Sergi Samper: Chciałbym pracować z Quique Setienem, bardzo go podziwiam

Dariusz Maruszczak

22 stycznia 2020, 15:00

Sport

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Były piłkarz Barcelony Sergi Samper udzielił wywiadu dziennikowi Sport, w którym ocenił zmiany w katalońskim klubie, a także opowiedział o swoim rozwoju w Japonii.

Sport: Jak oceniasz nową Barcelonę? Jesteś optymistą po ostatnich zmianach?

Sergi Samper: Myślę, że tak. Nie spotkałem się z Setienem w Las Palmas, ale ci, którzy mieli z nim styczność, opowiadali mi bardzo dobre rzeczy na jego temat i lubili z nim pracować. Podoba mi się jego styl gry.

Czy styl oparty na posiadaniu piłki nie wyszedł z mody?

Nie sądzę. To prawda, że rywale uczą się tego stylu i mają swój sposób pracy, ale jeśli jest się wiernym temu stylowi, zawsze przyjdzie efekt.

Krytycy twierdzą, że przez niego brakuje akcji pod bramką rywali…

Taki jest nasz styl. To DNA Barçy, piłkarze uczą się tego od dziecka. W mojej opinii styl nie podlega negocjacji.

Samper pasowałby do obecnej Barcelony?

Już mnie w niej nie ma, ale oczywiście, że chciałbym tam być. Dorastałem w canterze, znam mechanizmy…

Chciałbyś pracować z Quique Setienem?

Bez wątpienia. Setien jest trenerem, którego bardzo podziwiam, a jeszcze nie dane mi było z nim pracować.

Co wyróżniłbyś z tego, co usłyszałeś na temat Quique w Las Palmas?

Miał wielki charakter i był bardzo skrupulatny w kwestii taktyki. Dobrze znał rywali i zmieniał system w zależności od przeciwnika.  

Czy można mieć taki charakter w szatni Barcelony?

Myślę, że tak. Są tam bardzo doświadczeni piłkarze, ale muszą mieć kapitana generalnego, a Setien może się w tym sprawdzać bardzo dobrze.

Co oznacza dla cantery, gdy jedną z pierwszych decyzji trenera jest danie szansy Riquiemu Puigowi?

To ważne, żeby taki przekaz dotarł do cantery od samego początku. To zachęta dla młodych piłkarzy. Setien spełnił to, o czym mówił.

Czy mogą wrócić czasy, gdy w Barcelonie było pełno wychowanków?

Mam nadzieję, że tak. Nie można tego utracić. W canterze są wspaniali piłkarze, a w ostatnich czasach nie zdołało przebić się ich zbyt wielu.

Czy dla Busquetsa to korzystniejsza sytuacja, gdy jest chroniony przez trzech środkowych obrońców?

Bez wątpienia. Busquets lubi atakować wysokim pressingiem, zabierać dużo piłek, a jeśli drużyna gra spójnie, jest dużo lepszy.

Wyobrażałeś sobie Sergiego Roberto jako środkowego obrońcę?

Tak naprawdę to nie, choć grał na wszystkich pozycjach. Sergi jest pracowitym zawodnikiem, który może grać w każdym miejscu na boisku i robić to dobrze. W juvenilu występował również jako środkowy napastnik czy lewy obrońca.

Ansu Fatiemu może być trudno z poradzeniem sobie z zamieszaniem wokół niego?

Nie jest łatwo. To bardzo młody chłopak, nie zadebiutował w rezerwach i bardzo szybko zalicza kolejne etapy. Powinien twardo stąpać po ziemi, ale słyszałem, że ma dobrych doradców.

Czy nowy rok może stanowić dla ciebie punkt zwrotny?

W futbolu nigdy nie wiadomo. Cieszyłem się bardzo tym rokiem, znów czuję się ważny i osiągnąłem świetny poziom. Zawsze mówiłem, że pewnego dnia chciałbym wrócić, ale teraz jestem tam bardzo szczęśliwy.

Na poziomie fizycznym doszło do wielkiej zmiany, widać, że jesteś silniejszy. To było konieczne?

Było bardzo ważne. Kiedy gra się w Barcelonie, nie potrzebuje się tak bardzo cech fizycznych. Poza klubem zaczyna się dostrzegać potrzebę. Nie ma tak dużo gry pozycyjnej, jest więcej pojedynków.

Zmieniłeś dietę, rutynę treningów?

Bardzo o siebie dbałem poprzez dietę, a teraz jeszcze bardziej. Trenuję trochę więcej, mam specjalistę od przygotowania fizycznego Rubena, z którym pracujemy niemal codziennie.

Czy Iniesta wciąż mógłby grać w Barcelonie?

Jestem przekonany, że tak. Kiedy dotyka piłki, ma tę samą jakość. Decyduje o wyniku meczów. Jest piłkarzem na bardzo wysokim poziomie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Bardzo mu kibicowałem, szkoda że grało to drewno z Portugalii, za które zapłacono krocie a wychowanek rzucany był po wypożyczeniach:-(

Teraz to może trafić pod skrzydła polskiego Guardioli czyli Probierza :D

Spoko grajek. Szkoda, że kontuzje odebrały mu szanse na pokazanie się. Mam nadzieję, że jeszcze ujrzymy go na europejskich boiskach.

Pokazałeś się z jak najambitniejszej strony, więc niestety w Barcelonie nie będziesz miał takiej okazji.

Bez urazy panie Samper, ale my z tobą nie chcemy.