Emerson: Chciałbym móc powiedzieć kiedyś dzieciom, że grałem z Messim

Ela Rudnicka

6 grudnia 2019, 16:30

Mundo Deportivo

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Emerson udzielił obszernego wywiadu Mundo Deportivo. Brazylijczyk opowiedział m.in. o swoich piłkarskich marzeniach, grze w Betisie i obecnej sytuacji Barcelony.

W Hiszpanii jesteś już prawie od roku. Jak przebiega twoja adaptacja?

Bardzo dobrze. Wiele się nauczyłem. Każdego dnia, w każdym meczu gram lepiej.

Betisowi całkiem nieźle idzie.

Tak, pracowaliśmy, żeby osiągać dobre wyniki, dzięki Bogu to się udało. Cały zespół jest w dobrej formie.

Co poprawiliście?

Dużo pracowaliśmy, ale nie zdobywaliśmy bramek. Teraz to się zmieniło.

Tutaj gra się inaczej niż w Brazylii?

W Hiszpanii futbol jest inny. Bardzo taktyczny, nie ma dużo czasu na myślenie. Na początku było mi ciężko.

Twój początek sezonu jest całkiem dobry – masz już na swoim koncie dwie bramki i trzy asysty.

W tamtym roku nie grałem dużo. Teraz sztab i drużyna wierzą we mnie. A ja daję z siebie wszystko.

Jesteś ofensywnym obrońcą.

Owszem, dużo atakuję, ale mam świadomość tego, że muszę również bronić, na tym polega moja praca.

Kibice Barcelony nie wiedzą o tobie zbyt wiele. Jak byś się opisał?

Dużo się uczę, mam potencjał, żeby dużo osiągnąć. Pracuję i wiem, jakie kroki powinienem wykonać.

Rola Rubiego jest kluczowa?

Tak, cały czas stara się, żebyśmy poprawiali grę. Powiedział mi, że będę grał w reprezentacji, i tak się stało.

Kibice Betisu są wyjątkowi.

Tak. Bardzo mi się to podoba. Widzę, że kochają drużynę, przeżywają mecze. Dwa dni po tym, jak przyjechałem, już rozpoznawali mnie na ulicy.

Co może osiągnąć Betis?

Ja zawsze chcę być jak najwyżej w klasyfikacji, walczyć o udział w Lidze Mistrzów, wygrywać. Taką mentalność mamy wszyscy, musimy jednak ciężko pracować.

A co z Ligą Mistrzów?

Na pewno mamy szansę. Mamy piłkarzy o wspaniałej jakości, grających w reprezentacjach swoich krajów. Jeśli nadal będziemy ciężko pracować, pod koniec sezonu będziemy w górnej części tabeli.

Co opowiadał ci Marc Bartra?

Że Barcelona to wielki klub, z dużą liczbą socios, oraz że dobrze gra w piłkę. Rozmawialiśmy też o Neymarze...

W jaki sposób dowiedziałeś się o tym, że Barcelona była tobą zainteresowana?

Grałem mecz z Atlético Mineiro, po którym pojawiły się informacje, Barça mnie obserwowała, żeby później mnie sprowadzić. Nie wierzyłem w to. Nie grałem wtedy długo profesjonalnie w piłkę.

Kto skontaktował się z tobą jako pierwszy?

Abidal. Przyjechał do Brazylii, rozmawialiśmy. Powiedział mi, że mam potencjał, poradził, żebym dalej pracował, zaznaczył również, że mam szansę odnieść sukces w Barcelonie.

Wszystko wydarzyło się chyba bardzo szybko?

Tak, zawsze tak było w moim życiu. W Atlético Mineiro wiedzieli, że jeśli tylko pojawi się taka szansa, nie będę mógł wypuścić jej z rąk. Miałem to w głowie, byłem przygotowany. Wiedziałem, że moja przyszłosć związana będzie z Europą.

W Brazylii mówią, że jesteś Neymarem prawej obrony.

Tak (śmiech), niektórzy… Lubię dryblować i robić inne podobne rzeczy, jak on.

Grałeś również na innych pozycjach.

Zanim zostałem obrońcą, grałem bardziej z przodu, wiem, jak to robić.

Abidal powiedział ci, że wszechstronność jest mile widziana w Barcelonie?

Powiedział mi, że jest kilku graczy, którzy korzystają z tej cechy, m.in. Sergi Roberto.

Jest dla ciebie inspiracją?

Tak, jest świetny, uwielbiam go. 

Co wydarzyło się po twojej rozmowie z Abidalem?

Pojechałem z reprezentacją do lat 20, graliśmy turniej. Wtedy prasa pisała już o tym, że mogę przejść do Barcelony. Po powrocie z rozgrywek podpisałem już kontrakt.

Przeszedłeś do Barcelony, żeby w niej grać, a nie, żeby klub robił na tobie interesy.

Nie będę żadnym interesem. Wiem, że będę grał w Barcelonie, walczył o zwycięstwo w Lidze Mistrzów i innych rozgrywkach.

Utrzymujesz kontakt z Barceloną?

Dużo rozmawiam z moim agentem, a on kontaktuje się z przedstawicielami klubu. Chwalą mnie, mówią, żebym dalej ciężko pracował, a wtedy być może będę grał w Barcelonie.

Wierzysz w to, że Barcelona niedługo cię odzyska?

Nie wiem, to w dużej mierze zależy od mojej pracy. Jeśli będę ją dobrze wykonywał, owszem, ale najpierw muszę dobrze spisywać się tutaj i awansować do Ligi Mistrzów.

Twoje wypożyczenie ma trwać dwa lata. Istnieje klauzula, która pozwoliłaby ci na przejście do Barcelony wcześniej?

Tak, ale klub musiałby wtedy zapłacić grzywnę, nie wiem jednak, o jakiej kwocie mowa.

Podczas negocjacji z PSG w sprawie powrotu Neymara w operację włączano Semedo. Mówiono wówczas, że to dlatego, że ty mogłeś przejść do klubu.

Do mnie nie dotarły te informacje, ale wiem, że pojawiło się coś na ten temat w prasie.

Grałeś już na Camp Nou.

To niesamowity stadion, ogromny, trudny dla rywali, ciężko jest wychodzić z tyłu. Gra na nim to wspaniałe doświadczenie, chciałbym mieć tę możliwość w przyszłości.

Rozmawiałeś o tym z kimś z klubu?

Nie, nie rozmawiałem z nikim.

Oglądasz mecze Barçy?

Tak, od małego, uwielbiam tę drużynę.

Masz dopiero 20 lat. Którzy z piłkarzy Barcelony są twoimi idolami?

Xavi, Iniesta, Messi i Neymar. Lubiłem Barcelonę, kiedy oni w niej grali. Teraz oczywiście też ją lubię, ale tamta drużyna była lepsza.

Teraz Barcelona jest dość nieregularna.

Tak, w niektórych meczach nie gra najlepiej, ale ma piłkarzy o wspaniałej jakości oraz inteligentny sztab. Zdobędą tytuły.

Myślisz, że wygrają ligę?

Chciałbym być wyżej niż oni w tabeli (śmiech), ale czy mają szansę na zwycięstwo... Tak jak my.

Co myślisz o Semedo?

To wspaniały piłkarz, lubię go. Pracuję na to, żeby być w tym miejscu co on.

Różnicie się czymś?

Jesteśmy inni. Semedo to dobry piłkarz, ale nie drybluje tak jak ja.

Jesteśmy świadkami ery Messiego.

Gra z nim to marzenie, jest najlepszy na świecie. Jest niesamowity, zwłaszcza jeśli oglądasz go z bliska. W wielu 13 lat byłem nim w grach. Chciałbym powiedzieć dzieciom, że z nim grałem.

Co myślisz na temat ostatnich transferów Barcelony?

To dobrzy piłkarze. De Jonga nie znałem zbyt dobrze. Kiedy grałem przeciwko niemu, wydawał mi się znakomity. Barça nie sprowadzi żadnego złego piłkarza.

Juniora już znasz.

Był tutaj z nami. Jest bardzo dobry. Ma siłę i jakość. Dużo nauczy się w Barcelonie. Będzie jednym z najlepszych bocznych obrońców na świecie.

Oglądasz mecze Barçy?

Tak, prawie zawsze.

Myślisz o Barcelonie?

Tak, oczywiście, myślę o tym, żeby dużo osiągnąć. Chcę osiągnąć sukcesy z Betisem, po to żeby przejść do Barcelony i również tam zwyciężać.

Myślisz, że wygra Ligę Mistrzów?

Tak. Ma potrzebną do tego jakość, ale oprócz tego są też Liverpool, Juventus...

Znasz Neymara?

Nie znam go osobiście, ale jestem jego fanem od dziecka. Nigdy nie widziałem go grającego na żywo.

Był bliski powrotu.

Chciałbym, żeby tak się stało. Chciałbym kiedyś spotkać się z nim w Barcelonie. Każdy Brazylijczyk o tym marzy.

Grałeś również w reprezentacji.

Debiut w meczu z Koreą był jak sen. Ciężko to odpisać. Grałem z najlepszą na świecie drużyną. Czułem się wtedy swobodnie.

Co powiedział ci Tite?

Że mam potencjał, żebym dalej tak pracował, że mam czas. Jest wspaniałą osobą. Prosił również, żebym nie martwił się tym, co wydarzy się w meczu.

Celem reprezentacji będzie mundial w Katarze.

Chcę go wygrać.

Co podoba ci się w Danim Alvesu?

To piłkarz taki jak ja, lubi grać na górze, w ataku. Jest inteligentny. Uwielbiam go.

Rozmawiałeś z Arthurem?

Tak, o meczu na Camp Nou.

Spotkałeś się również z Coutinho.

To niesamowity piłkarz i osoba. Wielu pytało mnie, jaki jest. To crack.

Powiedział ci, co u niego słychać?

Rozmawialiśmy o reprezentacji i o tym, że wszystko dobrze mu się układa.

W Barcelonie nie odnalazł swojego miejsca.

Ciężko gra się w Barcelonie, to najlepszy klub na świecie. Trzeba wykonywać dobrze wiele rzeczy. Jestem przekonany, że pewnego dnia wróci.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ale sobie wszyscy słodzą w komentarzach , ten super a ten jeszcze lepszy po co w ogóle pytać wiadomo jaka odpowiedź w sumie nie może nic innego powiedzieć.

Wygląda jak Gucci Mane.

Może i Semedo obecnie nie drybluje tyle co Emerson, ale nie da się ukryć, że Portugalczyk jest jednym z najlepiej wyszkolonych technicznie bocznych obrońców na świecie, gdyby to tylko częściej pokazywał ;/

Emerson spoko gość, każdego uwielbia xD

Pytanie czy gdyby dostał szansę i grał tyle co Semode od niego lepszy

Niech tam posiedzi w Betisie, rozwija się i podbija do Barcy, ciekawy prawy obrońcą silny, dobry w ofensywie, szybki, widać, że robi postępy.