Przed meczem z Getafe wiele spojrzeń zwróconych jest w stronę Ronalda Araujo, obrońcy Barcelony B, który stał się czwartym stoperem Barcelony. Pojawiają się głosy, że to on powinien jutro zagrać w podstawowym składzie z powodu złej postawy Samuela Umtitiego w spotkaniu z Betisem.
Gerard Piqué wraca po krótkiej nieobecności spowodowanej kontuzją, a Clement Lenglet jest zawieszony za kartkę. Po powrocie dalej będzie jednak zagrożony kolejną absencją, tym razem za nadmiar żółtych kartoników, co może sprawić, że nie zagra w El Clásico. Z tego powodu to właśnie Araujo może dostać szansę w starciach z Getafe i Eibarem. Dziennik Sport zastanawia się, czy zawodnik jest na to gotowy i czy Quique Setien odważy się na niego postawić.
20-latek jest urodzonym liderem, co pokazał już w Barcelonie B. Dołączył do drużyny w sierpniu 2018 roku za 1,7 miliona euro (5,2 wraz z możliwymi zmiennymi) i podpisał pięcioletnią umowę. Jego klauzula odejścia wynosi 100 milionów euro i wzrośnie dwukrotnie, gdy zostanie on oficjalnie piłkarzem pierwszego zespołu. Na początku Araujo miał problemy z zaadaptowaniem się do stylu Barçy, ale później zaskoczył wszystkich swoim rozwojem. Osoby znające go bliżej podkreślają profesjonalizm Urugwajczyka.
Obecny sezon w wykonaniu obrońca jest pełen sukcesów. Piłkarz ma charakter zwycięzcy, umie rządzić w szatni i już w swojej drugiej kampanii w zespole został czwartym kapitanem. Wyróżnia się umiejętnością przewidywania, a do tego dobrze kryje bez konieczności ciągłych fauli. Dodatkowo jest szybszy, niż mogłoby się zdawać, a 191 centymetrów wzrostu pomaga mu w grze powietrznej. W ataku potrafi uderzyć zarówno głową, jak i prawą nogą. Widać po nim, że w klubie Boston River rozpoczynał jako napastnik – w tym sezonie ma już na koncie trzy gole i trzy asysty.
Jednym z aspektów wymagających poprawy jest z pewnością wyprowadzanie piłki w wykonaniu Araujo. Piłkarz chce się uczyć i poprawiać, ale wciąż nie ma wymaganej przez Barcelonę płynności, co jest głównym argumentem na rzecz niepowierzania mu na razie większej roli w pierwszej drużynie. Mimo to Urugwajczyk zadebiutował już w Primera División. Miało to miejsce 6 października 2019 roku przeciwko Sevilli, kiedy to otrzymał kontrowersyjną czerwoną kartkę po 14 minutach spędzonych na boisku.
Komentarze (20)