W zespole rezerw Barcelony mieliśmy ostatnio spore trzęsienie ziemi. Odeszli Marqués i Abel Ruiz, czyli dwaj środkowi napastnicy. Ponadto, po transferze Carlesa Péreza, do pierwszej drużyny powołani zostali Collado i Riqui Puig. W efekcie partnerów dla pozyskanego w tym okienku Reya Manaja trzeba było szukać wśród zawodników, którzy w tym sezonie grali mniej. Pewnym ratunkiem jest rosnąca forma Kike Saverio oraz Akieme, którzy swoimi akcjami wzdłuż linii bocznej wzbogacili grę ofensywną zespołu.
Rey Manaj z golem i czerwoną kartką
Walczący o utrzymanie w Segunda B gospodarze od razu ruszyli do ataku. Pierwszą okazję bramkową sprezentował im jednak Morer, który stracił piłkę i zapoczątkował dobry kontratak. Na szczęście uderzenie Raíllo minęło słupek w bezpiecznej odległości. W 11. minucie snajper AE Prat ponownie wypracował sobie okazję do strzału, ale i tym razem piłka nie wpadła do siatki. Bliższy szczęścia był w jednej z kolejnych akcji Arjona, jednak trafił w poprzeczkę. W 27. minucie Héctor dotknął piłki ręką, a ponieważ znajdował się w polu karnym, to sędzia zdecydował się podyktować jedenastkę. Skutecznym egzekutorem okazał się Rey Manaj i to goście wyszli na prowadzenie.
W ostatnim kwadransie nie brakowało emocji. Najpierw Manaj mógł wpisać się na listę strzelców po raz drugi, ale jego strzał głową był niecelny. Chwilę później bardzo efektownie i efektywnie dryblował w polu karnym Saverio, niestety na groźny strzał zabrakło już energii. W doliczonym czasie znów pokazał się Raíllo, jednak jego uderzenie zostało zablokowane. Nim oba zespoły udały się na przerwę, sędzia dopatrzył się uderzenia łokciem Manaja i tym samym pokazał mu żółtą kartkę. Był to już drugi kartonik tego koloru w przypadku napastnika rodem z Albanii, dlatego trenerzy musieli zacząć przygotowywać taktykę na drugą połowę bez uwzględniania nominalnego środkowego napastnika.
Konrad zapewnia zwycięstwo Barcelonie B
Po przerwie gospodarze chcieli wykorzystać przewagę jednego zawodnika i zwiększyli intensywność. Niewiele z tego jednak wynikało. Z dystansu próbował Guzmán, ale zabrakło precyzji. W 50. minucie próbkę szybkości pokazał Akieme, którego dopiero pod własnym polem karnym obrońcy zatrzymali faulem, co zaowocowało żółtą kartką dla Cárdenasa. W 77. minucie Raíllo wreszcie dopiął swego, wykańczając dochodzące do bramki dośrodkowanie i tym samym doprowadzając do wyrównania. Chwilę później groźnie wyglądającego urazu doznał wprowadzony w miejsce Saverio kilka minut wcześniej Hiroki Abe. Napastnik został zniesiony do szatni, a jego miejsce na boisku zajął Konrad.
Jak się szybko okazało, była to zmiana tyleż wymuszona, co szczęśliwa. Kiedy gospodarze zapoczątkowali ostatni zryw mający przynieść bramkę na wagę trzech punktów, zostali skarceni po jednym z kontrataków. W wydawałoby się niegroźnej sytuacji przejął piłkę Konrad i w asyście dwóch obrońców pognał w kierunku bramki strzeżonej przez Melgratiego, a następnie zaskoczył wszystkich niesygnalizowanym strzałem. W kolejnych akcjach AE Prat mogło wyrównać, jednak Cárdenasowi nie udało się pokonać dobrze dysponowanego Carevicia.
Bardzo ważne trzy punkty
Dzisiejsze zwycięstwo pozwoliło awansować na drugą pozycję w tabeli, zaledwie trzy oczka za liderem z Sabadell, który swoje spotkanie rozegra dzisiaj o 17.00. Rywalem będzie walczący o utrzymanie Hérculés Alicante. Natomiast w kolejnej kolejce Barcelona B rozegra ważne spotkanie z rezerwami Villarrealu, czyli bezpośrednim rywalem w walce o awans. Aktualnie oba zespoły dzielą zaledwie dwa punkty i zwycięstwo pozwoli odskoczyć na bezpieczny dystans. Niestety zapewne zabraknie w składzie Puiga, który wciąż trenuje z pierwszym zespołem. Dodatkowo możliwe są powołania dla Collado czy Araújo, co w połączeniu z odejściem Abla Ruiza i Alejandro Marquésa, czerwoną kartką Manaja oraz kontuzją Hirokiego Abe poważnie ogranicza siłę ognia zespołu.
Bramki:
0:1, Manaj (29’)
1:1, Raíllo (77’)
1:2, Konrad (90+2’)
AE Prat: Melgrati, Cárdenas, Héctor, Ricarte (min. 66, Pachón), Toni Peris, Salva Torreño, Guzmán, Alex Pla (min. 57, Padilla), Putxi, Adrià Arjona (min. 71, Acedo) oraz Raíllo.
FC Barcelona B: Carevic, Akieme, Chumi, Araújo, Morer, Jaime, Jandro Orellana, Ilaix Moriba (min. 78, Mingueza), Reis, Kike Saverio (min. 67, Hiroki Abe (min. 80, Konrad)) oraz Manaj.
Komentarze (2)