Opiekun Athleticu podsumował mecz z Barceloną i opisał nastrój panujący w szatni baskijskiego zespołu.
Klucz do wygrania meczu: Praca wykonana przez moją drużynę była ogromna. Prawdą jest, że w drugiej połowie piłkarze Barçy przejęli kontrolę nad grą. Są bardzo dobrzy. My się jednak nie poddaliśmy. Potrafimy się wziąć w garść w trudnych momentach. Trudno nas pokonać.
Puchar Króla: W lidze rozegraliśmy spotkania, w których zasługiwaliśmy na zwycięstwo i zabrakło nam tej odrobiny szczęścia. W Pucharze Króla je mamy.
Filozofia Athleticu: Cieszę się z powodu kibiców, którym daliśmy tę radość. Takie noce jak ta wzmacniają naszą filozofię, pomimo różnych trudności. Jesteśmy dumnym zespołem. Możemy liczyć na wsparcie kibiców. Nasza drużyna nie lęka się niczego.
Gol Williamsa: Najpierw uczucie wielkiej radości. Chwilę później pomyślałem, że nie będzie trzeba grać dogrywki. Byliśmy już na skraju naszych sił po tym, jak graliśmy pressingiem przez cały mecz.
Święto w szatni: Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Cieszę się z powodu moich piłkarzy. Dziękuję za wysiłek i szczodrość. Każda drużyna ma jakieś cechy charakterystyczne. My walczymy zawsze do końca. Wielu naszych zawodników jest teraz wykończonych. Podobało mi się to spotkanie. Barcelona chciała wymieniać dużą liczbę podań, a my ją załatwiliśmy. Od samego początku celowaliśmy w zdobycie tego trofeum i na razie jesteśmy na dobrej drodze. Trzeba się teraz trochę nacieszyć tym sukcesem, ponieważ nie każdego dnia ma się okazję pokonać Barcelonę.
Losowanie: Chciałbym, żeby baskijskie zespoły dotarły jak najdalej. Niezależnie od tego, na kogo teraz wpadniemy, będzie trudno.
Komentarze (0)