Były zawodnik m.in. Atlético Madryt Tomas Ujfalusi udzielił wywiadu w Catalunya Rádio i przeanalizował sposób, w jaki zawodnicy Slavii podchodzą do meczu z Barçą. Były czeski piłkarz wrócił też wspomnieniami do dawnego starcia z Leo Messim w lidze hiszpańskiej.
Jakie nastroje panują w Pradze? Czy kibice uważają, że sprawienie niespodzianki na Camp Nou jest możliwe?
No nie wiem. Myślę, że piłkarze Slavii przyjadą na Camp Nou z dużym szacunkiem, ponieważ wiedzą, że mierzą się z jedną z najlepszych drużyn na świecie. Na pewno okażą duży respekt.
Z szacunkiem, ale też z optymizmem. Postawa Slavii w pierwszym meczu zaskoczyła wszystkich w Barcelonie. Piłkarze Slavii zagrają tak samo na Camp Nou czy będą bardziej nieśmiali?
Nie wiem. Prawdą jest, że Slavia już od jakiegoś roku gra bardzo dobrze i pokazała to również na wyjeździe, w meczu z Interem w Mediolanie. Prawie tam wygrała. Na Camp Nou nie zagra aż tak ofensywnie jak w domu. W każdym razie gra Slavii jest właśnie taka. Piłkarze są bardzo dobrze przygotowani z fizycznego punktu widzenia i dzięki temu mogą zrobić Barcelonie krzywdę. Pokazali to już u siebie.
Barça była zaskoczona. Slavia zagrała odważnie i intensywnie. Miała dużo okazji i zasłużyła na więcej w tamtym meczu.
Tak, to prawda. Jedyne, czego brakuje Slavii, to kilera na pozycji numer "9". Kiedy masz 4-5 okazji bramkowych w meczu z takim rywalem jak Barcelona, trzeba strzelić przynajmniej jeden czy dwa gole. Tego brakuje tej drużynie.
Slavia wygrała ostatnio swój mecz ligowy z Banikiem i prowadzi w tabeli ligi czeskiej. Natomiast Barça przegrała z Levante. Czy to napawa optymizmem kibiców w Pradze?
Nie, nie sądzę. Piłkarze przegrali też z Banikiem w środę w pucharze. Tak jak powiedziałem wcześniej, zawodnicy Slavii przyjadą na Camp Nou z dużym szacunkiem i z większym nastawianiem na defensywę. Zabraknie jednego z podstawowych stoperów i Slavia bardzo to odczuje.
Kiedy grałeś w Atlético Madryt, mierzyłeś się z Leo Messim. Uważasz, że Argentyńczyk jest jednym z nielicznych piłkarzy, którzy nie zawodzą ostatnio w Barcelonie? Wiesz dobrze, że tutaj jesteśmy krytyczni wobec gry tej drużyny.
Myślę, że tak. Messi udowadnia od wielu lat, że jest najlepszym piłkarzem na świecie, i robi takie rzeczy, których nikt inny nie jest w stanie wykonać. Cristiano Ronaldo gra inaczej. Messi zawsze jest w stanie czymś zaskoczyć.
Nie wiem, czy pamiętasz, ale kiedyś miałeś trochę pechową akcję z Messim na stadionie Calderón. Twoje bardzo ostre wejście w kostkę, obrazy z tamtej akcji przerażały. Na szczęście nic się nie stało i Leo nie doznał poważnej kontuzji. Pamiętasz tamtą sytuację?
No tak. Jasne, że pamiętam. Myślałem, że uda mi się trafić w piłkę. Messi był jednak ode mnie szybszy. Na szczęście nie wypadł z gry na wiele tygodni. Wydaje mi się, że wrócił na boisko już po trzech tygodniach. Nie wiem, co by się stało, gdyby kontuzja uniemożliwiła mu grę np. przez sześć miesięcy. Musiałbym chyba zmienić klub i pójść grać gdzie indziej.
Pamiętam, że starałeś się z nim porozmawiać i przeprosić. Wysłałeś mu nawet wiadomość z telefonu Agüero.
Tak, to prawda. Kiedy zobaczyłem obrazy i filmik z całego zajścia, oczywiście chciałem mu przekazać wiadomość. Potem było wiadomo, że nie jest z nim tak źle. Po jakichś czterech dniach Leo wysłał wiadomość na numer Agüero i powiedział, żebym był spokojny. Powiedział, że to nie było nic poważnego.
Mieliście okazję się spotkać z Leo po latach?
Nie. Pamiętam, że kiedy później grałem na Camp Nou, wszyscy kibice krzyczeli w moją stronę: "morderca, morderca". To nie było przyjemne. Taki jest jednak futbol.
Będziesz na Camp Nou, aby obejrzeć mecz Slavii?
Tak jest, przyjadę do Barcelony. Będę komentować ten mecz dla jednej z czeskich stacji telewizyjnych.
Komentarze (2)