W jakim ustawieniu grały poprzednie zespoły Quique Setiena?

Julia Cicha

18 stycznia 2020, 13:00

Marca

48 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Dziennik Marca przedstawia ustawienia poprzednich zespołów Quique Setiena
  • W Las Palmas było to 4-2-3-1, a w Realu Betis 3-4-2-1
  • W Barcelonie głównym zadaniem najbliższych miesięcy będzie poradzenie sobie z nieobecnością Luisa Suáreza

Wielu kibiców Barcelony zastanawia się, jak będzie wyglądała gra zespołu pod wodzą Quique Setiena. Trener zapewnił na razie jedynie, że będzie to „dobra piłka’, ale nie wiemy nic o ustawieniu ani o taktyce. Dziennik Marca przybliża szczegóły pracy szkoleniowca w jego poprzednich zespołach, co może być pewną wskazówką w kontekście prowadzenia Barçy.

Las Palmas: 4-2-3-1 i mnóstwo talentu w linii pomocy

W trakcie pracy Setiena na Wyspach Kanaryjskich odkryto takie talenty jak Roque Mesa, Vicente Gómez, Tana i Jonathan Viera. To nie przypadek, że wszyscy oni są pomocnikami lubiącymi grę kombinacyjną i odznaczający się kreatywnością w wyborze odpowiedniego podania. W przeciwieństwie do etapu w Betisie trener stawiał w Las Palmas na czwórkę obrońców, choć Roque Mesa często stawał się trzecim stoperem, gdy zespół miał piłkę. W środku pola aż trzech dodatkowych piłkarzy zajmowało się współpracą w kreowaniu akcji. Obrazu dopełniało dwóch głęboko grających bocznych obrońców (Dani Castellano, David Simon czy Míchel Macedo), a do tego napastnik posiadający całkowitą swobodę ruchów.

Real Betis: trzech stoperów i tylko jeden napastnik

W tym klubie ustawienie zawsze było zależne od liczby dostępnych napastników. W pierwszym sezonie tylko świetna postawa wychowanka Lorena sprawiła, że ofensywa nieźle się spisywała, ponieważ oprócz niego jedynie Sarabia czasem pokazywał się z dobrej strony. Później Setien postawił nawet na Joaquína jako fałszywego drugiego napastnika, ale zasadniczo ograniczał się do jednego gracza na tej pozycji.

Ani Ruben Castro, ani Sergio León nie stanęli na wysokości zadania, w związku z czym szkoleniowiec zastosował ustawienie 3-4-2-1, gdzie w linii pomocy grało zazwyczaj dwóch pozycyjnie ustawionych zawodników oraz dwóch wahadłowych posiadających pewne zadania w obronie, ale i wolne całe skrzydło w ataku. Byli to m.in. Junior Firpo, Durmisi i Barragan. Za napastnikiem grali dynamiczni dryblerzy schodzący albo do środka (Boudebouz czy Fabian), albo do skrzydła (Joaquín, Tello i Campbell).

Podsumowując, w tym zestawieniu linia pomocy starała się wypracować przewagę z pomocą jednego ze stoperów wyprowadzających piłkę. Do tego w akcji uczestniczył jeden z dwóch dynamicznych graczy znajdujących się za napastnikiem. W drugim sezonie pracy Setiena zmieniły się właściwie tylko nazwiska. Pojawili się Carvalho, Lo Celso i Canales, a czasem można było zobaczyć na skrzydle nawet Joaquína.

Barcelona: uzależnienie od nieobecności Luisa Suáreza

Na Camp Nou Quique Setien będzie zmuszony poradzić sobie z brakiem podstawowej „dziewiątki”. Do tego, wg Marki, Barça nie wydaje się mieć predyspozycji do gry trójką w obronie. Już jutro nowy szkoleniowiec zaprezentuje swoją pierwszą jedenastkę. Jak będzie ona wyglądała? Zachęcamy do dyskusji w komentarzach.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mam nadzieję, że będzie to 4-4-2.

Ja to widzę tak:

Ter Stegen
Roberto, Umtiti, Lenglet, Alba
Sergio
Rakitić, Puig
Messi, Griezmann, Fati

4-3-3 przechodzące w 4-2-3-1 (wówczas dwóch defensywnych pomocników tworzy duet Ivan-Sergio). Messi i Griezmann często wymieniający się pozycjami. Fati schodzący często do środka, by zrobić miejsce Albie (analogicznie po prawej stronie).
Gramy bardzo wysoko i bardzo intensywnie.

OCZYWIŚCIE DOTYCZY TO MECZU Z GRANADĄ, a nie podstawowej jedenastki na cały sezon ;)

Ter Stegen
Pique Langlet Umtiti
Roberto Busqets Arthur (Dr Jong) Alba
Messi Griezmann
Fati (Suarez)
3-4-2-1

Wiem że Fati nie jest typową 9, ale jest ruchliwy i może zrobić miejsce Messiemu lub Griezmannowi :)

Nie wierze w trojke obroncow przy kadrze w ktorej jest tylko 3 obroncow. Okazjonalnie, moze i tak ale jak na moje to i tak bedziemy grac 433.

Najważniejsze jest to, żeby Setien był elastyczny w swoich decyzjach. Byłoby pięknie gdyby Barça znowu potrafiła zaskakiwać swoich rywali. W drugim sezonie w Betisie, drużyna grała utrzymując się przy piłce ale nie szły za tym wyniki. Mimo to Quique uparcie chciał grać ciągle tak samo. Mam nadzieję, że w FCB mając do dyspozycji piłkarzy wszechstronnych, z najwyższej półki nie będzie się bał modyfikować systemu jak i stylu gry

Fajnie jakbysmy zaczeli grac z 10ka z 2 DMami. na !0tce Messi albo de Jong

Stawiam na 1-4-3-1-2
Ter Stegen
Roberto, Pique, Langlet, Alba
Sergio, Vidal, Puig
Messi,
Griezman, Fati

Barca grała jeszcze 4:4:2 jak były kłopoty

Ter Stegen
Semedo,Piqe,Langlet,Alba
Roberto,Busi,Vidal
Grizman,Leo,Fati
Wydaje mi sie ze na dzien dzisiejszy jedyne roszady na jakie sobie pozwoli a jak wroci
De Jong , Arthur dojdzie do siebie,Dembele i Suarez (nowy napastnik kupiony w zimie) to dopiero bedzie kombinowal z
4-2-3-1 lub 3-4-2-1 to pierwszy mecz nie bedzie rewolucju odrazu , niech beda skladne akcje i chec biegania presingu widoczne bede zadowolony

4-2-3-1 odpada bo Busquets.
3-4-2-1 jakoś ciężko mi sobie wyobrazić w Barcelonie.
4-3-3 to już bardziej widzę.
A taka prawda że Quique preferuje elastyczność i nie ma stałego ustawienia. Jego zespoły często zmieniają formację w trakcie meczu, przez co są trudniejsze do odszyfrowania przez rywali ;)