym zarządem to banda amatorów i bałwanów.

Ruiz i Perez strzelili już swoje bramki. Żebyśmy na Twoje długo nie czekali:)
Ps. Bura należy się pokrace Bartomeu a nie jemu. Nawet jakby był drugim Boatengiem

Powodzenia Martin!:)
To będzie dobry transfer

Jak strzeli zwycięską bramkę na Bernabeu, to już się zwróci:)

Jeśli ktoś uwaza ze on sie sprawdzi to jest niezlym naiwniakiem ;]
Oczywiscoe jest na to szansa ale patrzac na okolocznosci.. szybko zrobiony transfer z konieczności, zawodnik 28 lat bardzo przecietny. Jesli ktos dopateuje sie w tym ruchu genoisza zarzadu i twierdzi ze to swietny tranafer to wyglasa na praktykanta u wrozycieli z fusów. Ten transfsr to raczej wynik nieudolnosxi zarzadu po pierwsi gracze zlapali kontuzje, potencjalnych zastepcow sie pozbyto. Nigdy by do takiego transferu nie doszło gdyby nie to co wyzej i trzeba jasno o tym mowic. Jeśli się sprawdzi to dlatego ze głupi ma szczęście i chwytanie sie brzytwy w tym wypadku wyjdzie na dobre.

Jeszcxe na sile dopatrywanie sie plusów u zawodnika ktory nigdy nie bylby brany pod uwage przy innych okolicznościach.

Pierwszy raz usłyszałem o nim dopiero parę dni temu gdy zaczęto go łączyć w mediach z Barcą. Nic o nim nie wiem ale trzeba mu życzyć powodzenia. To nie jego wina, że Barca nie dokonała wzmocnień w okienku transferowym chociaż powinna. Został wybrany spośród niewielkiego grona w trudnym momencie. Nie wiem jak mu będzie szło ale szczerze chciałbym żeby jak najlepiej. To też jest profesjonalny zawodnik no i przede wszystkim jest człowiekiem który ma własne marzenia i aspiracje. Ma prawo cieszyć się z tego i czuć, że stoi przed wielką szansą. Nawet jeśli nikt nie spodziewa się po nim cudów to i tak wszystko zależy teraz od niego. Jeśli pokaże się z dobrej strony na treningu to dostanie swoje szanse a jak odpłaci się dobrą grą to każdy będzie zadowolony.

przepraszam bardzo ale kto to jest ? bo serio nie znam gościa i nawet mi się nazwisko nie obiło o uszy

Można było spróbować go wypożyczyć za opłatą z Leganes a nie kupować.

Ostatnim, który wydawał się być tak zaskoczonym transferem do Barcy był Douglas. Na szczęście wydaje się, że Duńczyk ma większe umiejętności od Brazylijczyka.

To nie wiara lecz głupota zarządu.

Trafiłeś bo musiałeś i innego wyjścia nie było tyle, życzę powodzenia :)

Z mojej strony, wszystkiego co najlepsze i setki goli, przyłóż się kolego a i La Rambla cie przeprosi, powodzenia.