Frenkie de Jong w meczu z Betisem wytyczył sobie drogę, którą powinien podążać

Dariusz Maruszczak

10 lutego 2020, 13:48

AS

28 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Frenkie de Jong był jednym z czołowych piłkarzy Barcelony w meczu z Realem Betis
  • Holender strzelił gola na 1:1 po podaniu Messiego
  • 22-latek imponował spokojem w rozegraniu piłki i kontrolowaniem rytmu akcji

De Jong w ostatnich tygodniach nie prezentował najwyższego poziomu. Marazm w końcówce kadencji Ernesto Valverde, napięcie w zespole, zmiana trenera i wynikające z tego wszelkie korekty ustawienia i stylu gry spowodowały, że Holender nie spisywał się tak, jak od niego oczekiwano. Zamiast rozwijać się po obiecującym początku kariery na Camp Nou, De Jong sprawiał wrażenie, jakby obniżał loty. Na Benito Villamarín widać było jednak coś zupełnie przeciwnego. Holender dynamizował akcje, a kiedy trzeba było, potrafił uspokoić grę. Wiedział, w jakim momencie wybiec na wolne pole, świetnie kontrolował piłkę i asekurował swoich partnerów.

Mimo że to Betis jako pierwszy objął prowadzenie, wczorajsze spotkanie rozpoczęło się dobrze dla De Jonga. Już po trzech minutach od bramki Sergio Canalesa, w dziewiątej minucie gry, holenderski pomocnik trafił do siatki. 22-latek otrzymał ryzykowne podanie od Clementa Lengleta, ale przeprowadził piłkę przez spory fragment boiska, zagrał do Messiego, a następnie wbiegł w pole karne. Argentyńczyk wykorzystał ten ruch i znakomitym podaniem otworzył De Jongowi drogę do bramki. Holender perfekcyjnie przyjął piłkę i nie dał szans bramkarzowi Betisu na skuteczną interwencję. Dla byłego zawodnika Ajaksu było to pierwsze trafienie od 14 września.

De Jong z założenia jest rozliczany w pierwszej kolejności za inne kwestie niż strzelanie goli, ale musi również starać się pomagać zespołowi w wykańczaniu akcji oraz stanowić zagrożenie pod bramką przeciwnika. Zwłaszcza w momencie, gdy kontuzje przetrzebiły atak Barcelony. Sam De Jong zdaje sobie z tego sprawę, ponieważ wielokrotnie podkreślał, że musi mieć więcej bramek i asyst. Po kontuzjach Ousmane'a Dembélé i Luisa Suáreza to właśnie holenderski pomocnik musi wyjść przed szereg i stać się jednym z liderów, aby Barça mogła marzyć o zwycięstwie w Lidze Mistrzów i w Primera Divison. W spotkaniu z Betisem De Jong zrobił poważny krok w tym kierunku, pokazując poziom, który postawił go wśród najlepszych piłkarzy ostatniej edycji Ligi Mistrzów i pozwolił mu na transfer do Barcelony.

Na Benito Villamarín De Jong odważnie prowadził grę i wiedział, kiedy ją zdynamizować, a kiedy spowolnić. Pomagał drużynie utrzymywać się w posiadaniu piłki i starał się asekurować swoich kolegów. Zaimponował również przygotowaniem fizycznym, gdy zarówno zawodnicy Betisu, jak i niektórzy gracze Barcelony mieli już pewne problemy kondycyjne. Był pięć razy faulowany, a sam odebrał sześć piłek. Więcej kontaktów z futbolówką miał tylko Samuel Umtiti. De Jong zanotował 47 udanych podań (skuteczność 90%), wszystkie jego dryblingi były udane i wygrał 8 z 12 pojedynków. Na Villamarín 22-latek wytyczył sobie drogę, którą powinien podążać.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy