El Triangle: Dyrektor ds. finansowych Barcelony Montserrat Font odchodzi ze stanowiska

Julia Cicha

19 lutego 2020, 12:30

El Triangle, MD

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Po ostatnich zawirowaniach w Barcelonie wiele osób oczekuje pociągnięcia do odpowiedzialności winnych osób, a nawet zwołania wcześniejszych wyborów prezydenckich. Tygodnik El Triangle podaje natomiast, że doszło już do pierwszej zmiany w strukturze klubu. Dyrektor ds. finansowych Montserrat Font podała się do dymisji i odejdzie ze stanowiska 1 marca.

Jej decyzja jest nieodwołalna i, jak mówią ponoć pracownicy Barcelony, nie jest spowodowana zwykłymi okolicznościami. W obszarze finansowym klubu dowodzonym przez Pancho Schrodera pojawiło się duże napięcie. W związku z ostatnimi planami przedstawionymi i zatwierdzonymi przez Pancho Schrodera i wiceprezydenta ds. ekonomicznych Enrica Tombasa, który pełni również funkcję skarbnika, Montserrat Font wyraziła sprzeciw. Odmówiła podpisania wskazanych dokumentów, co zbiega się też w czasie ze wzrostem plotek na temat ogromnego długu klubu, który jest ponoć sprytnie ukrywany.

Wg El Triangle odejście Font nie jest powiązane, a przynamniej nie znaleziono takich powiązań, z ostatnimi informacjami nt. współpracy klubu z firmą I3 Ventures, której Barça miała zapłacić prawie milion euro m.in. za dyskredytowanie osób z nią związanych. Montserrat Font pracowała w Barcelonie od 2005 roku, a została zatrudniona jeszcze za rządów Joana Laporty.

Mundo Deportivo podaje z kolei, że Font zdecydowała się zaakceptować inną ofertę pracy i właśnie to jest powodem jej odejścia. Dyrektor ds. finansowych miała poinformować klub o swojej decyzji już w styczniu, a wczoraj przekazano ją innym pracownikom Barcelony.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pani dyrektor pewnie nie ma ochoty być ciągana po sądach i postanowila wcześniej opuścić ten tonący okręt. Kompetencji i uczciwości pani dyrektor raczej nie brak, jeśli przetrwała prawie 3 kadencje. Takich ludzi zawsze żal najbardziej.

A mundo wierny piesek Barto dalej swoje...

"zbiega się też w czasie ze wzrostem plotek na temat ogromnego długu klubu, który jest ponoć sprytnie ukrywany." Ależ to nie jest nawet plotka, to niemal fakt. Barcelona co roku "otwarcie" mówi o używaniu sztuczek księgowych (creative accounting) w każdym sezonie. Przenoszenie na inne okresy, wpisywanie nienormalnie wysokich kwot w bonusy, rozliczanie kosztów które w normalnych okolicznościach (przy standardowo sformułowanych umowach) byłyby w całości wpisywane na danym okresie. O, albo zmieniamy sposoby naliczania amortyzacji tego czy tamtego aby zmanipulować koszty (ten news pamiętam bardzo dobrze bo jego oczywiste intencje uderzyły mnie mocno po twarzy, to było w sezonie gdy potrzebowaliśmy odrobinę zmniejszyć koszty aby jakiś tam współczynnik zapisany w statusie się zgadzał). Ogromnie się obawiam, że wszystkie manipulacje wypłyną wraz z nowym zarządem i nagle okaże się, że sytuacja finansowa klubu wcale nie jest tak krystalicznie piękna. A wszystko było robione tak aby za kadencji obecnego zarządu wszystko wyglądało pięknie. Ogromnie się tego boję bo może to być nie do odratowania.

Czekam na cos w rodzaju "zarzad Bartomeu podaje sie do dymisji"
Ciekawe na ile taki scenariusz jest możliwy jesli zaraz znowu cos wyjdzie a presja z kazdej strony bedzie dosc silna

Coś czuję, że tak samo jak Messiemu będziemy zawdzięczać wiele trofeów tak i dzięki jego pensji między innymi będziemy mieli duuże problemy za kilka lat jak się okaże, że nie ma pieniędzy nawet na opłacenie wychowanków wchodzących do pierwszego składu. :p

Ogólnie finanse Barcy i wysokość jak i ilość transerów w ostatnich latach jest zastanawiająca, biorąc pod uwagę że Braca na płace wydaje tak gigantyczne pieniądze. Może w końcu wyjść jakieś bagno.