Dembélé w najbliższym czasie będzie pracował nad powrotem do zdrowia w Katarze. Jest to spowodowane tym, że w stolicy tego kraju w Doha znajduje się jedno z najbardziej znanych centrów medycznych specjalizujących się w traumatologii sportowej: szpital Aspetar. Skorzystanie z tego ośrodka doradził Dembélé jego rodak Samuel Umtiti, który rok temu również przebywał w tej placówce przez około trzy tygodnie w związku z problemami z kolanem.
Jak donosi AS, Dembélé ma zostać w Katarze przed podobny okres, aby rozpocząć rehabilitację, która ma potrwać do końca lutego. Barcelona informowała, że Francuz może wrócić do gry za około dziesięć tygodni, ale według madryckiego dziennika absencja może być nawet dłuższa, ponieważ skrzydłowy ma problem nie tylko z mięśniem, ale i ścięgnem.
Zdaniem ASa decyzja Dembélé o wyjeździe do Kataru została uzgodniona z Barceloną i ma pomóc piłkarzowi w "zresetowaniu się" po mentalnym ciosie związanym z kolejnym urazem. Dziewiąta już kontuzja 22-latka od przybycia na Camp Nou wpłynęła na niego najmocniej pod względem emocjonalnym. Dziennik podaje, że Francuz był zdruzgotany i zalewał się łzami. Dembélé od pewnego czasu przestrzegał zaleceń klubu i prowadził bardziej uporządkowany styl życia, a mimo to nie uniknął kolejnego urazu.
Jak informuje AS, Dembélé chce wrócić do Barcelony przed świętami Bożego Narodzenia, a prawdopodobnie już na El Clásico 18 grudnia. Następnie ma kontynuować rehabilitację w Ciutat Esportiva. Termin ewentualnego powrotu do gry może wyznaczyć tylko jego stan zdrowia. Piłkarz nie będzie ryzykować i wróci dopiero wtedy, gdy będzie czuł się w pełni wyleczony.
Komentarze (30)