Barcelona - Mallorca: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Redakcja

7 grudnia 2019, 23:43

16 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

5:2

Herb FC Barcelona

RCD Mallorca

MLL

  • Antoine Griezmann 7'
  • Lionel Messi 17', 41', 83'
  • Luis Suárez 43'
  • 35', 64' Ante Budimir 

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Realem Mallorca zdaniem Redakcji?

Najlepsze: gole i gra ofensywna na miarę Barcelony

Duma Katalonii przyzwyczaiła swoich kibiców do nieszablonowej, ofensywnej piłki, która nie zawsze przynosiła tytuły, ale gwarantowała emocje i dużo radości. W ostatnim czasie można było o tym trochę zapomnieć, ale dziś cała jedenastka zrobiła wszystko, by ręce same składały się do oklasków. Kolejny fantastyczny mecz rozegrał Leo Messi, a bramka Luisa Suáreza z pewnością będzie wymieniana wśród najpiękniejszych trafień w historii ligi hiszpańskiej i nie tylko.

Najgorsze: łatwo stracone bramki

Dziś na Camp Nou gospodarze zmierzyli się z drużyną, która do tej pory w meczach wyjazdowych strzeliła zaledwie trzy gole. Mająca problemy z kreowaniem akcji bramkowych Mallorca sprawiła jednak wiele problemów Barcelonie. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Budimir, a z bardzo dobrej strony pokazał się Kubo. Niewątpliwie gra obronna wymaga poprawy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Druga bramka to ewidentny blad Marca TS, ktore na szczescie zdarzaja sie niezwykle żadko co mozna uznac za wypadek przy pracy. Kazdemu sie zdarza. Pierwasz bramka to typowy brak jaj w obronie, Budimir powinien byc skasowany barkiem w pierwszym momencie ale do tego trzeba zdecydowanych obroncow

Moim zdanie powinno wygladc to tak..... Dobic, dobic i jeszcze raz dobic. Nie jedna, dwoma bramkami ....Dobic przeciwnika taka iloscia bramek zeby nie mial absolutnie zadnych checi do dalszej gry. A tu jak zwykle w drugiej polowie odpuszczaja.

Najlepsze:
- wreszcie ładna gra kombinacyjna, pełna zaangażowania całej drużyny,
- bramka Suareza (oddająca ducha drużyny w tym meczu)
Najgorsze:
-gra w defensywie, szczególnie przu utracie drugiej bramki

Gra defensywy to koszmar w tym sezonie. Trzeba będzie się zastanowić co dalej.

Najlepsze - zwycięstwo po pięknej grze, nawet jeśli nie byłoby 5:2, a 6:4, 7:5... dla mnie nie ma różnicy.

Najgorsze - gorsza druga polowa i wciąż wiele statyczności w ataku, włącznie z cofaniem piłki, kiedy akurat miejsce i czas na zagranie do przodu były i napędzałoby to akcje. Jeśli zdarzyło się to kilka razy w takim meczu, to z trudniejszym, lepiej ustawiającym się przeciwnikiem, będzie kosztować okazje na gole.

Ogólnie to mecz super, ale tak na prawdę to nihil novi. Barca u siebie gra dobrze w ataku i strzela. W obronie jak zwykle żenada i brak koncentracji. Kolejny Liverpool się zbliża lub Roma. Nic nie grająca Mallorca strzelając 3 razy trafiła 2 razy do siatki. Grając praktycznie podstawowym składem tracimy dwa gole, które z lepszym rywalem znowu mogą nas wywalić z LM. Na koniec wchodzi zabawa i zamiast strzelić szóstą, siódmą bramkę to my wyciągamy rękę do rywala. Na tle tak beznadziejnie grającego przeciwnika. To była duża łyżka dziegciu, ale patrząc, że domowe mecze Barcy zwykle się układają w lidze to beczki miodu nie będzie. Może słoiczek. MSG zaczyna się trochę bardziej rozumieć. Pomoc dziś grała bardzo dobrze. Piłka chodziła. Messi wiadomo najlepszy piłkarz świata po raz szósty. Ligę się jednak wygrywa takimi wymęczonymi meczami jak z Atleti, a nie pogromami ogórasów. Oby to zaczęło funkcjonować tak jak w tym meczu, a nie karuzela jak cały sezon. Pamiętam jeszcze nie tak dawno, ale już jakiś czas temu, gdy w naszych szeregach grał brazylijski judasz. 4:0 w pupę z PSG około tego dwumeczu było 6:0 z Alaves bodajże, potem 6:1 z PSG, żeby znów dostać w pupę tym razem od Juve 3:0 i już tego nie odrobić na Camp Nou. Wczorajszy wynik był świetny, mecz cudowny dla kibica, ale jeśli chodzi o grę to jest jakiś progres, ale rywal stał na tak niskim poziomie, że aż się zastawiam jak Real z nimi przegrał. Chyba po raz kolejny zagrała głowa, a nie nogi.

Taki to oto fajny dzionek. Bileciki na PJ kupione, żonka na służbowym śledziku, dzieciaki śpią po za domem, ogólnie 'freedom' (wolna chata), a tatuś z browarkiem przed TV.

Co mi się gęba dzisiaj cieszyła. Po bramce Suareza śmiałem się na głos. Momentów było więcej. Fajnie zakończony dzionek.... :)

A tak poważniej:

1. MSG wygląda coraz lepiej.
2. Roberto takimi meczami zjada w ofensywie Semedo.
3. de Jong to jest to, co tygryski lubią najbardziej... miało być poważnie...
Uwielbiałem oglądać jego mecze w Ajaxie na pozycji 6. Dlatego nie mogłem zrozumieć jak Valverde może stawiać go na pozycji bardziej ofensywnej. Widać kto pracuje z piłkarzem na co dzień. Brawo Ernesto.
6. Może tylko szóstka, ale jednak. Ostatnio, z tego co pamiętam, to siódemka wychowanków była w jednym momencie na boisku, podczas pierwszej bramki Ansu Fatiego z Osasuną.
7. Messi.....
8. Po meczu z Interem znowu będzie marudzenie.
9. Kubo będzie nas jeszcze straszył.
10. Luis mordo ty moja :)

Rywal może mało wymagający, ale to był nasz wieczór.... a dzionek mój :)

VeB!

Najlepsze to wynik,lider i Messi.Dobra gra piłą w ofensywie jest progres.Cieszy bramka Griezmana niech łapie pewność.Dobrze że ważna bo otwiera wynik.Trochę bardziej w stylu Atletico niż Barcy ale trzeba z tego korzystać jak to potrafi.Fajnie że pograł Perez Alenia.Coraz swobodniejsza gra Firpo z przodu co cieszy.Na koniec super bramka Suareza no i de Jonga;)
Złe
Obrona -choć trzeba też powiedzieć że nie ma Semedo i Alby. Firpo się przystosowuje do gry w Barcelonie a Pique choć dobrze rozgrywa to w defensywie nie jest w formie i łapie kartki.Dobrze że puchar Davidsa za nim ;)Całościowo to jeszcze nie działa .Myślę że to poprawią.Bo w zeszłym sezonie też tak było.Oby w następnym meczu.

konto usunięte

Strzał Suareza natychmiast przypomniał mi bramkę Kluiverta - co ciekawe też przeciwko Mallorce. Poezja.