Mallorca zdobyła ostatni punkt na Camp Nou dziewięć lat temu

Ela Rudnicka

5 grudnia 2019, 19:00

AS

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Po krótkich przygodach w Segunda División A i Segunda B Real Mallorca wraca do Primera División. Ostatnie dwa spotkania klubu z Dumą Katalonii rozegrane w sezonach 2012/13 i 2011/12 zakończyły się wysokimi przegranymi (0:5).

Ostatni punkt w spotkaniu z Barceloną drużyna z Balearów zdobyła w 2010 roku na Camp Nou, kiedy to udało jej się zremisować 1:1, a bramki dla swoich zespołów zdobyli Leo Messi i Emilio Nsue. Mallorcę trenował wtedy Michael Laudrup.

Ostatnie zwycięstwo nad Barceloną Real Mallorca odniósł 11 maja 2008 r., kiedy trenerem zespołu był Gregorio Manzano. Jego podopieczni pokonali wtedy Azulgranę 3:2, a bramki zapisali na swoim koncie Borja Valero, Webó oraz Güiza.

Już w niedzielę zespół wróci na Camp Nou, a jego sytuacja w tabeli jest dość skomplikowana, znajduje się bowiem blisko strefy spadkowej. Mallorce jak do tej pory źle szło na wyjazdach - w siedmiu meczach wyjazdowych nie zdobyła bowiem żadnego punktu. Z drugiej strony Barcelona odniosła sześć zwycięstw podczas sześciu meczów u siebie. Zespół z Balearów czeka więc ciężki pojedynek, szczególnie że nie wiadomo jeszcze, czy wystąpi w nim najlepszy strzelec drużyny Lago Junior.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak coś to mecz jest w sobotę.

Każdy pisze w komentarzach o laniu. Myślę że jakieś 5:0 może być choć chciałbym koło 8, ale Barca nie ma takiego parcia na gole jak Real, który za wszelką cenę chce wbić ile się da. My jak mamy 4:0 piłka chodzi od prawej do lewej i odwrotnie i to jeszcze na naszej połowie. Tak jest w wielu meczach, niestety :(

Mallorca to jest drużyna, którą należy, a nawet trzeba rozwalcować! Przydałby się wynik 5 lub 6:0. Wszystkie okoliczności sprzyjają, by spuścić im lanie, ku uciesze serc kibiców na stadionie i fanów przed ekranami. Minuty złapać powinni też zmiennicy, przede wszystkim Fati. Liczę też na powołanie i kilka minut dla Riquiego Puća. No niech się chłopak poczuje trochę lepiej. Dajcie mu polatać trochę na murawie, bo ostatnio sporo nerwowości wokół niego. Występ na Camp Nou naładuje go nową energią i pójdzie na święta bardziej zrelaksowany.

Lać ich mocno i nie popuszczać. Ciekawe jakie przywitanie szykują Kubo na Camp Nou :)