FC Barcelona rozpoczyna ostatni tydzień okienka transferowego. Wciąż nie wiadomo, do jakich ruchów dojdzie w pierwszym zespole, ale Barça B wykonuje kolejne operacje na rynku. Niedawno media informowały, że klub zapewnił sobie sprowadzenie obrońcy Santiago Ramosa Mingo z Boca Juniors, ponieważ Argentyńczykom nie udało się podpisać z nim profesjonalnej umowy.
Dziś Sport podaje, że Boca nie chce stracić świetnego piłkarza i szuka sposobu na zatrzymanie go u siebie. – Z prawnego punktu widzenia możemy założyć, że zawodnik jest nasz. Istnieje klauzula FIFA mówiąca, że ze względu na jego zarobki Ramos jest naszym graczem. Pracujemy z prawnikami i będziemy walczyć, bo jest on dobrem naszego klubu – powiedział prezes Boca Jorge Amor.
W tym samym czasie stoper ma pracować nad zdobyciem włoskiego paszportu, dzięki czemu przybędzie do Barcelony z podwójnym obywatelstwem i nie zajmie miejsca dla zawodnika spoza Unii Europejskiej. Gdyby nie udało mu się zdobyć dokumentów, jego debiut mógłby opóźnić nawet o półtora miesiąca, jak miało to miejsce w przypadku Moussy Wagué i Ronalda Araujo. Dodatkowo wszystkie 22 miejsca w Barcelonie B są obecnie zajęte, więc trzeba poczekać na odejście jakiegoś piłkarza. Prawdopodobnie będzie nim Carles Pérez.
Komentarze (3)