Zgodnie z przewidywaniami mediów po wczorajszej zmianie na stanowisku trenera reprezentacji Hiszpanii Robert Moreno opublikował komunikat, w którym podziękował wszystkim za współpracę i pomoc oraz zaznaczył, że odchodzi z czystym sumieniem.
Po wydarzeniach w ostatnich dniach oraz po dojściu do porozumienia w sprawie zwolnienia mojego stanowiska czuję obowiązek opublikowania komunikatu w celu podziękowania za wsparcie otrzymane w ciągu ostatnich miesięcy. Żegnam się ze stanowiskiem selekcjonera, które przejąłem podczas ekstremalnej sytuacji na Malcie.
Cel, jakim był awans na EURO, został w pełni osiągnięty. Chciałbym, by nigdy nie musiało dojść do sytuacji przejęcia przeze mnie drużyny. Teraz również cieszylibyśmy się z awansu.
Ocena ostatnich godzin i dni posłużyłaby jedynie nakręceniu spirali wyrzutów i wyjaśnień każdej ze stron. Nie zrobię tego, nie widzę w tym sensu. Mam czyste sumienie. Nie da się zadowolić wszystkich, ale mówię szczerze – szanuję wszystkich i wszystkie opinie.
Zawsze utrzymywałem, że jestem człowiekiem dotrzymującym słowa, i zapewniałem, że nie będę przeszkadzał, jeśli Luis Enrique zechce wrócić do trenowania. Tak też zrobiłem, mimo że oznacza to moje odejście. Luisowi życzę wszystkiego najlepszego, bo jego radość będzie naszą radością.
Dziękuję wszystkim piłkarzom za ich oddanie na zgrupowaniach. Starałem się być sprawiedliwy, honorowy i bezpośredni w kontaktach z nimi. Chciałem jak najlepiej im pomóc w rozwijaniu ich zadań na boisku.
Chcę podkreślić, że wykonywanie mojej pracy nie byłoby możliwe bez Luisa Enrique, Rafela, Joaquína i Jesúsa. Nie tracę sztabu, zostawiam za sobą grono przyjaciół. Nie zapominam też o osobach pomagających zespołowi, które nigdy nie są odpowiednio doceniane. Czułem ciepłe uczucia wszystkich i mogę jedynie podziękować.
Dziękuję setkom nieznajomych, którzy podchodzili do mnie, dopingowali i gratulowali. Zawsze mam was w sercu. Dziękuję też wszystkim członkom Federacji za sposób, w jaki mnie traktowali. Czułem się kochany i szanowany. Na koniec chciałbym wspomnieć media za to, jak się do mnie odnosiły. Byliście bardzo wnikliwi na wszystkich konferencjach.
Starałem się okazywać wszystkim szacunek i traktować wszystkich na równi, być miły i szczery. Mam nadzieję, że ocenicie mnie na podstawie tego, co zrobiłem, a nie tego, kim jestem. Ja w ten sposób starałem się traktować piłkarzy przy każdej liście powołanych. Nie chcę nie przeprosić tych, którzy poczuli się urażeni za brak ostatniej konferencji prasowej. Okoliczności uniemożliwiły mi wzięcie w niej udziału.
Moje doświadczenie trenowania reprezentacji zaczęło i zakończyło się tak samo: ze słodko-gorzkim posmakiem w ustach. Teraz trzeba spojrzeć naprzód i podejść do nowych wyzwań jako trener piłki nożnej, mojej pasji. Jestem przygotowany na wyzwanie prowadzenia nowych projektów.
Komentarze (26)