Luis Suárez Miramontes: Barcelona nie wygra nic w tym sezonie

Julia Cicha

16 lutego 2020, 09:33

Sport

88 komentarzy

Fot. Getty Images

Były piłkarz m.in. Barcelony Luis Suárez Miramontes był gościem programu „Carrusel Deportivo”, w którym skomentował wczorajszy mecz Barçy z Getafe.

Jedyny hiszpański zdobywca Złotej Piłki nie był zadowolony z gry prezentowanej przez drużynę: - ten zespół nie ma sensu, nie ma serca, nie ma agresji. Nie ma niczego poza pojedynczymi rzeczami pokazywanymi przez zawodników, którzy mają je w sobie. Jest mi bardzo, bardzo ciężko to powiedzieć, ale ta Barcelona nie wygra nic w tym sezonie.

- Jeśli dalej tak będzie i nie zmieni się radykalnie, nic nie będzie można zrobić. Sami widzicie. To nie tylko kwestia jednego meczu. Wczoraj Barça wygrywała 2:0 z poświęcającą się drużyną – dodał Luis Suárez, zauważając, że pod koniec spotkania Katalończycy byli nerwowi i musieli bronić wyniku.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chciałem się rozpisać, ale... 'dezerter' mnie ubiegł... nie chce mi się pisać skoro w dużej mierze napisałbym to samo.

Nie pierwszy i nie ostatni taki sezon ;)

E tam. Takie pier....lenie. To jest sport. Nie takie rzeczy się działy. Przyjdą mecze Ligi Mistrzów i się nagle okaże że wymiatamy że hoho.

Pisałem o tym po meczach w LM z Romą. Przewidywałem - jest mi przykro że trafnie - szybki spadek jakości w grze Barcelony. Już wtedy było wyraźnie widać, że będący w najlepszych relacjach z Messim zawodnicy, po podpisaniu nowych i ostatnich już kontraktów za zasługi, przestali przykładać się do treningu, co zawsze skutkuje brakiem formy i zaangażowania. Sugerowałem też, że każdy trener po 2013, był trenerem tylko na papierze. Zespołem rządzi kilku piłkarzy z Argentyńczykiem na czele. Messi jest wprawdzie najlepszym piłkarzem, ale nigdy nie potrafił przekonać kolegów z zespołu do wysiłku i ciężkiej pracy, która jest konieczna do sukcesu. Widział to Guardiola i dlatego odszedł, zabierając najlepszego potencjalnego zastępcę Xaviego - Thiago Alcantarę.

Większość komentatorów szydziła wtedy z moich przewidywań i spodziewała się jeszcze wielu sukcesów w LM. Po upływie około dwóch lat, wyraźnie widać, że Barcelona jest jedynym klubem na świecie, który płaci ciężkie miliony nie za pracę, ale za zasługi. Cała Europa będzie się za chwilę z nich śmiała. Zaoranie La Massi kosztem transferów Gomesa, Coutinio, Dembele itp "gwiazd", oraz setek milionów wydawanych na "legendy" klubu, czyli Pique, Albę, Roberto, Busquetsa, Rakitića, Suareza, to zbrodnia na zdrowym rozsądku i kpina z kibiców. Żal tylko tych ostatnich. To już jest koniec.

Z mistrzostwa bede sie mega cieszyl, na wiecej nie licze w tym sezonie. VeB!

Facet ma rację. Barca w powolnej agonii i niestety są to efekty polityki Bartomeu i Valverde,
To nasz trener często powtarzał, że woli mieć mniej liczyny zespół. Mniej liczy, wiekowo stary, wyeksploatowany. I jeszcze jedno popatrzmy szczerze kogo Valverde z młodych wprowadził do I drużyny jako jej podstawowego piłkarza. Był jeden Alenia ale on wyżej stawiał "starego i wolnego" Rakiticia nie dając się rozqinąć młodemu wychowankowi.
A zarząd choćby chcąc obecnemu trenerowi podciąć skrzydła jeszcze w styczniu pozbywa się: Alenię, Wague, Todibo, Peresa, Ruiza.
No i co nam zostało:
2 bramkarzy,
7 obrońców, w tym S,Roberto i kontuzjowany Alba, który wypada na mecze z Napoli i Realem,
5 pomocwników,
5 napastników, w tym "dzieciak"Fati oraz kontuzjowani Dembele i Suarez.
Można zadać pytanie jak to możliw w takim klubie jak Barcelona?
Zarząd już dawno winien być wywieziony na taczkach.
A swoją drogą jak my chcemy osiągnąć korzystny wynik w meczach z Napoli i Realem przy takim składzie personalnym i takiej grze jak wczoraj? Przecież jak Real na nas siądzie to będzie masakra podobnej do tej jaką dzisiaj zrobił Bayern Kolonii.

Mogą obronic mistrzostwo w tym sezonie

Facet trafił w punkt,choć to smutne

Na Ligę mistrzów nawet się nie nastawiam. Bo wygra ja Liverpool, City, Real, PSG, Bayern, bądź Juventus. My nawet podjazdu do najsłabszej z tych wymienionych drużyn nie mamy.
Jestesmy dalej w miarę mocni w Hiszpanii ale w Europie jesteśmy teraz na poziomie Borussi, Romy, Tottenhamu, czy Atletico ale już nie w tej czołówce co wyżej wymieniłem.
Jak tak dalej pójdzie to będziemy Manchesterem United bądź Fc Porto.

Styl „Rakiticiowy". Kolejny "wielki" jego mecz.

Setien może i ma pomysł na grę, ale nie ma żadnego wpływu na Messiego. Mówiłem i powtarzam, trener który przyniesie sukces, odsunie go od gry jak kiedyś Guardiola odsunął Ronaldinho.

W ogóle się tym nie przejmuje, bo jestem kibicem Barcelony, a nie kibicem sukcesu czy pucharów. Ja chcę oglądać dobry spektakl, zasiadając do koloseum Camp Nou. Chce zobaczyć walkę, widowisko i magię. Chce za 10, 20, 50 lat powiedzieć wnukom, że kiedyś była taka drużyna, która grała najlepszą piłkę na świecie. To była Barcelona.

Jak narazie na to się zanosi. Ameryki nie odkrył

Niestety, na razie tak to wygląda. Na razie ...

Jakbyscie usuneli z naglowka Miramontes to liczba klikniec zwiekszyla by sie 10 krotnie :v

Dopóki Bartomeu nie odejdzie, to nic z tego nie będzie. On nie ma pomysłu na ten klub...

ty lecz kontuzje a nie

Liga Mistrzów jest nieosiągalna. La liga jest możliwa, ale trzeba nie stracić punktów do klasyku, w klasyku wygrać i dalej po prostu robić swoje. Proste? Proste. Niestety nasi milusińscy lubią sobie mocno komplikować życie, więc...
:)))))

Chelsea 2012, Real przynajmniej ze dwa razy, to kilka przkłady zespołów które po 2006 roku zdobywałym LM nie bedac ani hegemonem, ani nie pokazując mega futbolu. Mieli jednak bardzo dobre obrony. Tak więc merytorycznie, trudno doszukać się jakichkolwiek argumentów w walce o LM.

Takie same zale byly za wuefisty,a skonczyl z trypletem. To jest sport, tu sie w 3 tygodnie moze wszystko zmienic. Real tez 1 LM wygral idac po wolfsburgach, a my tracilsmy 10 pkt przewagi w 3 mecze.

Cóż, wygląda na to że tak właśnie będzie. Szykuje się raczej kiepskie zakończenie sezonu, no chyba że zdarzy się cud.

To możliwe - trenera powinno się zmieniać przed sezonem a nie w trakcie, ale z dwojga złego wolę taka zmianę. Widzę jednak pewne pozytywy - w grze zaczynają się pojawiać elementy atrakcyjnej gry. Obrona nadal do poprawy ale mam nadzieję, że jednak trener to ogranie.

Prawda jest taka Messi coraz starszy i wolniejszy jednak z jego technika i przeblyskami moze dac jeszcze cos druzynie przez 2,3 lata .W drugiej lini jedynie De Jong moze grac na poziomie swiatowym a pozostali to dziadki wolni,biegajacy w jednym tempie nie wnaszacy nic do gry oprocz zagran przyjal podal.Boczni obroncy katastrofa braki w kryciu za malo gry ofensywnych a ostatnie podania fatalne.Musi nastapic rewolucja albowiem pewna epoka sie konczy

Ma rację niestety!!!

Realnie patrząc to tylko cud spowoduje sukces w LM, liga jest realna ale musimy się mocno poprawić i ograć real. To co mówi chłopina jest widoczne o 3 lat, brakuje nam motywacji i serducha do gry, brakuje lidera pokroju Puyola który ma posłuch w szatni a na boisku zostawia zdrowie. Obecnie mamy zlepek gwiazd i każda patrzy na największą co zrobi, nikt nie chce brać odpowiedzialności na siebie a trenerzy ryzyka odstawiając co poniektórych. Myślę tu o Busim który gra na najważniejszej pozycji w klubie a defensywnie nie jest żadnym wsparciem, co mecz podaje w bardzo zagrożonej strefie do przeciwnika czy traci piłkę, nie nadąża za pomocnikami przeciwników. Nasza obrona to już druga sprawa, kompletnie dziurawa

Ale mnie wkurza takie gadanie. To jest piłka, nie takie cuda już ten sport widział. Ja wierzę, że mimo wszystko możemy coś wygrać, myślę, że jest to właśnie esencja kibicowania. Że mimo przeciwności, wciąż gdzieś w głębi wierzy się w sukces. Jesteśmy żywi na dwóch frontach i trzeba walczyć. Tyle nam zostało

Na razie zespół wygrał 2 trudne mecze przez które jakby przegrał na mistrzostwo nie miałby szans .A to daje im trochę pewności siebie.Takie mecze trzeba umieć wygrywać.Z atletico taki mecz przegrali.Na koncówkę wróci Suarez.Ważne aby 3 najbliższe mecze nie przegrać to jest istotne.Bo potem w lidze kalendarz jest prostrzy.

Ja to stwierdziłem w momencie zwolnienia Valverde, Ameryki nie odkrył

Jak się prawdziwym kibicem to i na dobre i na złe. Nie życzy się swojej drużynie porażek bo w imię czego? Żeby doszło do zmian? Bez sensu i głupie. Oczywiście wolę zmiany w wielu obszarach Barcelony ale nie dokonuje się w ten sposób. Wiele ludzi wewnątrz i na zewnątrz klubu widzi potrzeby zmian i na pewno nastąpią po tym sezonie. Natomiast w trakcie sezonu trzeba koniecznie wspierać drużynę , razem a nie z powodu osobistego niezadowolenia czy złego humoru życzy swojej drużynie przegranych.

Jestem cały czas i będę całym sercem za Barceloną, ale słowa tego gościa mogą się sprawdzić. Brakuje świeżości, gra jest dość przewidywalna. Na krajowym podwórku może damy sobie radę, póki co Real nam bardzo nie odskoczył w tabeli. Na LM takie posiadanie piłki i klepanie jej na siłę często bez pomysłu co z nią zrobić to może być za mało :( Obym się mylił i..

Może nie gramy bajecznie ale ja liczę na sukces i tak.

A ja powiem nawet że gorzej jak coś wygra bo wtedy nic sie nie zmieni :(

Absolutna prawda. Zobaczymy czy Setien podziała chociaż trochę. Chociaż nie ma na to czasu...

Ameryki nie odkrył,a juz nie dlugo nowy sezon i zastanawiam sie czy bedzie lepiej?jak myslicie?

I tak wlasnie ten sezon bedzie wygladac. Suchy rok, bez pucharku.

Niestety ma rację. Na siłę próbuje się kopiować styl Barcy Guardioli ale drugiegi Xaviego i Iniesty jeszcze długo nie będzie . Ile przerzutów w stylu Xaviego wykonał wczoraj Arthur , ilu przeciwników minął wczoraj w stylu Iniesty DeJong? O podaniach otwierających i asystach nie wspomnę. Ta linia pomocy , obojętnie kto jest wystawiony , ma problem z wyprowadzeniem piłki a kreowanie gry to następny poziom. Oprócz Leo nikt praktycznie nie przyspiesza gry podaniem z pierwszej piłki lub dryblingiem na szybkości.

Zgadzam się z nim w 100 %. Chociaż chętnie się ukorzę jeśli wygramy ligę, bo LM w tym momencie to jakaś abstrakcja.

Który to mecz z rzędu kiedy gra jest słaba . A skoro my gramy na utrzymanie wyniku to jest dramat. I co gorsze nie widać poprawy dodatkowo kolejna kontuzja. Choć wejście Juniora traktuje jako jeden z nielicznych pozytywów.

Może mieć rację niestety a te pojedyncze rzeczy to min. Messi. Chociaż gdzieś tkwi potencjał, pokazała to akcja na 2-0 z wczorajszego meczu. Moim zdaniem motywować Grizmana musi się zgrywać z Messim bo po pierwsze nie ma wyjścia a po drugie chłopak da radę

Ciezko mi to pisać ale chyba jest jak facet mówi. Przez kilka ostatnich sezonów ten zespol był wręcz niszczony. To trudno odkręcić choc Setien sie zapewne stara.

Pierwsza wypowiedz poza samym jej koniecem to to co tutaj pisze od dluzszego czasu. Nie ma poukladanej druzyny, nie bylo za Valverde. Valberde odszedł w momencie kiedy wypadl Suarez, 32latek z nadwaga ktory polowe meczu kopal sie po czole i tak gosc byl kluczowy w Barcelonie. Reszta druzyny, poza Messim byla od tego zeby byc. Dzieki Valverde i zamiast strzelac fochy podziekuj ze cie teraz zwolnili bo bys calkiem nje mial pomyslu na druzyne.
Czy Barca nic nie wygra, zobaczymy. Z Messim wszyatko możliwe

Tylko ligę możemy wygrać, ale Real musiałby zacząć tracić punkty. Bardziej trzeba by liczyć na słabość Realu, niż na naszą dobrą grę. W lidze mistrzów brak kompromitacji w 1/4 to chyba maksimum tego, co możemy osiągnąć przy tej grze. Do tego problemem psychiki, na który niewiele osób zwraca uwagę, a moim zdaniem jest on jednym z podstawowych. Bez zmiany tego i nastawienia do gry nie pomogą żadne wzmocnienia,co widać po wydanej kasie i braku efektów.

Nie ma co się dziwić. Jak widzę Bushiego w pierwszej 11 to wiem że będzie padaka. Skoro trener szanuje jego "rozumienie gry" to niech weźmie go na asystenta bo na boisku gra padakę, do główek nie skacze, ciągle traci a jak słyszę zachwyty na Camp Nou bo zrobił piruecik to śmiać mi się chcę. Pozbyć się jego, Pique, Rakiety, Alba też już się kończy i niech młodzi coś wniosą bo dziadki grają padakę ;/ pozdrawiam

Dobrze gość gada... Poza graczami którzy osiadają indywidualne zdolności i talenty tam nie ma nic. To się musi zmienić od samej góry...

Każdy to widzi od dobrych 2 lat tylko nie zarząd

Sama prawda. Ta drużyna nie ma ducha.

Zgadzam się.. Z taką grą nic nie zwojujemy..

Jak dla mnie to Ameryki nie odkrył.