Barça B wygrywa i kończy serię meczów bez zwycięstwa

Błażej Gwozdowski

1 grudnia 2019, 21:17

4 komentarze

Fot. Getty Images

  • Rezerwy Barcelony pokonały Castellón 2:1, choć na 10 minut przed końcem meczu przegrywały
  • Decydującą bramkę zdobył Monchu, skutecznie egzekwując rzut karny
  • Dzięki wygranej podopieczni Pimienty zajmują 5. miejsce w tabeli ze stratą zaledwie jednego punktu do czwartej lokaty

Po serii czterech remisów Barcelona B utrzymywała się w górnej części tabeli Segunda B. Bez zwycięstw trudno jednak myśleć o awansie. Przed dzisiejszym meczem z Castellón najwięcej wątpliwości budziło zestawienie formacji ofensywnej. Ostatecznie trenerzy zdecydowali się na grę bez nominalnej „dziewiątki”, ustawiając obok siebie Hirokiego Abe i Kike Saverio wspieranych przez mającego więcej swobody Collado. W środku pola kolejną szansę otrzymał natomiast Jandro Orellana.

Pierwsze minuty to dość spokojna gra gospodarzy. Piłka płynnie krążyła między zawodnikami, ale brakowało odwagi w obrębie pola karnego rywali. Najwięcej ochoty do gry ofensywnej wykazywał Kike Saverio, który był prawdziwym utrapieniem obrońców, jednak również jemu brakowało pomysłu na zakończenie akcji. W 21. minucie po groźnym dośrodkowaniu piłka przeszyła pole karne Barçy B, na szczęście nie znajdując adresata. W odpowiedzi indywidualną akcję przeprowadził Kike, ale zabrakło dokładności. Chwilę później z rzutu wolnego w sam środek bramki uderzył Collado.

Po przerwie oglądaliśmy już zdecydowanie ciekawsze spotkanie. W 49. minucie Collado ładnie pokazał się na skrzydle, jednak uderzył bardzo niecelnie. Odpowiedź gości od razu przyniosła prowadzenie. Po udanej akcji piłka dość przypadkowo trafiła pod nogi Alcainy, a ten uderzył na tyle szczęśliwie, że piłka po odbiciu od Araujo wylądowała w bramce. Po drugiej stronie boiska na strzał z dystansu zdecydował się Riqui Puig, ale Campos nie dał się zaskoczyć. Kolejna akcja to znów popis Kike, który wymanewrował niemal całą obronę Castellón, po czym fatalnie przestrzelił z bliskiej odległości. W 65. minucie mogło być po meczu, gdyż Alcaina powinien skutecznie wykończyć dobry kontratak, ale na szczęście dla gospodarzy posłał piłkę w trybuny.

Ostatnie 10 minut meczu przyniosło najwięcej emocji. W 83. minucie Collado dośrodkował w pole karne, a Araujo w trudnej sytuacji posłał piłkę do siatki i mieliśmy 1:1. Nie była to pierwsza taka sytuacja, kiedy stoper Barçy B strzela ważną bramkę w ostatnich minutach meczu. W samej końcówce bardzo dobry występ podsumował kolejną świetną akcją Saverio. Skrzydłowy rezerw Barcelony wpadł w pole karne, gdzie został sfaulowany. Jedenastkę na gola zamienił Monchu i w 89. minucie meczu gospodarze prowadzili 2:1. Rywalom nie udało się odpowiedzieć i ostatecznie to podopieczni Garcíi Pimienty mogli cieszyć się z wygranej. Dzięki niej tracą zaledwie punkt do czwartej Lleidy oraz tylko cztery oczka do prowadzącego Sabadell.

Bramki:
0:1, Araujo (51’, bramka samobójcza)
1:1, Araujo (83’)
2:1, Monchu (89’, rzut karny)

FC Barcelona B: Iñaki Peña, Morer (min. 70, Guillem), Mingueza, Araujo, Akieme, Monchu, Jandro Orellana, Riqui Puig (min. 90, Chumi), Collado, Hiroki Abe (min. 70, Marqués) oraz Saverio.

CD Castellón: A. Campos, Alcaina (min. 77, Muñoz), Castells, Serra, Carles, Rubén D, César Díaz, Gálvez, Calavera (min. 89, Cubillas), Jorge Fernández (min. 82, Roig) oraz Muguruza.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze